Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Szczeciński Przegląd Literacki FORMA – edycja 16

W ramach 16 edycji “Szczecińskiego Przeglądu Literackiego FORMA”, spotkanie z Arturem Danielem Liskowackim i tomem jego esejów “Kronika powrotu“.

26 września 2012 (środa), godzina 18:00
Książnica Pomorska w Szczecinie, ul. Podgórna 15/16, Sala pod Piramidą
Prowadzenie: Piotr Krupiński

Kronika powrotu

Najnowsza książka Artura Daniela Liskowackiego to wybór szkiców z ostatnich dziesięciu lat, publikowanych głównie na łamach „Twórczości” oraz innych czasopism literackich: „Czasu Kultury“, „Odry”, „Toposu“, „Pograniczy“. Są w nim także teksty, które nie były jeszcze drukowane.

Kronika powrotu
Artur Daniel Liskowacki
Wydawnictwo FORMA, 2012
seria PIĘTNASTKA

To szkice o współczesnej kulturze – również w jej codziennym wymiarze – o twórcy i jego dziele, o pisarzu i książce. Gorzkie, ciemne, przesycone sarkazmem i ironią (z dużą dawką autoironii), ale wyzbyte tonu jeremiady i naznaczone pełnym refleksji dystansem. /więcej/

Drzeżdżon po polsku

Jedną z nowości Wydawnictwa FORMA jest zbiór poezji Jana Drzeżdżona „Łąka wiecznego istnienia”. Dwadzieścia lat po jego śmierci światło dzienne ujrzały utwory głęboko schowane do szuflady, i co znamienne, napisane po polsku. Drzeżdżon bowiem, znany bardziej jako prozaik, jeśli publikował poezję, to w języku kaszubskim. Wydanie zatem owego tomiku jest okazją do zaprezentowania szerszemu gronu czytelników mniej znanego dotąd, lirycznego oblicza autora.

Wyboru wierszy, spośród napisanych przez Drzeżdżona w latach 1973-1990, dokonała Maria Jentys-Borelowska. Mimo iż utwory powstawały na przestrzeni prawie dwudziestu lat można w nich odnaleźć wspólny mianownik. Wyziera z nich podmiot liryczny miłujący samotność i ciszę, któremu bliższa natura niż ludzie. /więcej/

krzyk światła w poezji…

Poezję bardzo trudno jest zdefiniować. Trudzą się tym krytycy od wieków, a współcześnie szczególnie. Wyrażanie uczuć w sposób indywidualny jest jak kod genetyczny przypisany każdemu z nas. Piszący poszukują swojego własnego, niepowtarzalnego kodu. Debiutująca swoim pierwszym tomem poezji Magdalena Sowińska, po wieloletnich próbach poszukiwania, odnalazła chyba swoją osobistą oryginalną poetykę. Jako że jej zainteresowania organizują się wokół obrazów przestrzeni architektonicznej i dekoratorskiej wnętrz, tworzy swoje wiersze w podobnej konwencji.

Krzyk światła
Magdalena Sowińska
ZLP oddział w Szczecinie
seria: Akcent, 2012

Akcentuje kolorami swoje kreowane przestrzenie, w których krzyczy światło, często oślepiające protestem przeciwko nadużyciom wobec uczuć drugiego człowieka. Poetka jednak nie poprzestaje na obrazie malarskim, dodaje do niego elementy z przestrzeni absolutnie nie artystycznej. Chłód i sterylność sali operacyjnej, gdzie dokonuje operacji na żywej tkance codzienności, wprowadzają dystans emocjonalny, który wywołał kolorowy obraz uczuć. /więcej/

akcenty intymności, przemijania, miłości… w Bilansie Rafała Podrazy

Tworząc poezję przemyśleń czy też jakąkolwiek poezję nie sposób nie pomyśleć o akcentach. One pojawiają się same. Tworzą klimaty, wywołują słowa klucze, podkreślają niezamierzone często wątki i motywy, malują obrazy, sprowadzają nieoczekiwane nastroje, wybrzmiewają znaną już albo niesłyszaną nigdy dotąd muzyką. Czy taki wymiar ma tomik poezji Rafała Podrazy?

Bilans. 1987-2012
Rafał Podraza
ZLP oddział w Szczecinie
seria: Akcent, 2012

Poetą Rafał Podraza jest- oznajmia młody człowiek, Maksymilian Kasiewicz, recenzent tomików poezji Autora. Sam Podraza za poetę się nie uważa, o czym wspomina niejednokrotnie w swoich odautorskich wstępach. A jednak coś mu pisać każe, zapisywać wersem właśnie a nie prozą, owe przemyślenia, niejasne skojarzenia ze snów, wątki myśli, często urwane w drodze od spostrzeżenia do refleksji nad egzystencją. Zatrzymuje w biegu smutek, rozgoryczenie albo protest przeciwko oglądanemu właśnie w tym momencie światu, który absolutnie do zaakceptowania nie jest. Jego alter ego wypowiadający się w bardzo oszczędnych wersach, nie jest zadowolony ze swojego bytowania. Ale też nie jest skrajnym pesymistą , chociaż mogłyby to sugerować wiersze w klimacie- STOJĘ NA BALKONIE czy rozmowa z aniołem. /więcej/

Klamra czasu

Klamra czasu” Zbigniewa Jahnza, to wybór wierszy z wieloletniej twórczości poety-żołnierza, mającego za sobą już swój staż poetycki, swoje osiągnięcia twórcze uhonorowane nagrodami w konkursach, publikacjami wierszy w antologiach i almanachach poetyckich. Przynależność do grupy literackiej „In Aeternum” nie pozostała bez znaczenia w tej drodze do tomu, który jest debiutem wydawniczym Poety.

Klamra czasu
Zbigniew Jahnz
ZLP oddział w Szczecinie
seria: Akcent, 2012

Właśnie akcent czasu jest dobitny. To on dominuje, wywołuje przestrzeń i wydarzenia, a w nich samotnego, chociaż z towarzyszami broni wokół, żołnierza, zmagającego się z okrutną i nie do końca zrozumiałą rzeczywistością wojny, walki, zabijania, umierania… Okruchy myśli czy filozoficzne przemyślenia są udziałem – stojącego na czujce żołnierza, zwiadowcy przemykającego ukradkiem, nieznanego rannego śmiertelnie w bitwie, pochylonego nad nim sanitariusza, jedynego świadka śmierci… lub wybawiciela od niej… Tak akcentuje sylwetki bohaterów lirycznych, kreśląc z rozmachem artysty plastyczną poetycką opowieść o służbie żołnierskiej i życiu. /więcej/

Akcenty miłości, tęsknoty, oczarowania…

Po dłuższej przerwie wydawniczej Barbara Teresa Dominiczak proponuje Czytelnikowi swój kolejny tomik poezji, w którym znów odnajdujemy akcenty dobrze znane z Jej poprzednich tomów, takich jak Fascynacja, Przemijanie czy Mój ląd i Twoje oceany, ale jakże inaczej rozłożone, subtelnie zmienione… W zbiorze wierszy Poezją most buduję motyw miłości w jej najbardziej lirycznych ujęciach płynie delikatnie jak babie lato towarzyszące złotej jesieni…

Poezją most buduję
Barbara Teresa Dominiczak
ZLP oddział w Szczecinie,
seria: Akcent
, 2012

Bohaterka liryczna tych wierszy, bo jest to jednoznacznie ona a nie on, śpiewa najpiękniejszą pieśń miłosną swego życia, ożywiając marzenia senne, które zamieniają się w realne uczucia… Spóźniona miłość okazuje się wcale nie być spóźnioną, lecz jak pierwsze zauroczenie, prawdziwie wiosenną, niezwykłą. A to sprawia poezja, bo tylko jej mocą można budować mosty do innego świata, świata – niedostępnego a przecież realnego mężczyzny… I nagle sny zamieniają się w rzeczywistość, a czas i przestrzeń ofiarowują jakże ulotne oczarowanie. /więcej/

Przejście

Patryk Zimny stawia na maksymalizm i aktualizuje to hasło jako największe wyzwanie w swej poetyckiej wędrówce. Wskazuje drogę do sacrum, ku wieczności i sprawom ostatecznym, ale zarazem jeszcze wyraźniej dostrzega jej niedostępność. Widzi bowiem przepaść między patosem a trywialnością. Chce pisać o rzeczach wielkich, ale odrzuca ich żałosne substytuty oferowane przez codzienność.

Przejście
Patryk Zimny
Wydawnictwo Forma, 2012
seria TABLICE

Program poetycki Patryka Zimnego opiera się na myśleniu istotnościowym i geologii sensu, który tkwi gdzieś pod powierzchnią języka. Ale ta nienowa utopia może się spełnić wyłącznie w uparcie powtarzanym postulacie, gdyż nie ma szansy na realizację w postaci jakiegoś negatywu słowa, który mógłby odkryć prawdę z pozycji antypoezji. /więcej/

Strona 53 z 57« Pierwsza...102030...5152535455...Ostatnia »