Pod naszym patronatem m.in.

Pod naszym patronatem m.in.

5 czerwca 2016 r.

III Szczecinńskie Spotkania z książką dla dzieci i młodzieży

12.03.2016 r.

12.03.2016 r.

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Sprawa Reinefartha

sprawa reinefarthaHeinz Reinefarth był jedynym generałem SS z czasów Trzeciej Rzeszy, który po 1945 roku objął urząd polityczny na szczeblu kraju związkowego. Prawnik z zawodu, zrobił zawrotną karierę w SS i nazistowskim aparacie okupacyjnym, a jako dowódca grupy bojowej był współodpowiedzialny za krwawe zdławienie Powstania Warszawskiego i masakrę ludności cywilnej Woli. Po wojnie został burmistrzem kurortu Westerland nad Morzem Północnym i wszedł do szlezwicko-holsztyńskiego landtagu w Kilonii.

Sprawa Reinefartha
Philipp Marti
przekład: Barbara Ostrowska

Wydawnictwo Świat Książki, 2016

Philipp Marti, ur. w 1979 roku w Solothurnie, studiował historię, nauki o sporcie i socjologię na Uniwersytecie Berneńskim. W 2013 roku obronił pracę doktorską dotyczącą sprawy Heinza Reinefartha. Pracuje w Szwajcarii w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Aarau i jako nauczyciel w gimnazjum w Burgdorfie. /więcej/

Zaproszenie do Krainy Czarów

Krafftowna.w.krainie.czarowTa książka to wywiad, który z Barbarą Krafftówną przeprowadził Remigiusz Grzela. Wywiad przepełniony ciepłem, serdecznością, wzajemnym szacunkiem. Rozmowy prowadzą nas przez lata, przez świat, który już nie wróci.

Kiedy odebrałam książkę do recenzji po drodze weszłam do sklepu z aromatycznymi herbatami. Młoda, miła ekspedientka miała na ladzie grubą książkę… Ja też będę czytać – powiedziałam – biografię Barbary Krafftówny. Dziewczyna spojrzała na mnie z uśmiechem i stwierdziła, że nie zna takiej osoby.
Dlatego ta książka jest bardzo ważna. Będzie świadectwem, które przeniesie w czasie ten dar. Dar jakim było życie Barbary Krafftówny dla niej samej i dla tych, którzy ją znali, podziwiali, kochali. Jako człowieka i jako aktorkę. /więcej/

Klub jeszcze żywych staruszków

małe eksperymentyDzieci śmieją się mniej więcej sto razy dziennie. Dorośli jeszcze około pięćdziesięciu razy. Potem gdzieś po drodze śmiech nam przechodzi.(…) Zanik uśmiechu postępuje wraz z upływem lat.”

To prawda, że wszyscy boimy się starości z bierną niezdarnością, przygnębieniem i samotnością? Czy staruszkowie mogą prowadzić bogate życie towarzyskie, czy są skazani wyłącznie na telewizyjnego pilota, ciepłe kapcie i codzienną porcję kolorowych pigułek? Lepiej hołdować zasadzie, że najważniejsze jest tu i teraz, czy może od czasu do czasu warto pomyśleć o dalekiej przyszłości?

Ponad 83 letni Hendrikus Gerardus Groen, mieszkaniec domu spokojnej starości w północnej dzielnicy Amsterdamu, narrator i tytułowy bohater, już na wstępie przyznaje, że w skrytości ducha nie pała zbytnią sympatią do staruszków. Do ich powolnego dreptania z balkonikiem, wiecznego zniecierpliwienia, zrzędzenia i postękiwania. Choć na co dzień zawsze taktowny uprzejmy i pomocny, rzadko kiedy ma odwagę powiedzieć głośno co tak naprawdę myśli. Przy nieocenionej pomocy nieco ekscentrycznego Everta, decyduje się przełamać codzienną rutynę, bezczynność i nudę. Postanawia nieco „przyłożyć się do życia”, a nie bezczynnie czekać na śmierć. Dość ma wegetowania od herbaty do herbaty i od posiłku do posiłku. Temu między innymi ma służyć „Sekretny dziennik” w którym Hendrik postanawia przez rok spisywać swoje nieocenzurowane myśli i spostrzeżenia. /więcej/

Szansa na uczucie

Szczery facetSpotkać mężczyznę dojrzałego, umiejącego słuchać i rozumieć uczucia w świecie na wskroś przeżartym przez kryzys męskości nie jest dzisiaj łatwo. Na uczuciach, jakie by nie były, praktycznie zależy wszystkim. Tylko że one nie zawsze chcą przyjść. To taka przypadłość „spóźnionej nowoczesności”, o której w swojej książce „Szczery facet” pisze szczeciński autor Alan Sasinowski.

Bohaterem powieści jest tak zwany późnonowoczesny chłopak z bloków (ze szczecińskich leningradów), już niemłody, ale jeszcze niestary. Ot Kamil, trzydziestoparoletni dziennikarz radiowy, któremu czas przecieka przez palce, „alkoholik ledwo kontrolowany”, który w niepewności i chaotyczności życia współczesnego doznaje swoistego przebudzenia. W każdym razie zaczyna coś odczuwać. I wierzyć, że coś się jeszcze może wydarzyć. Bo los postawił na jego drodze niezwykłą żonę i przyjaciółkę żony – kochankę szelmutkę. /więcej/

Hatszepsut

hatszepsut_Mało która z postaci historii starożytnego Egiptu jest równie tajemnicza i fascynująca jak Hatszepsut. Po śmierci małżonka, faraona Totmesa II, została w imieniu małoletniego bratanka Totmesa III regentką, a po siedmiu latach regencji koronowała się na króla. Niedługo później także i w sztuce zaczęto przedstawiać ją w męskiej postaci.

Hatszepsut
Peter Nadig

przekład: Bartosz Nowacki
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2016

Hatszepsut zmarła po niemal 22 latach panowania, stanowiących okres niebywałego rozkwitu i największej świetności w egipskiej historii, o czym dobitnie świadczą pozostawione przez nią wspaniałe budowle. Peter Nadig w swej książce rysuje barwny portret niezwykłej kobiety i czasów jej panowania, opierając się głównie na oryginalnych źródłach – przede wszystkim inskrypcjach ze świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari. /więcej/

„Medalion z gwiazd” wskazał mi drogę

Medalion z gwiazd oklZaledwie kilka dni temu zachwyciła mnie książka „Wiatr szaleńców” szczecińskiej pisarki Joanny Rajch, a już kolejna jej opowieść trafiła w moje ręce. Trafiła i ponownie urzekła swą treścią i formą. Przypomniała, że w głębi duszy wciąż jesteśmy dziećmi, które mają piękne wspomnienia. Kiedy ja byłam dzieckiem często marzyłam o podróżach, egzotycznych wyprawach i przygodach w rodzaju tych, które miał Robinson Crusoe. W swoim pokoju urządzałam jaskinię, wprowadzałam do niej Piętaszka i różne „skarby”. Wiele lat minęło od zabawy w morskie przygody. A dzisiaj przypomniałam sobie o nich za sprawą „Medalionu z gwiazd”, pięknej opowieści Joanny Rajch.
Tym razem dane mi było wyruszyć ku brzegom Seszeli, szlakiem wytyczonym przez osiemnastowiecznego żeglarza Lazare’a Picaulta. Znalazłam się wśród tropikalnej flory i fauny, w raju ukrytym pod szerokimi liśćmi palm, na biało-złocistym piasku. Na nieznanej wyspie, do której zrządzeniem losu trafił bohater „Medalionu z gwiazd”. Chłopiec okrętowy, Luc Fantôme, ocalały po nagłej burzy, która pochłonęła statek handlarzy niewolników. /więcej/

Mam na imię Lucy

mam na imie lucyGdy Lucy trafiła do szpitala, wszyscy spodziewali się, że czeka ją jedynie prosty zabieg. Jednak po operacji jej stan gwałtownie się pogorszył – zamiast wrócić do domu po kilku dniach, Lucy utkwiła w szpitalu na długie tygodnie.

Mam na imię Lucy
Elisabeth Strout
przekład: Bohdan Maliborski
Wydawnictwo Wielka Litera, 2016

Pewnego dnia do jej pokoju wchodzi niespodziewany gość: matka, z którą Lucy od wielu lat nie miała kontaktu. Kobiety próbują odtworzyć łączącą ich kiedyś więź, rozmawiając o ludziach, których Lucy znała w dzieciństwie. Prawdziwą siłą powieści jest jednak to, co niedopowiedziane – przestrzeń między słowami Lucy wypełnia własnymi wspomnieniami o dorastaniu w małym miasteczku w Illinois, wśród rodzinnych tajemnic i konfliktów; o coraz bardziej rozchwianym małżeństwie; wreszcie, o drodze do zostania pisarką. /więcej/

Poezja na lato – konkurs zakończony

IMG_1869Dla wszystkich, którzy nie tylko prozą żyją mamy do wygrania kilka tomików poetyckich na lato i najnowszy numer kwartalnika literackiego eleWator.
Aby otrzymać egzemplarz należy wymienić min. trzy tytuły, które ukazały się do tej pory w Wydawnictwie FORMA w serii PIĘTNASTKA oraz trzy tytuły w serii KWADRAT. Na odpowiedzi czekamy do wtorku, 19 lipca, do godz. 19.00.  Poniżej szczegóły: /więcej/

Strona 1 z 27512345...102030...Ostatnia »