SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

16+

Nie tak dawno pisałam o nowym starym Mortce przy okazji „Długiej nocy”, a tu powtórna, po dziesięciu latach od premiery, odsłona – tym razem w innych okolicznościach przyrody, lecz tak jak i poprzednio – pochłonęłam powieść w jeden wieczór. Noo, może jeden z hakiem, ale tylko dlatego, że zmęczenie wzięło górę. Tak, zmęczył mnie Chmielarz odrobinę, ale wybaczam, gdyż czyta się „Farmę lalek” szybko i namiętnie, jak wszystkie książki autora.

A namiętności tym razem jest sporo. I to różnych. O tych, które stanowią clou powieści, sami sobie doczytajcie, byłabym wredna, zdradzając główny wątek, więc cicho sza. Za to skupię się na scenie seksu z Mortką. Gotowi? Ha, przepraszam, że rozbudziłam waszą wyobraźnię na próżno, bo chciałam raczej napisać o tym, co działo się przed i po. Seksie, oczywiście. Otóż, nie wiem jak wy, ale kiedy czytam:
„– Nie mam prezerwatywy/– Nie potrzebujesz”, to od razu mam złe przeczucia. Pomijam fakt nieodpowiedzialności i zwyczajnej głupoty w tym momencie (bo przecież dopiero co się poznali, choć tego akurat nie oceniam), ale wskazówki dla czytelnika bardzo prostej w przekazie – to się musi źle skończyć. I kończy się źle, nawet bardzo źle. No ale jeszcze „po” – myślenie o tym, jak to było pod koniec małżeństwa z byłą żoną i jakim przykrym obowiązkiem był ten seks wtedy, a jaki tu i teraz jest dziki… a może zostawię bez komentarza? Dobra, trywialne i tyle.

Przyznam się jednak, że parę razy zaskoczył mnie Chmielarz, zwłaszcza w kwestii Romów, o których w sumie niewiele wiem. Cyganka powróży jasnej pani albo że najlepsze smażone ryby są z cygańskiej patelni… To ostatnie akurat wiem na pewno, bo moja babcia takową posiadała i potwierdzam. Za to autor pokazał tę mniejszość narodową zupełnie z innej strony – niepisanego kodeksu, honoru i opieki nad kobietami. Wręcz pobudził moją ciekawość, przemycając do powieści problem współistnienia romskiej kultury z naszą i rozbudowując w ten sposób wątki obyczajowe o ważne aspekty. Tylko gdzie w tym wszystkim kryminał?

Jest, jest, spokojnie, nie zabraknie mrożących krew w żyłach scen. Intryga została uknuta po mistrzowsku i będziecie się głowić nad rozwiązaniem sprawy razem z Mortką do samego końca. Ktoś zginie, ktoś się odnajdzie, ktoś schrzani sprawę… jak to u Chmielarza. I na pewno jest to powieść w kategorii 16+ (seks, wulgarny język, przemoc), a nawet 18, gdyż otwierające dochodzenie przesłuchanie można by określić jako drastyczne. Mocna jest ta scena, zapadająca w pamięć i nawet mną, miłośniczką horrorów i thrillerów, potrafiła wstrząsnąć. Jak będzie z wami? Przekonajcie się, „Farma lalek” czeka.

Mirka Chojnacka

Wojciech Chmielarz „Farma lalek”, Wydawnictwo Marginesy, 2023


Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>