Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Burzliwe czasy

Czytanie książek Vargasa Llosy to zawsze wielka przyjemność, zarówno intelektualna, jak i literacka. Wspaniałe powieści, osadzone w niezwykłej historii oraz klimacie Ameryki Łacińskiej, dają wrażenie obcowania ze współczesną klasyką. Tym chętniej więc sięgnąłem po najnowsze dzieło Peruwiańczyka i… prawie się nie zawiodłem.

„Burzliwe czasy” to beletryzowana historia z czasów zimnej wojny paru państw Ameryki Środkowej, zwłaszcza Gwatemali. Niestety, to także świadectwo ludzkiej głupoty i pazerności, mieszanki zaiste wybuchowej, ciągle jednak pod każdą szerokością geograficzną obecnej. Kulisy wielkiego biznesu, fałszywej propagandy, naiwności opinii publicznej, ludzkiej chciwości, żądzy władzy i zimnowojennej histerii dają smutny obraz uprawiania polityki zarówno w państwach dyktatorskich, ale i demokratycznych. Zapewne studenci politologii mogą potraktować tę książkę jako podręcznik. Zwłaszcza, że czyta się lekko i przyjemnie.

Skąd więc to wcześniejsze „prawie”? Otóż wcześniejsze książki Llosy składały się z trzech zasadniczych „komponentów”: historii, polityki i psychologii, przy czym te dwa pierwsze były zawsze ma usługach tego trzeciego – wszak nasz Noblista nie jest zawodowym politologiem (choć jak pamiętamy, politykiem zdarzało się mu bywać) ani historykiem, ale powieściopisarzem, a w tym rzemiośle to człowiek ze wszystkimi meandrami swej, pokręconej zazwyczaj, psychiki jest alfą i omegą zdarzeń. Niestety miałem wrażenie, że w „Burzliwych czasach” bohaterowie i ich dramatyczne życiorysy zeszły na drugi plan wobec wydarzeń historycznych. Szkoda, ale i tak warto przeczytać.

Andrzej Banasiak

Mario Vargas Llosa, Burzliwe czasy, Wydawnictwo Znak, Kraków 2020

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>