12 października 2019 r.

12 października 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Zostań ze mną

zostan_ze_mnaDługo wyczekiwana kontynuacja historii, której nie sposób zapomnieć… „Zostań ze mną” to drugi tom cyklu „Księgarnia pod Flisakiem”. Pierwszy tom, „Odnajdę Cię”, na wiele tygodni podbił listy bestsellerów.

Zostań ze mną
Anna Karpińska
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017
seria: Księgarnia pod Flisakiem, tom II

Matka i jej niemal czterdzieści lat temu oddana do adopcji córka zaczynają się do siebie zbliżać. Ale w życiu nic nie jest proste. Droga do pojednania, zrozumienia i wybaczenia okazuje się wyboista, tym bardziej że każda z kobiet, tak bliskich i tak dalekich sobie jednocześnie, boryka się z własnymi problemami. /więcej/

Czekam na ciebie

Czekam.na.ciebieNajbardziej na świecie pragnęła zostać matką. A teraz boi się, że ojcem jej wymarzonego dziecka jest seryjny morderca.

Czekam na ciebie
Lisa Scottoline
przekład: Magdalena Rychlik
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017

Christine Nilsson i jej mąż Marcus nie mogą mieć dzieci. Spośród różnych możliwości decydują się na bank spermy. Gdy Christine zachodzi w wymarzoną ciążę, pewnego dnia w wiadomościach rozpoznaje dawcę, którego pamięta ze zdjęć. Niejaki Zachary Jeffcoat został oskarżony o zabójstwo trzech pielęgniarek. /więcej/

Powtórka z miłości

powtorka z miłościKiedy Ed ginie, świat wali się Zoe na głowę. Ale może jest jeszcze szansa, żeby odzyskała ukochanego męża?

Powtórka z miłości
Clare Swatman
przekład: Jan Hensel
Wydawnictwo Prószyński i S-ka,207

Znajdujesz swoją drugą połówkę…
Niektórzy całymi latami mają miłość swojego życia tuż przed nosem, zanim wreszcie udaje im się ją odnaleźć. Zoe i Ed poznali się, gdy wkraczali w dorosłość – każde szło inną drogą, ale zawsze we wspólnym kierunku. Po latach, kiedy mają już za sobą pracę bez perspektyw i zmiany mieszkania, ich miłość wreszcie rozkwita. Wspólna przyszłość wydaje się łatwa do przewidzenia. A potem staje się coś niewyobrażalnego. /więcej/

Nastolatek dla początkujących

NASTOLATEK_okladkaAutor bestsellerowego cyklu „Dziecko dla…” Leszek Talko postanowił odbyć podróż do świata, a raczej cyberświata, nastolatków. Terra incognita, o której dorośli nie wiedzą niemal nic.
„Nastolatek do początkujących” jest niczym wyprawa Marco Polo do Chin. Tak jak wenecki kupiec ruszył w wielką podróż do całkowicie nieznanego kraju, tak Leszek Talko wyruszy z dziećmi do ich świata, po to by pomóc sobie i nam zrozumieć… nastolatka.

Nastolatek dla początkujących
Leszek Talko
Wydawnictwo Zwierciadło, 2017

Trudno dziwić się konsternacji rodziców, gdy zamiast dobrze znanego, może czasem kapryśnego, ale jakże uroczego dziecka, nagle pojawia się w domu tajemnicza, nieodgadniona istota. /więcej/

Miasteczko tajemnic

w lesieNiesamowity prolog, którego zagadka rozwiąże się dopiero na końcu powieści, świetnie zarysowane postaci głównych bohaterów, precyzyjnie skonstruowana fabuła – to tylko nieliczne z zalet kryminału Nele Neuhaus „W lesie”. Nieważne, że ma ponad siedemset stron i kilkadziesiąt postaci – mogę obiecać, że jak się zacznie, to nie można przestać… Niestety, objętość sprawi, że lekturę trzeba rozłożyć w czasie na parę dni (mnie zajęło trzy), ale jakby tak nic nie robić – rozmarzyłam się – tylko czytać i czytać…
Miasteczko Ruppertshain u podnóża górskiego pasma Taunus jawi się jako sielankowa miejscowość z przepięknymi, zalesionymi okolicami. „W lesie” jednakże kryje się mrok… i mnóstwo tajemnic, które komisarz Bodenstein i Pia Sanders będą musieli rozwikłać. Wybucha pożar na kempingu, mieszkańcy są mordowani niemal w postępie geometrycznym, rośnie lista podejrzanych, a klucz do zagadki tkwi w wydarzeniach sprzed 40 lat, które rozegrały się właśnie w lesie. Przepięknie Neuhaus wodzi za nos czytelników, odwracając uwagę i naprowadzając na mylne ślady… Nie tylko czytelników, wydział K11 również. Oliver, oprócz dorwania zabójcy, będzie musiał rozprawić się z własną traumą, której wspomnienia mogą zaburzyć obiektywizm prowadzonego przez niego śledztwa. A może lepiej odsunąć go od sprawy? Tak na wszelki wypadek, dla dobra ogółu. /więcej/

Szczecin – miasto gryfów

Gryfy-w-Szczecinie__frontWakacje to dobry czas na to, by zwolnić… Szczególnie przechadzając się po ulicach naszego miasta. To nie pierwsza książka i nie pierwszy autor, który namawia nas, mieszkańców, by spojrzeć na Szczecin trochę inaczej, by odkryć w nim szczegóły, których na co dzień nie dostrzegamy.
Szymon Jeż, kieruje nasz wzrok na gryfy, których w Szczecinie jest więcej niż przypuszczacie. Pewnie wielu z nas słyszało, że Szczecin to „miasto gryfów” ale żeby było ich tu aż tyle? I kto je wszystkie policzy? Chyba nie mamy na to szans. Jednak pojawia się inna szansa. Na ciekawie spędzony czas. Na rodzinne lub w parach, spacery po naszym mieście.
Gryfy czekają w różnych zakątkach miasta. Nie zawsze wyeksponowane, nie zawsze na honorowym miejscu. Czasem trzeba nieźle się natrudzić by je dostrzec. Czas unieść głowę, wytężyć wzrok.
To symbol naszego regionu, wcześniej Księstwa Pomorskiego. Jest więc widoczny na różnych herbach i zabytkowych budowlach. Ale gryf to również element wielu współczesnych znaków graficznych i logotypów firm działających współcześnie w Szczecinie. /więcej/

Lion. Droga do domu

Lion droga do domuDwadzieścia pięć lat rozłąki. Ponad milion kilometrów kwadratowych do przeszukania. I chłopiec, który zrobi wszystko, aby po latach odnaleźć utraconą rodzinę.

Lion. Droga do domu
Saroo Brierley
przekład: Małgorzata Kafel
Wydawnictwo ZNAK, 2016

Pięcioletni Saroo zostaje sam na dworcu kolejowym. Szukając starszego brata, wsiada do przypadkowego pociągu i zmęczony… zasypia. Budzi się półtora tysiąca kilometrów od domu, w pięciomilionowej Kalkucie. /więcej/

Śmiej się pajacu

90095886 wchodzi kon do baru.inddKsiążka Dawida Grosmana jest niezwykła. Niezwykła na tyle, że nie można o niej zapomnieć długo po przewróceniu ostatniej strony. Właściwie, to w ogóle nie można o niej zapomnieć. Ładunek emocjonalny, który niesie ze sobą każda kartka, zostawia trwały ślad w umyśle i duszy. Ciężar spowiedzi starzejącego się komika przerasta nie tylko powieściową widownię, ale też odbiorcę. Zamiast pełnego żartów występu stand-upera, zostanie zmuszony do przeczytania tekstu o… niezwykłym chłopcu.
Właśnie, zmuszony? Otóż nie mam pojęcia, jak Grosman to uczynił, ale od pierwszych paru stron powieści czułam wewnętrzny nakaz towarzyszenia bohaterowi w tej szaleńczej wiwisekcji. Patrzyłam oczami emerytowanego sędziego na człowieka tłukącego się (dosłownie!) na scenie i nie mogłam się oderwać od dramatu Dowa Grinsztajna vel Dowalego Gee. Nic tak nie wciąga, jak oglądanie cudzej tragedii z bezpiecznej odległości… Śmiej się pajacu… Gorzej, gdy dystans się zmniejsza i stajemy się bezbronni wobec słów padających ze sceny. A bohater w nich nie przebiera, oj, nie. /więcej/

Strona 30 z 148« Pierwsza...1020...2829303132...405060...Ostatnia »