16 marca 2019 r.

16 marca 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Przysionek, dom dla pozornie umarłych

Świat się zmienił. Zmieniły się również problemy ludzi na nim żyjących. Zmienił się też nasz język. Stał się mniej wyrafinowany, trochę bardziej brutalny, a co najważniejsze, nie ma już takich profesorów. Tomasz Kowalski nie kryje, że swoją najnowszą książką chciał oddać cześć Jerzemu Szaniawskiemu i jego „Opowiadaniom Profesora Tutki”.

Przysionek, dom dla pozornie umarłych
Tomasz Kowalski
Wydawnictwo Mg, 2018

Zbiór opowieści zawartych w dziele porusza różne tematy. Snute przez bohaterów historie mówią o ludzkich lękach, niesprawiedliwości, przemijaniu, bolesnych wspomnieniach, niezrozumieniu, buncie, miłości i pożądaniu, ale również o uszkodzonych słuchawkach i kąpieli w Bałtyku. Narratorami są czterej mocno dojrzali mężczyźni. /więcej/

Niezwykła Ape Regina

O królowej Bonie napisano już tak dużo, że właściwie trudno jest spodziewać się, by ktoś mógł dodać coś wyjątkowego do wizerunku polskiej władczyni, jednej z najbogatszych kobiet w historii Polski, wokół której nagromadziło się wiele dobrych i złych opinii. Współcześni badacze i historycy od wielu już lat starają się obalić narosłą wokół Bony czarną legendę, według której była ona niemoralna, mściwa, zła i szpetna. Bona Maria Sforza w rzeczywistości była piękna i dumna. Była też potężna i silna niczym Ape Regina – Królowa Pszczół, jak określiła ją w swojej najnowszej powieści „Ja, Bona” Janina Lesiak – autorka literackich portretów polskich królowych. Tym razem postanowiła zmierzyć się z niezwykłą osobowością pięknej Włoszki, żony Zygmunta I Starego, i matki Zygmunta Augusta – ostatniego władcy z dynastii Jagiellonów. Powstała więc opowieść o kobiecie nieujarzmionej, zdecydowanej, inteligentnej i odważnej, ale również niezrozumianej i niepotrafiącej kochać prawdziwie. Być może chciała być inną, lecz stała się taką jaką być musiała. /więcej/

Myśl mrowiska

Im bardziej pociągają mnie cuda przyrody, tym mniej ma dla mnie uroku chęć przysłaniania ich mgiełką fantazji. /P. Huber/

Skromna, drobna, lekceważona, banalna, pospolita, nijaka. Wciąż niedoceniana i ignorowana. Dzięki baśniom Ezopa czy La Fontaine’a stała się symbolem sknerstwa, egoizmu i zawiści. Mrówka – owad, który nader rzadko figuruje w kręgu naszych zainteresowań. No chyba że nagle wraz z całym mrówczym rodem stanie się niechcianym współlokatorem naszego domu, na łonie natury gromadnie przespaceruje po naszym kocu, lub – co gorsza – nieproszona zainteresuje naszym prowiantem. /więcej/

Ja, Bona

Kolejna po Cecylii Renacie, Annie Jagiellonce, Dobrawie i Jadwidze Andegaweńskiej polska królowa, opisana przez Janinę Lesiak. Bona Sforza di Aragona, żona króla Zygmunta Starego i matka Zygmunta Augusta – ostatniego z dynastii Jagiellonów idzie przez życie kierując się dwoma drogowskazami: słowem „chcę – voglio“ i „muszę – must“.

Ja,Bona
Janina Lesiak
Wydawnictwo Mg, 2018

Jest niezwykła. Nie mieści się w swoich czasach, przerasta sobie współczesnych, triumfuje i ponosi klęskę. Nie da się jej zamknąć w żadnych ramach, ocenić i pojąć, bo należy do kobiet nieujarzmionych i nieokiełznanych w swym pragnieniu osiągnięcia wszystkiego, co służy państwu i dynastii. /więcej/

Trucicielka

Wydawnictwo MG już kolejny raz daje nam szansę odkrywania nowych przestrzeni w literaturze. Tym razem możemy poznać ciekawy wątek w twórczości literackiej epoki wiktoriańskiej, dzięki pierwszemu polskiemu wydaniu książki Wilkie Collinsa. Autora wówczas bardzo lubianego i poczytnego.

„Córka Izebel” to powieść, która dawniej z pewnością wywoływała dreszcz emocji a nawet strach. Taki horror z lamusa, oczywiście z perspektywy dzisiejszych czasów. Collins uznawany jest za prekursora powieści kryminalnej. W tym przypadku mamy intrygi, tajemnice, trucicielkę i zbrodnie.

Dobór imienia kojarzy się z negatywnymi cechami, wskazuje na tragiczny i niebezpieczny przebieg akcji. I tak się stanie! Tytułowa bohaterka Izebel, wdowa po zdolnym chemiku w tajemnicy wchodzi w posiadanie niebezpiecznych specyfików, które opracował jej mąż. Bez skrupułów, w sposób niegodziwy i zuchwały wykorzystuje je, aby utorować drogę do szczęścia swojej jedynej ukochanej córce. Jako osoba zdeprawowana i niegodziwa, wybiera drogę dosłownie „po trupach”. Izebel jest zdecydowana usunąć z drogi wszystkich, którzy staną jej na drodze i wykorzysta wszelkie środki, aby zapewnić dziecku dobrą pozycję życiową. /więcej/

O twórcach, którzy nie czuli pod stopami ziemi

Tę pozycją powinni obowiązkowo przeczytać poloniści. Autor zgrabnie łączy bowiem walory literackie (literatura rosyjska lat stalinowskich) z historią tamtego okresu. To „gawęda” o czworgu artystów – Josipie Mandelsztamie, Michaile Bułhakowie, Marynie Cwietajewej i Sergiuszu Eisensteinie.
Młodzi, utalentowani, otwarci na życie. Każdy z nich wywarł niezaprzeczalne piętno swoją twórczością. Jedni hołubieni przez „kremlowskiego górala” – Gospodarza mieli sposobność osobistych spotkań, inni nigdy nawet z nim nie rozmawiali. Wszystkich połączył wszak… strach przed tyranem. Czasy przyszły takie, że nawet ci najbardziej płodni i utalentowani nie byli pewni jutra. Jeden szept, jedno pomówienie zawistnego i okropnie donosicielskiego środowiska, mogły sprawić, że żałosny komfort życia w cieniu Stalina, nagle zamieniony został na wyrok 10 lat łagru bez prawa korespondencji (wyrok śmierci), kazamaty Łubianki, wykluczenie z szeregu związku twórczego i niepublikowanie książek, co równało się z powolną śmiercią głodową i degradacją życia. /więcej/

Dajmy szansę szczęściu

O miłości i śmierci trudno jest mówić i pisać bez patosu. Dlatego też rzadko czytam romanse, które kojarzą mi się nieodmiennie z tandetą harlekinów. Naiwna fabuła, wyidealizowani bohaterowie i sceneria, brak wartości artystycznych, patetyczne wyznania i happy endy. Z obawą więc sięgałam po najstarszą siostrę Brontë i jej opowieść, zamkniętą w opasłym tomie. I… z ręką na sercu mogę jednoznacznie stwierdzić, że straciłam głowę dla Charlotte.

Tak, to jest romans, ale nie tylko. To przede wszystkim powieść o kobiecie silnej i doświadczanej przez los od dzieciństwa. Bohaterkę i zarazem narratorkę poznajemy w momencie pomieszkiwania u ciotki, pani Reed, ale nie będę streszczać kolei losu Jane (czy też samej Charlotte, gdyż w biografiach obu można znaleźć wspólne miejsca), dziwnych zresztą. Niewiarygodnych wręcz – nie chce się wierzyć, że tak mogły wyglądać szkoły dla ubogich dziewcząt w wiktoriańskiej Anglii, mnie Lowood przypomina bardziej lagry niż placówkę edukacyjną. Nie mniej, panna Eyre wyrosła na wykształconą i dumną kobietę, o silnej osobowości i niezachwianych zasadach etycznych. A szkoda… /więcej/

Artyści w cieniu Stalina

Poeci Maryna Cwietajewa i Osip Mandelsztam, autor Mistrza i Małgorzaty Michaił Bułhakow, twórca „Pancernika Potiomkina” Sergiusz Eisenstein – na losach tych czworga wybitnych artystów odcisnęło swoje śmiertelne piętno życie w bezpośrednim oddziaływaniu krwawego sowieckiego dyktatora i uruchomionej przez niego maszyny wszechobecnego terroru.

Artyści w cieniu Stalina
Piotr Kitrasiewicz
Wydawnictwo Mg, 2018

W jej bezlitosne tryby mógł wpaść każdy, bez względu na zajmowaną pozycję, pochodzenie, zasługi i osiągnięcia. Ginęli komisarze ludowi, marszałkowie, sekretarze partyjni, inżynierowie, zasłużeni działacze rewolucyjni, a przede wszystkim masy zwykłych obywateli. Nie byli bezpieczni również artyści, których Stalin szczególnie cenił uważając, iż mają znaczny wpływ na ludzkie umysły, a nawet są „inżynierami dusz”. /więcej/

Strona 3 z 4912345...102030...Ostatnia »