Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Opus vitae

To niesamowite, jak mało się wie o znanych postaciach. Aż wstyd, serio. Każdy słyszał o Molierze, ale żeby coś więcej? Sama w szkole sprzedaję tylko parę oczywistych ciekawostek w stylu prawdziwego nazwiska, problemów z wystawieniem „Świętoszka”, wymowy nazwisk francuskich bohaterów jego sztuk itp. A życie syna paryskiego tapicera było pełne goryczy i niewyjaśnionych zagadek, które być może tak bardzo zainteresowały Michaiła Bułhakowa, że aż napisał biografię Jeana Baptiste`a Poquelina. Pełną zwrotów akcji, intryg, sztafażu XVII-wiecznej Francji. I być może dlatego, że widział podobieństwo losów tego znakomitego komedianta do swoich własnych.
/więcej/

Pryzmat Literacki 1/2020

Pod koniec 2020 roku ukazał się pierwszy numer „Pryzmatu Literackiego”, który został wstępnie pomyślany jako rocznik (almanach). Okazją do wydania była 70. rocznica powstania Związku Literatów Polskich Oddział w Szczecinie oraz 100. rocznica utworzenia Związku Zawodowego Literatów Polskich. Na ponad 200 stronach znalazły się teksty m.in. na temat historii Szczecińskiego Związku Literatów Polskich, poetyckiej historii Szczecina, portrety  osób związanych literacko z naszym miastem (m.in. Ryszarda Liskowackiego, Niny Rydzewskiej, Józefa Bursewicza), wywiady, refleksje…

“… myśl o powstaniu takiego czasopisma dojrzewała w nas już wiele lat. Jest rzeczą naturalną, że każde środowisko literackie poszukuje własnego obszaru do prezentacji swojej twórczości. Ale to też kwestia „prawidłowego rozwoju miejscowego środowiska literackiego”, jak uważał znany publicysta, Franciszek Gil, który domagał się założenia pisma literackiego w Szczecinie. Mając w pamięci „Almanach szczeciński” z 1965 roku (Rocznik Kultury i Sztuki), należy się chyba zgodzić z tym, że nasz szczeciński almanach „odradza się od czasu do czasu, spełniając w każdym nowym wcieleniu nieco odmienne funkcje” – pisze we wstępie Prezes ZLP O. Szczecin, Leszek Dembek.
/więcej/

Vilette

Arcydzieło literatury i życia. Ostatnia powieść Charlotte Brontë.

Villette
Charlotte Brontë
Przekład: Róża Centnerszwerowa
Wydawnictwo Mg, 2021

Brontë oparła swoje ostatnie dzieło na wątkach autobiograficznych. Pod nazwą Villette kryje się Bruksela, gdzie w latach 40. XIX w. przyszła pisarka przeżywała zakazaną miłość do żonatego mężczyzny, profesora Constantina Hégera. Główna bohaterka powieści, Lucy Snowe, pozbawiona w Anglii widoków na przyszłość, decyduje się wziąć los we własne ręce i wyrusza do Europy. /więcej/

Matka

Powieść Maksyma Gorkiego wydana w 1906 roku, pierwszy w pełni socrealistyczny utwór, obrazujący narodziny ruchu robotniczego. Powstała na fali doświadczeń Gorkiego związanych z rzedrewolucyjną demonstracją majową w Sormowie k. Niżnego Nowgorodu w 1902 roku. Utwór trzykrotnie ekranizowano.

Matka
Maksym Gorki
przekład: Halina Górska
Wydawnictwo Mg, 2021

Gorki od wczesnego dzieciństwa ciężko pracował fizycznie. Napatrzył się na nędzę i niedolę robotników i chłopów rosyjskich. Jego krytyka porządku carskiego, mieszczaństwa, władz wypływa z jego przeżyć i obserwacji. Jest zafascynowany ruchami socjaldemokratycznymi, w nich widzi ratunek na głęboką niesprawiedliwość społeczną. /więcej/

Życie pana Moliera

Michaił Bułhakow uważał Moliera za kogoś szczególnie mu bliskiego, choć Molier miał więcej szczęścia jako pisarz: jego sztuki były wystawiane, sam w nich grywał i cieszył się zasłużoną sławą. Bułhakow przeciwnie – “Życia pana Moliera” nigdy nie ujrzał w druku ani na scenie. Powieść trafiła do czytelników 22 lata po śmierci autora.

Życie pana Moliera
Michaił Bułhakow
przekład: Witold Dąbrowski, Irena Lewandowska
Wydawnictwo Mg, 2021

W “Życiu pana Molier”a Michaił Bułhakow przedstawia pełną upokorzeń i rozczarowań egzystencję twórcy, którego współcześni nie doceniają, gdyż swym geniuszem przerasta otoczenie o całe epoki, a jego losy zależą od kaprysu tyrana. Losy Bułhakowa również zależały od tyrana, przejmująco brzmią więc ostatnie słowa powieści: „…ja, któremu nigdy nie będzie sądzone go zobaczyć, przesyłam mu na pożegnanie moje pozdrowienie”. /więcej/

IX edycja serii: akcent zamknięta, tak jak IV SZCZECIŃSKIE PROMOCJE LITERATURY 2020

O 2020 roku, trudnym ale obfitym literacko, Róża Czerniawska-Karcz:

To był trudny rok, ale przecież obfity… wydaliśmy 6 książek w serii: akcent. Pięknie się wpisały w nasze szczecińskie jubileusze. Niemal wszystkie wydane w tym roku pozycje traktują o Mieście Gryfa i jego mieszkańcach, o historii i teraźniejszości Szczecina, który kończy swoje 75 lat na polskiej mapie. A my, czyli Związek Literatów Polskich Oddział w Szczecinie również honorujemy nasze 70-lecie działalności tymi publikacjami, wspartymi z dofinansowania Miasta Szczecin. /więcej/

Tajemniczy ogród – wydanie ilustrowane

Przepiękna, mądra klasyczna powieść dla wszystkich młodych sercem i duszą.

Tajemniczy ogród
Frances Hodgson Burnett
przekład: Jadwiga Włodarkiewiczowa
ilustracje: Charles Robinson i Wanda Sołowijówna

Wydawnictwo Mg, 2021

Osierocona Mary Lennox zostaje odesłana pod opiekę wiecznie nieobecnego i nieszczęśliwego wuja, Archibalda Cravena. Pozostawiona sama sobie dziewczynka odkrywa w pobliżu domu tajemniczy ogród, skryty za wysokim murem. Zapomniany i zamknięty od dziesięciu lat zakątek wielkiego parku wydaje się przyciągać ją z jakąś niezwykłą mocą. Mary spostrzega, że mimo zaniedbania i braku opieki wciąż rosną tam róże i inne wrażliwe, wymagające pielęgnacji kwiaty. /więcej/

Najważniejszy jest finał

Czy też tak macie, że czytając jakąś historię, cały czas czekacie na jej finał? Najlepiej, żeby był zaskakujący, rzecz jasna. Taki, który nie da o sobie i przeczytanej fabule zapomnieć na długo. Podobnie z filmami, choć pewnie trudniej jest zdumieć wprawnego widza, oglądającego setny odcinek kolejnego serialu. Dlatego tak bardzo doceniam każdą krótką formę literacką z celną puentą. A najlepiej, żeby jeszcze było dowcipnie, satyrycznie i zmuszało do myślenia. Nie pozostało więc nic innego, jak sięgnąć po „Anegdoty z czterech stron świata”.

Zacznę od amerykańskich, gdyż najbliższe były mi w młodości powieści autorów takich jak Mark Twain, Jack London czy Ernest Hemingway, o bogatych życiorysach, które dawały spore pole do popisu twórcom anegdot. Mogłabym zaryzykować tezę, że im barwniejsza postać, tym lepsza dykteryjka, ale czasami bywa całkiem odwrotnie. Niemniej w pierwszym rozdziale zbioru rozbawią was scenki z życia wielkich aktorów, wielkich prezydentów i wielkich przemysłowców oraz malarzy, takich jak Whistler, spopularyzowany w Polsce zapewne dzięki Jasiowi Fasoli i jego perypetiach z „Matką Whistlera” za oceanem. Z historyjek ukaże się postać bezkompromisowego, potrafiącego celnie ripostować i obdarzonego geniuszem portrecisty, który chyba dość często malował… niezbyt urodziwych modeli.
/więcej/