Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

„Przeżywam dwa życia – swoje i moich bohaterów” – wywiad z Anną Rozenberg

Anna Rozenberg zadebiutowała w 2021 roku powieścią kryminalną pt. „Maski pośmiertne”. Pierwszy tom o inspektorze Davidzie Redfernie został dobrze przyjęty przez czytelników. Dziś seria liczy już trzy tomy.
Z Autorką, o początkach pisania, sukcesach, warsztacie i planach na kolejne powieści rozmawia Maciej Biernawski, na co dzień również pisarz, znany czytelnikom jako Marek Stelar.

Maciej Biernawski: Czemu piszesz? Co Ci to daje?

Anna Rozenberg: Paradoksalnie to najprostsze i zarazem najtrudniejsze pytanie. Wywodzę się z domu, w którym zawsze dużo się opowiadało. Jako dziecko uczyłam się więc opowiadać, nocami słuchając i chłonąc anegdoty oraz historie znajomych moich rodziców i dziadków. Snucie opowieści jest niejako wpisane w mój genotyp. Natomiast pisanie samo w sobie to żmudny proces, pełny rzemieślniczej pracy z krótkimi tylko zrywami euforii i to chyba właśnie dla tych momentów zdecydowałam się na taką a nie inną pracę. /więcej/

Dwie Marie

Ta powieść, a właściwie pełen uroku dokument, o życiu, przyjaźni i uczuciu dwóch utalentowanych Polek – Marii Konopnickiej i Marii Dulębianki, to wyprawa w historię Polski i zmian, które następowały na przełomie XIX i XX wieku. I o ile nazwisko pierwszej bohaterki jest znane prawie wszystkim rodakom i to nie tylko z kultowej „Marysi i krasnoludków”, ale przede wszystkim jako autorki „Roty”, to o tej drugiej słyszeli głównie pasjonaci malarstwa, emancypantki i humaniści, którzy zgłębiali życie i twórczość Marii Konopnickiej. Po latach  zapomnienia znakomicie przybliża postać utalentowanej portrecistki i emancypantki Karolina Dzimira-Zarzycka. Autorka wykonała wręcz benedyktyńską pracę, by utrwalić każdy ślad zostawiony przez Dulębiankę, kobietę mocno wyrastającą ponad epokę w której żyła – twardą, samodzielną, mającą swój kanon wartości, wiernie trwającą do końca przy chorującej Konopnickiej. Ba, rezygnującej z własnej kariery by się nią opiekować. A nie było to łatwe – przedzierać się przez świat, w którym dominowali mężczyźni, a kobiety potulnie zajmowały się domem i dziećmi. Gdzie moralnym wyzwaniem było bycie z drugą kobietą, nawet tą najbardziej utalentowaną i zasłużoną dla Ojczyzny. /więcej/

Szczęśliwa pomyłka

Są lektury z młodości, których czytanie w dorosłym życiu jest ryzykowne. Zawsze boję się rozczarowań, bo nigdy nie wiadomo, czy bohater książki z dzieciństwa będzie nadal dla mnie interesującym towarzyszem.
W przypadku Ani, kolekcjonerki romantycznych cytatów, egzaltowanej dziewczynki z głową pełną wzniosłych myśli, których nie boi się wyrażać, rozczarowania nie było.
Wiele lat minęło od czasu lektury tej książki, choć w międzyczasie zdarzyło się nam spotkanie na ekranie, gdy odcinek po odcinku pochłaniałam serial “Ania, nie Anna”, a ja wciąż wzruszam się rozpaczą tej małej, gdy dowiaduje się, że jej wizyta na Zielonym Wzgórzu jest pomyłką. Pomyłką jakże szczęśliwą, co okaże się podczas dalszej lektury. Lecz na początku czytelnik wraz z Anią pogrąża się w “otchłani rozpaczy”, by potem zanurzyć w “morzu szczęścia”. /więcej/

Gra Miejska [Zaczytany Szczecin]

W pierwszym tygodniu sierpnia (1-5.08) podsumujemy projekt [Zaczytany Szczecin] za sprawą gry miejskiej w trzech wariantach do wyboru: kryminalnym, fantastycznym i romantycznym. Rozwiązując zagadki fabularne w mieście, będzie można wygrać nagrody.

Gra kryminalna w filii nr 7 (pl. Matki Teresy z Kalkuty 8) – zagraj i znajdź mordercę, pamiętaj – spiesz się, bo czas ucieka!
Gra fantastyczna w ProMediach (al. Wojska Polskiego 2) – wybierz jedną z opcji i przekonaj się, czy Twoje życie znajduje się w niebezpieczeństwie, nie zwlekaj!
Gra romantyczna w filii nr 4 (ul. Barnima 25) – zdecyduj której z naszych czytelniczek pomożesz w sercowych rozterkach, pamiętaj one na Ciebie liczą! /więcej/

Spacer literacki i promocja książki „Literacki Szczecin. Przewodnik”

Szczecin żyje… na stronach książek, w wyobraźni pisarzy i pisarek, która zawłaszcza coraz więcej adresów w mieście. W których miejscach przecinają się ścieżki ich opowieści? Które budynki na stałe przeniknęły do wyobraźni czytelników i czytelniczek? Jakie zbrodnie, dramaty bądź uniesienia się w nich rozegrały? Gdzie spotykają się postaci Ingi Iwasiów, Marek Stelara i Krzysztofa Niewrzędy? Zabierzcie się z nami na literacki spacer, który odpowie na te i inne pytania! Spacer poprowadzi Gabriel Augustyn.
/więcej/

Reportażowa szkoła tańca

Jego reportaże to sztuka uwodzenia czytelnika. Mógłby być świetnym makijażystą, te teksty mają z góry założony wyraz, wygląd, formę i estetykę. Czasami nad tą niepowtarzalnością, jednym zdaniem czy frazą, ustawiającymi cały tekst, myśli cały miesiąc. Czasami natchną go kubiści, czasami jego koledzy po fachu. „Czytam cudze reportaże i wciąż podkreślam miejsca, które mnie zachwycają. Wydaje mi się, że jestem zazdrosny, ale nie zawistny” – mówi. Twierdzi, że jest jak filatelista kolekcjonujący fascynujące swoją urodą fragmenty reportaży innych. Pod względem tłumaczeń Mariusz Szczygieł zajmuje na podium polskich reportażystów drugie miejsce. Tylko Hanna Krall wyprzedza go wśród polskich autorów literatury non-fiction w tłumaczeniu na inne języki. A gdy książki non-fiction są przekładane w 21 językach, jak w wypadku Szczygła, to mówimy o mistrzu reportażu.

Półka z nagrodami Mariusza Szczygła mocno się ugina. Jest podwójnym laureatem nagrody Nike, w 2018 r. dostał ją i od jury, i od czytelników. W 2021 r. w głosowaniu czytelników przyznano mu Nike 25-lecia. W konkursie Grand Press w 2013 r. zdobył tytuł Dziennikarza Roku, czyli uhonorowali go koledzy z branży. Do tego jeszcze Europejska Nagroda Książkowa 2009 r. za „Gottland”, no i zachwyty czytelników na każdym spotkaniu autorskim, dosłownie lgnących do Szczygła z niełatwymi pytaniami. Oczywiście też dzieli się swoją wiedzą, ucząc adeptów dziennikarstwa, m.in. od 12 lat studentów Polskiej Szkoły Reportażu. I tu dochodzimy do sedna. W zawodowym życiu utytułowanych autorów literatury non-fiction przychodzi moment na tzw. autorski wykład mistrzowski. Masterclass Mariusza Szczygła ma tytuł „Fakty muszą zatańczyć” i właśnie ukazał się w księgarniach. /więcej/

Ostatni gwóźdź

Numer 1 na szwedzkich i norweskich listach bestsellerów. Mroczny i zaskakujący thriller pióra jednego z najciekawszych współczesnych skandynawskich pisarzy.

Ostatni gwóźdź
Stefan Ahnhem
przekład:Ewa Wojciechowska
Wydawnictwo Marginesy, 2022

Szantażował. Molestował. Gwałcił. Szedł po trupach, aż wspiął się na szczyt. Jest podłym człowiekiem. Nazywa się Kim Sleizner i pracuje jako szef wydziału zabójstw kopenhaskiej policji. /więcej/

Pielęgnujcie ciekawość!

Pasjonująca biografia wielkiego wynalazcy, człowieka nauki, wizjonera, architekta, malarza… Trudno w kilku zdaniach opisać niezwykłe życie i szeroki wachlarz zainteresowań i talentów Leonarda da Vinci. Sama książka to ponad 700 stron! Autor kreśli w niej obraz człowieka, którego od najmłodszych lat cechowała ciekawość świata. Jego umysł zaprzątały pytania, które wielu dorosłym wydają się banalne.
Do każdego zadania przygotowywał się wieloetapowo. To on pierwszy w historii opisał i narysował ludzkie zęby, można go więc uznać za pioniera stomatologii! By odnaleźć mięśnie odpowiedzialne za poruszanie kącikami ust ściągał skórę z twarzy nieboszczyków. Skalpelem posługiwał się równie wprawnie jak piórem twierdząc, że każdy malarz powinien być anatomem. Jego szkice anatomiczne były dużo lepsze niż jakiekolwiek wcześniejsze ilustracje. Był pionierem proporcji. Na zakończenie swoich studiów anatomicznych stworzył ikoniczny już wizerunek płodu w macicy. To jedno z dwóch dzieł wraz z Człowiekiem witruwiańskim, które jest przykładem przenikania się sztuki i nauki w twórczości Leonarda. /więcej/