16 marca 2019 r.

16 marca 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

„Pałac z lusterkami”

Bajka dla dorosłych? Babskie czytadło? Romans? Sprawdźcie sami i przeczytajcie książkę szczecińskiej autorki. Poniżej wrażenia z lektury, które znalazłyśmy na jednym ze szczecińskich blogów o książkach.

Każde miasto ma swoją historię. Jedno bardziej chlubną, inne mniej, jeszcze inne wolałoby zapomnieć o tym co wydarzyło się w przeszłości. Moje miasto ma historię bogatą. Było już polskie, niemieckie, szwedzkie, francuskie, a dzisiaj jest znowu polskie – zaniedbane i zapomniane. Niszczono je i odbudowywano po to, aby kolejny najazd znowu je zniszczył. Najpiękniejsze było na początku XX wieku. A teraz? Teraz możemy oglądać zdjęcia z przeszłości i zgrzytać zębami. Czemu o tym piszę? W moje ręce dostała się książka pt. „Pałac z lusterkami”. Nie przepadam za tak zwaną literaturą kobiecą, jednak miejsce akcji spowodowało, że sięgnęłam po nią z ogromną ciekawością. Poza tym książka ma piękną okładkę – delikatną w pastelowych odcieniach, a ja lubię czytać ładne książki. /więcej/

„Babskie gadanie”- Nowość

Debiut szczecinianki – dowcipna i wartka opowieść o kłopotliwym byciu tą trzecią.

Babskie gadanie
Izabela Pietrzyk
Wydawnictwo Prószyński i S-ka,2011

Czterdziestokilkuletnia Iza wikła się w romans z żonatym mężczyzną. Decyzja na pierwszy rzut oka nie wydaje się odpowiedzialna, ale… Czarek jest fajny, przystojny, a jego małżeństwo to fikcja. Bohaterka – pierwszy raz w życiu – postanawia walczyć o swoje. Tyle że wybranek nie wykazuje się nadmierną odwagą w sprawie poinformowania małżonki o swojej nowej partnerce… Izę wspierają koleżanki, z którymi odnowiła znajomość po latach. /więcej/

Do Hiszpanii, Maroko i Afryki z Wiesławem Olszewskim

Dwie książki, w których Wiesław Olszewski – aktywny globtroter, reportażysta i analityk współczesnego świata a także profesor dr hab. w Instytucie Historii UAM w Poznaniu, zabiera czytelników w daleką podróż.

Po obu stronach Słupów Heraklesa. Hiszpania i Maroko.
Wiesław Olszewski
Oficyna Wydawnicza G&P

Wyjątkowa książka znanego badacza i podróżnika, który tym razem odwiedza Hiszpanię i Maroko, a w nich miejsca atrakcyjne turystycznie, polecane nie tylko przez biura turystyczne, zwiedzane i zaliczane przez tysiące turystów z całego świata. Autor opisuje niezwykłe miejsca, zabytki i rozmaite obiekty, skupiając szczególną uwagę na tych, które stanowią frapujący przykład swoistej dyfuzji różnych kultur: arabskiej, hiszpańskiej i afrykańskiej, a także historycznych uwarunkowań. Czyni to z aptekarską dokładnością, ale też z pasją podróżnika-globtrotera. Przy okazji dzieli się też z czytelnikami często kontrowersyjnymi, osobistymi opiniami dotyczącymi współczesnych problemów obu krajów (i nie tylko).

/więcej/

Baba Jaga jest w każdej z nas

Pamiętacie Babę Jagę? Tak, to ta stara kobieta z zakrzywionym nosem, która mieszka w chatce na kurzej stopce. W niektórych wersjach tej bajki ma córkę, w innych żyje samotnie. Jedno w tej postaci nigdy się nie zmienia: groteskowość jej wyglądu i uczucia, które wzbudza – strach, niechęć, a często odrazę. Ugrešić pokazuje różne oblicza Baby-Jagi, która w książce przybiera postać kobiety, właściwie kilku niezwykłych „staruszek”.

Życie jest bajką
Dubravka Ugrešić
Wydawnictwo ZNAK

Opowiadane przez autorkę historie odkrywają przed czytelnikiem zawiły świat kobiecego ducha. Ze skomplikowanej relacji matki i dojrzałej córki z młodą dziewczyną, która niespodziewanie pojawia się w ich życiu, wyłania się cały wachlarz odcieni zazdrości, rywalizacja i walka o granice własnego świata. /więcej/

Karen Nieto, dziewczyna która zawsze była sobą

Książka Sabiny Berman, autorki scenariuszy filmowych i teatralnych jest jej debiutem. Debiutem bardzo dobrym, świadczy o tym, fakt, że książka została wydana już w dwudziestu krajach.

Niech nie zmyli was tytuł. Nie jest to historia samotnej dziewczyny, która lubiła pływać w towarzystwie delfinów. Lubiła pływać, owszem ale częściej robiła to w towarzystwie tuńczyków a towarzystwa ludzi unikała. Jak sama kiedyś stwierdziła „Będę blisko ludzi, ale daleko od nich”.

Karen Nieto – bohaterka – główny narrator książki, to osoba dość oryginalna. Mająca cechy dziecka autystycznego, nie akceptowana przez matkę, jest trzymana w odosobnieniu. Kiedy matka umiera, o Karen dowiaduje się jej ciotka, która dziedziczy w spadku po siostrze dom i przetwórnię tuńczyków. Znajduje zdziczałą dziewczynkę w piwnicy. Karen nie umie mówić, je piasek i stroni od ludzi. Ciotka postanawia zająć się swą siostrzenicą i jej edukacją. I tak słuchamy opowieści Karen jak z małej dzikuski zmienia się w dojrzałą kobietę, którą ciotka wysyła najpierw do szkoły, potem na studia i przygotowuje do pracy w firmie.

Karen Zdolna Inaczej (jak mówi o sobie) na zawsze pozostanie osobą z cechami autystycznymi, u której w 90% kryteriów standardowej inteligencji plasuje się między imbecylizmem a idiotyzmem, lecz jej mądra ciotka koncentruje się na wybitnych zdolnościach siostrzenicy. Ociężała umysłowo Karen jest świetną organizatorką, ma wspaniałą pamięć i doskonale rysuje. Po wydaleniu ze studiów za pobicie wykładowcy zaczyna pracę w rodzinnej firmie, która zajmuje się połowem tuńczyków. A Karen – wegetarianka – obmyśla sposób na ich humanitarne zabijanie.

Ta książka to wspaniała okazja do spojrzenia na świat z innej perspektywy. Pomaga nam spojrzeć na świat oczami autystycznej kobiety, ale również daje sporą wiedzę na temat połowu tuńczyków, wciąga w świat organizacji humanitarnych.

Zachęcam was do przeczytania opowieści dojrzałej kobiety, która patrzyła na świat oczami małej dziewczynki, która nie potrafi kłamać, nie ma wyobraźni, co oznacza, że nie martwi się rzeczami które nie istnieją, która we wszystkim co robi i mówi jest bardzo szczera. Relaksuje się w wisząc na uprzęży w stroju nurka, zastanawia się nad słowami filozofa „Myślę więc jestem” i podważa ich słuszność. Lubi obserwować ludzi i wszystko co ją otacza. I jak sama mówi:

„Najprostsze i najszczęśliwsze szczęście to postrzeganie zmysłami. Po co jest fantazja? Filozofia, religia lub historie o rzeczach, które nie istnieją.
Po co skoro istnieje rzeczywistość i zmysły? Żeby być szczęśliwym, wystarczy postrzegać zmysłami i bez słów. Wystarczy całym ciałem przebywać w rzeczywistości”.

Taka jest właśnie Karen Nieto, dziewczyna która pływała z… tuńczykami i zawsze była po prostu sobą.

/MW/

Zaproszenie do PRL-u!

Zbiór krótkich felietonów i skeczy Stefanii Grodzieńskiej to nie tylko popis jej błyskotliwego poczucia humoru ale również obraz polskiej codzienności sprzed kilkudziesięciu lat.

Kłania się PRL
Stefania Grodzieńska
Instytut Wydawniczy Latarnik

– Naprawdę myślisz, że kogoś to jeszcze dziś może zainteresować? – pyta Stefania z powątpiewaniem w głosie. – Te starocie?

Oczywiście! – mówię po chwili zdumionego milczenia. – Oczywiście,że tak!

Ale czy „zainteresowanie” jest właściwym słowem, określającym uczucia towarzyszące lekturze felietonów, humoresek i skeczy Stefanii z lat 40., 50. i 60.? Tak, ale nie tylko. Dla mnie ta lektura to i dobry humor, i wzruszenie, i nostalgia, a czasem i serdeczny śmiech. To słodko-korzenny zapach pożółkłych kartek książek, które podbierałem z półek rodziców i pochłaniałem w dzieciństwie bez umiaru. To świadectwo istnienia, zapis krótkiej, dziwacznej epoki, która trwała w naszym kraju przez kilka dziesięcioleci, a teraz nieuchronnie, coraz szybciej odchodzi w niepamięć. Często zastanawiałem się jak to możliwe, że pokolenie ludzi, którzy przeżyli traumę wojny wydało tylu wspaniałych satyryków. /więcej/

„Z zamku do zamku” – groteskowy koniec świata

„Z zamku do zamku” to wydana w 1957 roku pierwsza część wojennej trylogii Céline’a obejmującej jeszcze powieści „Nord” (1960) oraz „Rigodon” (1969, pośmiertnie), które nie ukazały się w Polsce. Autor rozlicza się w nich ze swoją kolaborancką przeszłością, wspomina trudny okres drugiej wojny światowej, nie okazując przy tym żadnej skruchy ; wręcz przeciwnie, nie zostawiając na nikim suchej nitki, Céline przystępuje do zażartego ataku, do końca broniąc swojej przegranej sprawy.

Trzeba przy tym nadmienić, że „Z zamku…” jest książką napisaną w oryginalny sposób – w zasadzie nie występują w niej zdania zakończone kropką – zamiast tego mamy wielokropki i wykrzykniki, sztandarowe narzędzia stylu tego autora. Rozwój takiego sposobu pisania możemy obserwować w kolejnych powieściach – język „Podróży do kresu nocy” jest przy treści „Z zamku…” uładzony, spokojny, niemalże grzeczny. Céline wielokrotnie zmieniał styl – jego następna powieść, „Śmierć na kredyt”, została już porównana przez krytykę nawet do wylewającego się ścieku. Zdania są coraz częściej urywane, poszarpane, ”nerwowe” i agresywne. W połączeniu z brutalną szczerością i konsekwentną negacją niemal wszystkich cnót, prawd i wartości, w jakie wierzy większość ludzi, proza Céline’a niezmiennie zadziwia i szokuje odbiorcę. /więcej/

„Białe zęby” – nowe wydanie

Proponujemy kolejną książkę na wakacje. 500 stron dobrej lektury! W tym roku ukazało się kolejne wydanie pierwszej powieści Zadie Smith.

Od książki „Białe zęby” Zadie Smith trudno się oderwać. A przecież jest to debiutancka powieść mieszkającej w Londynie autorki. Jednak nie ma w niej tej „chropowatości”, która często towarzyszy dziełom literackim początkujących pisarzy. Wręcz przeciwnie – jest to książka bardzo dojrzała, którą w Wielkiej Brytanii bardzo życzliwie przyjęli krytycy oraz czytelnicy. Podobny odbiór miało pierwsze polskie wydanie z 2002 roku. /więcej/

Strona 143 z 146« Pierwsza...102030...141142143144145...Ostatnia »