10 marca 2018 r.

10 marca 2018 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Bogaty zbiór e-książek

Bogaty zbiór e-książek

Książka w prezencie

Książka w prezencie

Współpraca

Współpraca

O twórcach, którzy nie czuli pod stopami ziemi

Tę pozycją powinni obowiązkowo przeczytać poloniści. Autor zgrabnie łączy bowiem walory literackie (literatura rosyjska lat stalinowskich) z historią tamtego okresu. To „gawęda” o czworgu artystów – Josipie Mandelsztamie, Michaile Bułhakowie, Marynie Cwietajewej i Sergiuszu Eisensteinie.
Młodzi, utalentowani, otwarci na życie. Każdy z nich wywarł niezaprzeczalne piętno swoją twórczością. Jedni hołubieni przez „kremlowskiego górala” – Gospodarza mieli sposobność osobistych spotkań, inni nigdy nawet z nim nie rozmawiali. Wszystkich połączył wszak… strach przed tyranem. Czasy przyszły takie, że nawet ci najbardziej płodni i utalentowani nie byli pewni jutra. Jeden szept, jedno pomówienie zawistnego i okropnie donosicielskiego środowiska, mogły sprawić, że żałosny komfort życia w cieniu Stalina, nagle zamieniony został na wyrok 10 lat łagru bez prawa korespondencji (wyrok śmierci), kazamaty Łubianki, wykluczenie z szeregu związku twórczego i niepublikowanie książek, co równało się z powolną śmiercią głodową i degradacją życia. /więcej/

Dajmy szansę szczęściu

O miłości i śmierci trudno jest mówić i pisać bez patosu. Dlatego też rzadko czytam romanse, które kojarzą mi się nieodmiennie z tandetą harlekinów. Naiwna fabuła, wyidealizowani bohaterowie i sceneria, brak wartości artystycznych, patetyczne wyznania i happy endy. Z obawą więc sięgałam po najstarszą siostrę Brontë i jej opowieść, zamkniętą w opasłym tomie. I… z ręką na sercu mogę jednoznacznie stwierdzić, że straciłam głowę dla Charlotte.

Tak, to jest romans, ale nie tylko. To przede wszystkim powieść o kobiecie silnej i doświadczanej przez los od dzieciństwa. Bohaterkę i zarazem narratorkę poznajemy w momencie pomieszkiwania u ciotki, pani Reed, ale nie będę streszczać kolei losu Jane (czy też samej Charlotte, gdyż w biografiach obu można znaleźć wspólne miejsca), dziwnych zresztą. Niewiarygodnych wręcz – nie chce się wierzyć, że tak mogły wyglądać szkoły dla ubogich dziewcząt w wiktoriańskiej Anglii, mnie Lowood przypomina bardziej lagry niż placówkę edukacyjną. Nie mniej, panna Eyre wyrosła na wykształconą i dumną kobietę, o silnej osobowości i niezachwianych zasadach etycznych. A szkoda… /więcej/

Artyści w cieniu Stalina

Poeci Maryna Cwietajewa i Osip Mandelsztam, autor Mistrza i Małgorzaty Michaił Bułhakow, twórca „Pancernika Potiomkina” Sergiusz Eisenstein – na losach tych czworga wybitnych artystów odcisnęło swoje śmiertelne piętno życie w bezpośrednim oddziaływaniu krwawego sowieckiego dyktatora i uruchomionej przez niego maszyny wszechobecnego terroru.

Artyści w cieniu Stalina
Piotr Kitrasiewicz
Wydawnictwo Mg, 2018

W jej bezlitosne tryby mógł wpaść każdy, bez względu na zajmowaną pozycję, pochodzenie, zasługi i osiągnięcia. Ginęli komisarze ludowi, marszałkowie, sekretarze partyjni, inżynierowie, zasłużeni działacze rewolucyjni, a przede wszystkim masy zwykłych obywateli. Nie byli bezpieczni również artyści, których Stalin szczególnie cenił uważając, iż mają znaczny wpływ na ludzkie umysły, a nawet są „inżynierami dusz”. /więcej/

Życie mrówek

Kolejna książka w serii, po „Inteligencji kwiatów” i „Życiu pszczół”. Równie mądra i równie pięknie wydana.

Życie mrówek
Mauric Maeterlinck
Przekład: Adam i Maria Czartkowscy
Wydawnictwo Mg, 2018

Mrówka to niezaprzeczenie jedno z najszlachetniejszych, najmiłosierniejszych, najbardziej oddanych, wspaniałomyślnych i altruistycznych wśród stworzeń, które bytują na naszej planecie. Mamy tu do czynienia z rzecząpospolitą wysoce idealną, której my ludzie — niestety — nie znamy, z rzecząpospolitą matek. Aczkolwiek bezpłciowe, są z obowiązku ożywione głębszym i gorętszym poczuciem macierzyństwa, niż właściwe rodzicielki. /więcej/

Dziwne losy Jane Eyre

Najsłynniejsza powieść Charlotte Brontë, która przyniosła jej międzynarodową sławę.

Dziwne losy Jane Eyre
Charlotte Brontë
przekład: Teresa Świderska
Wydawnictwo Mg, 2018

Historia młodej dziewczyny, która po stracie obojga rodziców, trafia do domu brata swojej matki. Nie potrafi jednak obudzić uczuć u ciotki, która – gdy tylko nadarza się okazja – pozbywa się dziewczynki, wysyłając ją do szkoły dla sierot, słynącej z surowego rygoru. Jane jednak udaje się przeżyć, zdobywa wykształcenie i wreszcie znajduje pracę jako guwernantka, w domu Edwarda Rochestera, samotnie wychowującego przysposobioną córkę. Wydawałoby się, że tu wreszcie znajdzie prawdziwe szczęście. Jednak los upomni się zadośćuczynienia za winy z przeszłości jej ukochanego pana. Jane nocą ucieka szukać swojej własnej drogi… /więcej/

Córka Izebel

Do czego zdolna jest matka dla swojego dziecka?

Córka Izebel
Wilkie Collins
przekład:Magdalena Hume
Wydawnictwo Mg, 2018

Madame Fontaine, wdowa po wybitnym chemiku, ma w sobie wystarczająco determinacji i przebiegłości, żeby doprowadzić do skutku plany matrymonialne młodej Minny i każdemu, kto ośmieli się stanąć na jej drodze grożą niebezpieczne konsekwencje. Lecz czy nie natrafiła przypadkiem na godnego siebie przeciwnika w osobie niejakiego Słomianego Jacka, byłego pensjonariusza zakładu dla obłąkanych? Dopiero w domu pogrzebowym okaże się, kto zatryumfuje – i kto ujdzie z życiem. /więcej/

Ogród z wyobraźni

„Jaką ja jestem szczęśliwą kobietą, że żyję w ogrodzie z książkami, z dziećmi, z ptakami i kwiatami i w takim spokoju, żeby się tym wszystkim rozkoszować.”
Te słowa wzięłam za motto moich refleksji po przeczytaniu autobiograficznej powieści Elizabeth von Arnim pt.” Elizabeth i jej ogród”.
To była niezwykła lektura. A przecież nie z takimi tekstami obcowałam w swoim czytelniczym doświadczeniu. Jednak powieść Elizabeth i jej ogród, która dzięki szczecińskim dziennikarkom-tłumaczkom, Elżbiecie Bruskiej i Berenice Marcie Lemańczyk, trafiła po raz pierwszy do rąk polskiego czytelnika, przywróciła mi ponownie wiarę w słowo pisane, w możliwość obcowania z tekstem literackim bez przymusu, a tylko z niewysłowioną przyjemnością. Delektowałam się słowem, obrazem, radością lekkiej frazy, niewymuszoną ironią czy subtelnym dowcipem. Jednym słowem… już dawno nie czytałam tak dobrej książki. I te moje ulubione klimaty… przełomu XIX i XX wieku. I to miejsce … podszczecińskie Rzędziny dzisiaj… wówczas, gdy przybyła do nich przyszła autorka powieści, nosiły nazwę Nassenheide i należały do majątku von Arnimów. /więcej/

Jestem inna

Zawsze chciałam być czarownicą. Oczywiście taką dobrą, która pomaga ludziom. I najbardziej na świecie pragnęłam… zabierać ból. Jakikolwiek, czy to fizyczny, czy to psychiczny, taki, wobec którego współczesna medycyna jest bezsilna. No i co by to było, gdybym w 1775 roku przy pomocy naparu z kory wierzby białej przyniosła ulgę artretyzmowi dziedziczki Stokowskiej? A dzięki imbirowi zmniejszyła obrzęk stawów? Boże uchowaj! Nie minęłoby wiele czasu, a spłonęłabym na stosie. Za co? Na to pytanie można znaleźć odpowiedź w powieści Tomasz Kowalskiego, ale podpowiem – za to, że jestem… inna.
Wprawdzie akcja „Nie pozwolisz żyć czarownicy” dzieje się w czasach odległych, oświeceniowej Polski, lecz problem pozostał ten sam – ludzkiej zawiści i strachu przed nieznanym. Ha, byłabym wiedźmą wtedy, bo „(…) ze względu na wiek i wynikającą z tego faktu niepłodność traciły [nawiedzone] moc czynienia czarów. /więcej/

Strona 1 z 4712345...102030...Ostatnia »