Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Tajemnicze zniknięcie – czy ktoś wie, co stało się z Sarą?

Kiedyś, w czasach gdy byłam jeszcze nastolatką, dobra książka kojarzyła mi się z amerykańskim nazwiskiem, jaskrawą okładką i co najmniej trzecim miejscem w rankingu New York Timesa. Dzisiaj… dzisiaj z kolei dobra książka to taka, która mnie wciągnie. Niebanalni główni bohaterzy, wielowymiarowe postaci, wciągająca historia, ale także dobry i lekki styl, idealna harmonia między opisami i dialogami. Tak właśnie opisałabym „Sprawę Sary” Karoliny Głogowskiej. To pierwsza książka tej autorki, która wpadła w moje ręce i nie skłamię, jeżeli powiem, że to był strzał w dziesiątkę!

Akcja dzieje się dwutorowo. Mamy wątek teraźniejszy, w którym to dorosły już Witold, dziennikarz i główny bohater, wraca myślami do sprawy sprzed ponad dwudziestu lat, kiedy zaginęła jego koleżanka. /więcej/

Mroczny pasażer

Z cyklu: Jak to historia kołem się toczy. Zajrzałam przed chwilą na FB i co zobaczyłam? Archiwum relacji, w którym czarno na białym widać, że 31 października 2020 przeczytałam „Prostą sprawę” Wojciecha Chmielarza. Normalnie szok, bo nieświadoma tego zupełnie (dzięki wielkie twórcom portalu za przypominajki), właśnie skończyłam kolejną powieść, czyli „Dług honorowy”. W równie absurdalnym tempie, czyli w ciągu jednego popołudnia. Czyżby to oznaczało, że Bezimienny jest mi przeznaczony w wigilię Wszystkich Świętych? W pradawne święto celtyckie, nazwane wieki później „All Hallows` Eve”? Zobaczymy za rok! /więcej/

Bonda z Bonda

Zastanawiałam się od czasu do czasu, czytając powieść, co ma trampek z okładki do fabuły, samotny i zakrwawiony trampek, dodajmy. I nie wiem. Może za szybko czytałam, za dużo się działo, za bardzo chciałam doszukać się głębszego sensu. Pewnie niepotrzebnie, przecież nie o drugie czy trzecie dno w kryminałach chodzi, a o rozrywkę i takąż dostaniecie w szóstej części przygód, jedynego być może w polskiej beletrystyce, profilera. Zerknęłam jeszcze raz na książkę i coś mi zaczęło właśnie świtać z tym trampkiem, o ile jest to bucik dziecięcy. Niestety chyba jest.

Niestety też (dla mnie) nie znam poprzednich części z Hubertem Meyerem, a sporo wątków zahacza o wcześniejsze historie, choć nie powiem, żeby aż tak bardzo przeszkadzało mi to w odbiorze „Balwierza”. Zdecydowanie zainteresował mnie motyw romansowy, prokurator Rudy wydaje się być całkiem niezłą babką, szkoda jej dla takiego buca… w ogóle jej szkoda. Ups, wymknęło mi się, no trudno, musicie doczytać powieść do końca, żeby ocenić nowe pomysły Katarzyny Bondy. A są iście rodem z Bonda. /więcej/

Dług honorowy

Powieść sensacyjna mistrza kryminału. O czającym się w ludziach złu i o długach, które zawsze trzeba spłacać.

Dług honorowy
Wojciech Chmielarz
Wydawnictwo Marginesy, 2021
cykl z Bezimiennym

Wilki to niewielka wieś zagubiona gdzieś nad jeziorem w województwie lubuskim. Miejscową społecznością wstrząsnęła tragedia, kiedy zamordowano tam młodą dziewczynę, której zmasakrowane, na wpół zwęglone ciało odnaleziono na dryfującej po jeziorze łodzi. Policja szybko typuje podejrzanego – mieszkającego niedaleko miejsca zbrodni właściciela łajby, Traszkę, znanego ze skłonności do agresji odludka. Są jednak osoby, które nie wierzą w jego winę. /więcej/

Balwierz

Katarzyna Bonda powraca do korzeni i serwuje czytelnikom kryminalny majstersztyk! Misternie skonstruowany, wywołujący emocje, z których nie sposób się otrząsnąć! „Balwierz” w księgarniach już od 13 października!

Balwierz
Katarzyna Bonda
Wydawnictwo MUZA, 2021

Z ciała sześcioletniego Tymka spuszczono krew, a w pobliskim lesie snajper położył trupem księdza Donata. Wydarzenia są makabryczne, ale Hubert Meyer jest przekonany, że to zaledwie preludium do właściwego spektaklu, jaki szykuje morderca, okrzyknięty przez media „Balwierzem z Narwi”.

***
Wraz z ostatnią kroplą, która wypłynęła z żyły dziecka,​
narodził się ON.​ Balwierz z Narwi. /więcej/

Rędzia 3.0

Tak sobie zerknęłam do historii moich publikacji i wyszło na to, że prawie równo rok temu (3 września 2020) napisałam o „Bliznach” Marka Stelara, czyli Rędzi 1.0. Historia kołem się toczy, jak to się mawia, więc całkiem niedawno zrecenzowałam „Sektę” i od razu, pochłaniając jeszcze przedpremierowo, „Głębię”, od której nie mogłam się oderwać. Trzecia część przygód Tomasza Rędzi, przeczytana w jedno niedzielne popołudnie, sprawiła, że zapomniałam o nieoczekiwanym końcu lata i głęboko jesiennej pogodzie.

Głębia, to słowo klucz, które pojawia się parę razy w całej powieści w kontekście tytułu, wyjaśniając jego znaczenie albo raczej – umożliwiając interpretację. Oczywiście, jak i w innych utworach Stelara, ten kryminał nie jest tylko opowieścią o rozwikływaniu zagadki przez komisarza policji, ale też utworem z… głębią. I z tejże głębi wynurza się powieść napisana świetnym stylem, trzymająca w napięciu i sprawnie sprowadzająca czytelnika na manowce, o ile się da. Bądźcie czujni, to może od razu wpadniecie na trop, tym bardziej, że w pewnym momencie Rędzia robi takie małe résumé ze wszystkiego, co wie. I opowiada to kotu. Scena przednia, tylko chyba wolałabym spróbować sama poskładać te puzzle. No nic, na szczęście Wilson nie odpowiada, bo to by już była totalna schiza. /więcej/

Rędzia 2.0

Tym razem będzie wstęp. O tym, jak fajnie (czyt. fantastycznie, świetnie, rewelacyjnie) czyta się książkę w pociągu. A zwłaszcza „Sektę” Marka Stelara, gdyż pociąg był relacji Wrocław Główny – Szczecin Główny i udało mi się skończyć posłowie w Chojnie. Jakem Chojnacka! Bo wiecie, to takie cudne uczucie, gdy czytam powieść, której akcja dzieje się w Szczecinie, będąc setki kilometrów od rodzinnego miasta, naprawdę. Naprawdę w sensie, że czyta się o znanych miejscach, a jest się daleko. Tak trochę nostalgicznie, nieprawdaż? Jednak z nostalgią „Sekta” ma niewiele wspólnego. Chociaż? Hmmm, może odrobinę, kiedy akcja przenosi się w realia sprzed kilkunastu lat.
/więcej/

Głębia

Czasem dla dobra rodziny musisz przejść przez piekło. A czasem musisz ją tam zabrać ze sobą…

Głębia
MAREK STELAR
Wydawnictwo Filia, 2021
seria: Nadkomisarz Rędzia, tom 3

Nadkomisarz Tomasz Rędzia popełnił błąd, za który będzie musiał zapłacić. Jego bliskim grozi poważne niebezpieczeństwo. Rędzia wraz z prokurator Agnieszką Rybarczyk mają zamieść pod dywan sprawę zabójstwa pewnego człowieka. Ktoś chce, żeby sprawa pozostała nierozwiązana. Rędzia i Agnieszka są rozdarci między zawodowym poczuciem sprawiedliwości, a obawą o życie własne i bliskich. I nagle sprawy przybierają nieoczekiwany obrót, kiedy oboje trafiają na coś, co bezpośrednio wiąże się z przeszłością zabitego. /więcej/