sobota, 4 kwietnia 2020

sobota, 4 kwietnia 2020

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

A po nim choćby potop…

Nie wiem, jak inni czytelnicy, ale ja, czytając o takich odkryciach, których dokonał I. Finkel, zwyczajnie dostaję gęsiej skórki na całym ciele. Zupełnie jakbym obcowała z czymś magicznym, czując się jednocześnie jak dziecko, któremu dano do ręki nową zabawkę. Tylko że tą zabawką jest… Arka Noego!
Historię o potopie znamy z wielu przekazów, lecz całkiem niedawno brytyjski asyriolog odczytał ją na nowo z tabliczek zapisanych pismem klinowym. I choć zapewne zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że biblijny przekaz nie jest tym pierwszym, to prace I. Finkla odsłaniają takie tajemnice przeszłości, jak choćby ta, że arka była okrągła. Właśnie – okrągła, na podobieństwo korakli, w dodatku zbudowana na planie kwadratu. Dotarłszy do tej informacji (jak to okrągła??), nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że ktoś mnie pozbawia dzieciństwa i mój świat będzie teraz już całkiem jak… po potopie.
To jeszcze nic… przez lata żyłam w złudnym przekonaniu, że pismo klinowe jest jednym z prostszych zapisów ludzkiego języka. Nic bardziej mylnego. Te najstarsze znaki sumeryjskie, pisane wielkimi literami, przypominające rysunki czterolatka – posłużyły (wraz z rozwojem pisma) do zapisu poezji i historii, a także literatury narracyjnej, wraz z całą jej epickością. I o ile dziecko potrafi się nauczyć pisać i czytać w ciągu jednego roku szkolnego, to odczytywanie pisma klinowego stanie się, jak mówi Finkel, drugą naturą akolity po mniej więcej… trzech latach!
Niesamowite jest też to, że mijały wieki, cywilizacje upadały, a dziedzictwo sumeryjskiego i akadyjskiego pisma klinowego przetrwało dzięki skrybom, którzy przekazywali tradycję bez wnoszenia własnego wkładu czy poprawek. Od 3000 do 300 roku przed Chrystusem obowiązywała ta sama lista słów, stanowiąca podstawę nauki w szkołach dla skrybów. Jak widać pismo klinowe służyło światu przez bardzo długo i (wg Finkla) potrafi dostarczyć badaczowi znacznie więcej przyjemności niż jakikolwiek inny alfabet. W British Museum znajduje się około stu trzydziestu tysięcy obiektów klinowych, a na nich zapisy sprzed trzech tysięcy lat i to właśnie ich odczytaniu warto poświęcić życie.
Finkel podsuwa również czytelnikowi wizję ustnego przekazu tekstu o arce, gdyż zapewne tak się to odbyło – oto starobabiloński bajarz, który z całą mocą woła: „Ściano, ściano! Trzcinowa ściano, trzcinowa ściano!”, kończąc dramatycznie na tym, kiedy wszyscy czekają w zapieczętowanej arce na potop. Słuchaczom ma towarzyszyć odpowiednie napięcie, mają siedzieć z rozdziawionymi ustami i czekać na kolejne wersy. Być może to pierwszy starożytny spektakl teatralny? A po nim choćby potop…
Opowieść I. Finkla ma magiczną moc. Moc tysięcy lat ludzkiej kultury, którą można znaleźć w „tabliczce o arce” zapisanej pismem klinowym. I ta magia udzieli się każdemu, kto sięgnie po nowe odczytanie mezopotamskiego mitu o potopie zaproponowane przez autora.

Mirka Chojnacka

Irving Finkel, Przed arką Noego. Opowieść o potopie na nowo odczytana, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2018

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>