Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Bezpruderyjna forma osobistej treści Henryka Berezy w kilku słowach opisana – „Zgłoski”

Zgłoski, figury myśli, głosu zawieszenie… „Zgłoski” to twórczość nieokropkowana, bezprzecinkowa, bezpruderyjna i niczym nie ograniczona. „Słowa, słowa, słowa…” Trudno opisać poetę, który woli być widziany przez pryzmat słów oszczędnych.

Henryk Bereza, pisarz, eseista, krytyk literacki, urodził się w 1926 roku w Miedniewicach. Ukończył polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim w 1952 roku. W latach 1977- 2005 w miesięczniku literackim „Twórczość” publikował swoje teksty w rubryce Czytane w maszynopisie. Był również przez dwa lata przewodniczącym jury nagrody literackiej „Nike”.

Henryk Bereza publikuje już od 1966 roku, do tej pory wydał kilkanaście pozycji. W roku 2011 ukazały się „Końcówki. Henryk Bereza mówi” wywiad z eseistą przeprowadzony przez Piotra Czerniawskiego i Adama Wiedemanna. Tom „Zgłoski” także został wydany w 2011 roku i jest to trzeci tom poetycki po „Miarach”, dziewięćdziesięciu dziewięciu trójwierszach; „Względach” sześćdziesięciu sześciu dwuwierszach (plus jeden), kiedy to uporządkowanym rachunkiem przyszła kolej na czterdzieści i cztery jednowierszowe „Zgłoski” (z przekroczeniami).

W zbiorze nie brak wielu głębokich przemyśleń i wielce trafnych uwag dotyczących świata i literatury jako takiej, nie brak też prywatnej warstwy, ubranej w metaforyczne słowa, które w pełni zdolne są zrozumieć wtajemniczone osoby (mam tu na myśli nie tylko filologiczno-naukowe wtajemniczenie, ale i prywatne kontakty artysty).

Nie należy też zapominać, że „Zgłoski” to wreszcie 44 jednowiersze (z przekroczeniami), zawierające w sobie kołomyjki i nagrobki; zestawienie, stanowiące nieodłączny dualizm ludzkiego życia – motyw zabawy i jednoczesnej pamięci o śmierci (jak średniowieczny danse macabre, czyli motyw tańca ze śmiercią). Tańczymy zaś kołomyjkę, na sposób huculski, szybki, zwiewny, jak zmieniające się trendy literatury, jak zmieniająca się liczba lat w metryce. Obecność zaś nagrobków, będących prywatnymi epitafiami, podziękowaniami i pamięci, nie są tu niczym nie na miejscu. To przecież zwykła (nie!) codzienność.

 „Zgłoski” to swoiste, nieco wulgarne, ale pociągające obnażenie, obserwujemy świat autora jakby przez dziurkę od klucza. Z pobieżnego punktu widzenia „Zgłoski” są zarazem o tematyce autobiograficznej, krytycznoliterackiej, to też z pewnych względów lingwistyczna zabawa językiem. To gratka dla miłośników oszczędnej w słowa formy o kipiącej treści. Takiego posiłku słów dawno mi brakowało. Dziękuję Ci, Kapitanie.

Agata Witek

Henryk Bereza, Zgłoski, Wydawnictwo FORMA, Szczecin 2011

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>