Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Suma

Poezja Marka Żymły to poezja, w której toczy się takie walki, gdzie stawką jest życie. To poezja pytań fundamentalnych i ostatecznych. To poezja, której istotą jest poważna rozmowa. Wszystko „dzieje się” tu w surowej, jakby „oczyszczonej” przestrzeni między człowiekiem a człowiekiem, między człowiekiem a Bogiem, między człowiekiem a śmiercią, czasem, przemijaniem. Świat tej poezji, świat jej bohatera, jest więc w szczególny sposób „ograniczony”, zamknięty, sprowadzony do tego, co elementarne. Ma to zapewne także decydujący wpływ na język poetycki: ascetyczny, oszczędny, najprostszy.

Suma
Marek Żymła
Wydawnictwo FORMA, 2012
poza seriami

Mimo więc, iż poeta niekiedy, bawi się pastiszem, poetycką aluzją, stylizacją, formą piosenki czy też innymi formami przyprawionymi żartem, błazeństwem, satyrą, ironią i autoironią, to w zasadniczej swej części i tonacji, liryka ta jest upartym, samotnym, pełnym lęków i wątpliwości, poszukiwaniem Sensu naszej rozpaczliwej i zachwycającej ludzkiej przygody, naszego nietrwałego pisania, niemożliwego utrwalania, naszego ocalania tego, czego ocalić się nie da. /więcej/

Wiersze na ludzką miarę „obrzeża i skraje” – tomik wierszy Marka Maja

Lubię na przykład taki – ulotny, impresyjny, nastrojowy: Rzecz z nikłej dali staje się bliżą/Wrzosy po lasach/paciorki niżą – Kropelki lata,/ które umiera/Na rzecz jesieni,/ Na przyszły teatr.

Zatrzymuję wzrok i czytam inny wiersz, zatytułowany Zwody wody: Ten, kto widzi postać w chmurze/ niech się najpierw zastanowi,/zanim wmówi człowiekowi,/że ta woda – choć nie w rurze – /ma nadprzyrodzone moce,/bo dostanie w ryj ad vocem. Ta lekkość, wdzięk i poczucie humoru !

Autor tomiku „obrzeża i skraje” twardo stąpa po ziemi, chłonie ją wszystkimi zmysłami, karmiąc poetycką wyobraźnię zastanym światem. I ta wyobraźnia pozwala autorowi pisać tak: Wiem jak nie jest i nie wiem jak jest…/Są głośniejsi, co lepiej się znają;/Lecz gdy światłem podziałać wśród rzęs/Dojrzysz świat, co sam sobą się zajął./…/ /więcej/

Drzeżdżon po polsku

Jedną z nowości Wydawnictwa FORMA jest zbiór poezji Jana Drzeżdżona „Łąka wiecznego istnienia”. Dwadzieścia lat po jego śmierci światło dzienne ujrzały utwory głęboko schowane do szuflady, i co znamienne, napisane po polsku. Drzeżdżon bowiem, znany bardziej jako prozaik, jeśli publikował poezję, to w języku kaszubskim. Wydanie zatem owego tomiku jest okazją do zaprezentowania szerszemu gronu czytelników mniej znanego dotąd, lirycznego oblicza autora.

Wyboru wierszy, spośród napisanych przez Drzeżdżona w latach 1973-1990, dokonała Maria Jentys-Borelowska. Mimo iż utwory powstawały na przestrzeni prawie dwudziestu lat można w nich odnaleźć wspólny mianownik. Wyziera z nich podmiot liryczny miłujący samotność i ciszę, któremu bliższa natura niż ludzie. /więcej/

Duchowa podróż …

Nowy tom poezji Ewy Elżbiety Nowakowskiej należy czytać powoli, w skupieniu, delektując się każdym z osobna słowem. „Merton Linneusz Artaud” zabiera w duchową podróż, ascetyczną w formie, za to bogatą w treść. Jesteśmy świadkami przenikania się różnych światów, zbiegu pozornie odmiennych ścieżek religijnych. Zgodnie z tytułem bohaterami krótkich form poetyckich są: Thomas Merton, Karol Linneusz i Antonin Artaud. Na pierwszy plan wysuwa się jednak Merton – trapista, kontemplator Boga i autor „Siedmiopiętrowej Góry”. /więcej/

krzyk światła w poezji…

Poezję bardzo trudno jest zdefiniować. Trudzą się tym krytycy od wieków, a współcześnie szczególnie. Wyrażanie uczuć w sposób indywidualny jest jak kod genetyczny przypisany każdemu z nas. Piszący poszukują swojego własnego, niepowtarzalnego kodu. Debiutująca swoim pierwszym tomem poezji Magdalena Sowińska, po wieloletnich próbach poszukiwania, odnalazła chyba swoją osobistą oryginalną poetykę. Jako że jej zainteresowania organizują się wokół obrazów przestrzeni architektonicznej i dekoratorskiej wnętrz, tworzy swoje wiersze w podobnej konwencji.

Krzyk światła
Magdalena Sowińska
ZLP oddział w Szczecinie
seria: Akcent, 2012

Akcentuje kolorami swoje kreowane przestrzenie, w których krzyczy światło, często oślepiające protestem przeciwko nadużyciom wobec uczuć drugiego człowieka. Poetka jednak nie poprzestaje na obrazie malarskim, dodaje do niego elementy z przestrzeni absolutnie nie artystycznej. Chłód i sterylność sali operacyjnej, gdzie dokonuje operacji na żywej tkance codzienności, wprowadzają dystans emocjonalny, który wywołał kolorowy obraz uczuć. /więcej/

akcenty intymności, przemijania, miłości… w Bilansie Rafała Podrazy

Tworząc poezję przemyśleń czy też jakąkolwiek poezję nie sposób nie pomyśleć o akcentach. One pojawiają się same. Tworzą klimaty, wywołują słowa klucze, podkreślają niezamierzone często wątki i motywy, malują obrazy, sprowadzają nieoczekiwane nastroje, wybrzmiewają znaną już albo niesłyszaną nigdy dotąd muzyką. Czy taki wymiar ma tomik poezji Rafała Podrazy?

Bilans. 1987-2012
Rafał Podraza
ZLP oddział w Szczecinie
seria: Akcent, 2012

Poetą Rafał Podraza jest- oznajmia młody człowiek, Maksymilian Kasiewicz, recenzent tomików poezji Autora. Sam Podraza za poetę się nie uważa, o czym wspomina niejednokrotnie w swoich odautorskich wstępach. A jednak coś mu pisać każe, zapisywać wersem właśnie a nie prozą, owe przemyślenia, niejasne skojarzenia ze snów, wątki myśli, często urwane w drodze od spostrzeżenia do refleksji nad egzystencją. Zatrzymuje w biegu smutek, rozgoryczenie albo protest przeciwko oglądanemu właśnie w tym momencie światu, który absolutnie do zaakceptowania nie jest. Jego alter ego wypowiadający się w bardzo oszczędnych wersach, nie jest zadowolony ze swojego bytowania. Ale też nie jest skrajnym pesymistą , chociaż mogłyby to sugerować wiersze w klimacie- STOJĘ NA BALKONIE czy rozmowa z aniołem. /więcej/

Klamra czasu

Klamra czasu” Zbigniewa Jahnza, to wybór wierszy z wieloletniej twórczości poety-żołnierza, mającego za sobą już swój staż poetycki, swoje osiągnięcia twórcze uhonorowane nagrodami w konkursach, publikacjami wierszy w antologiach i almanachach poetyckich. Przynależność do grupy literackiej „In Aeternum” nie pozostała bez znaczenia w tej drodze do tomu, który jest debiutem wydawniczym Poety.

Klamra czasu
Zbigniew Jahnz
ZLP oddział w Szczecinie
seria: Akcent, 2012

Właśnie akcent czasu jest dobitny. To on dominuje, wywołuje przestrzeń i wydarzenia, a w nich samotnego, chociaż z towarzyszami broni wokół, żołnierza, zmagającego się z okrutną i nie do końca zrozumiałą rzeczywistością wojny, walki, zabijania, umierania… Okruchy myśli czy filozoficzne przemyślenia są udziałem – stojącego na czujce żołnierza, zwiadowcy przemykającego ukradkiem, nieznanego rannego śmiertelnie w bitwie, pochylonego nad nim sanitariusza, jedynego świadka śmierci… lub wybawiciela od niej… Tak akcentuje sylwetki bohaterów lirycznych, kreśląc z rozmachem artysty plastyczną poetycką opowieść o służbie żołnierskiej i życiu. /więcej/

Akcenty miłości, tęsknoty, oczarowania…

Po dłuższej przerwie wydawniczej Barbara Teresa Dominiczak proponuje Czytelnikowi swój kolejny tomik poezji, w którym znów odnajdujemy akcenty dobrze znane z Jej poprzednich tomów, takich jak Fascynacja, Przemijanie czy Mój ląd i Twoje oceany, ale jakże inaczej rozłożone, subtelnie zmienione… W zbiorze wierszy Poezją most buduję motyw miłości w jej najbardziej lirycznych ujęciach płynie delikatnie jak babie lato towarzyszące złotej jesieni…

Poezją most buduję
Barbara Teresa Dominiczak
ZLP oddział w Szczecinie,
seria: Akcent
, 2012

Bohaterka liryczna tych wierszy, bo jest to jednoznacznie ona a nie on, śpiewa najpiękniejszą pieśń miłosną swego życia, ożywiając marzenia senne, które zamieniają się w realne uczucia… Spóźniona miłość okazuje się wcale nie być spóźnioną, lecz jak pierwsze zauroczenie, prawdziwie wiosenną, niezwykłą. A to sprawia poezja, bo tylko jej mocą można budować mosty do innego świata, świata – niedostępnego a przecież realnego mężczyzny… I nagle sny zamieniają się w rzeczywistość, a czas i przestrzeń ofiarowują jakże ulotne oczarowanie. /więcej/