11/03/2017 r.

11/03/2017 r.

Pod naszym patronatem m.in.

Pod naszym patronatem m.in.
III Szczecinńskie Spotkania z książką dla dzieci i młodzieży

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Kradzież inna niż wszystkie

kradzież stuleciaCzy można ufać mężczyźnie, który wydaje się być spełnieniem marzeń? Gdy Kayla poznała Nicka, myślała, że to ten jedyny. Pewność o jego uczuciu do niej sprawiła, że niewiele myśląc, po trzech tygodniach związku zgodziła się wyjść za niego za mąż. Sielanka Kayli nie trwała długo, gdyż w trakcie nocy poślubnej Nick zniknął. Zrozpaczona kobieta czekała na ukochanego dwa tygodnie, aż w końcu dziwne zniknięcie małżonka nabrało sensu, gdy Kayla poznała prawdziwego Nicka Granville’a.
Nick Granville jest architektem. Gdy wrócił po trzech miesiącach spędzonych w Afryce, spodziewał się zastać swój dom w nieskazitelnym stanie, co miała zapewnić zatrudniona ekipa sprzątająca. Jego dom wyglądał, jakby w trakcie jego nieobecności ktoś nieproszony tam przebywał, co zaniepokoiło Nicka i pociągnęło do działania. Okazało się, że poza bałaganem w domu, z jego konta bankowego zniknęło mnóstwo pieniędzy, ukochany samochód zastąpiło porsche, a także nieznana kobieta kazała mu się tłumaczyć, dlaczego podaje się za jej męża. /więcej/

Wszyscy kłamią

to co ukryteBaltimore. Piątek, 3 lipca. Po siedmiu latach od tragicznych w skutkach wydarzeń zaginęło kolejne, afroamerykańskie dziecko. Podejrzenie pada na dwie, wypuszczone dopiero co z zakładów poprawczych, pełnoletnie już młode kobiety. Przeszłość zaciąży na rozwoju śledztwa, ale dla autorki najważniejsze jest „To, co ukryte”.
Książkę Laury Lippman wzięłam do ręki trzy lata po obejrzeniu filmu, w doborowej obsadzie aktorskiej zresztą. I na całe szczęście, niewiele pamiętałam, gdyż zdecydowanie zepsułoby mi to finałowy suspens. Niestety, tylko jeden, gdyż thriller psychologiczny Lippman w niewielu aspektach fabularnych zaskakuje. A dzieje się tak dlatego, że autorka większą wagę przywiązuje do ukazania portretów postaci, w tym głównie kobiecych, niż do wątku detektywistycznego. Ze stratą dla całości.
Niemniej, to ciekawa powieść, w której sporo miejsca zajmuje samo Baltimore, ze swoją obyczajowością i lokalnym kolorytem ulic wraz ze sklepami i knajpkami, sprzedającymi bajgle. Aż się ma ochotę na „Dużego, ciągnącego się i krągłego.” Koniecznie posmarowanego kremowym serkiem. Takiego można dostać tylko u Ronnie, jednej z głównych bohaterek. Alice, druga z podejrzanych, nie robi nic, tylko spaceruje… W tym przypadku, nie wyniknie z tego nic dobrego. Dla Ronnie. /więcej/

Nie przesadzajmy z nihilizmem

Rozmowy-na-trzech-grabarzy-i-jedną-śmierćNie spodziewałam się, naprawdę, że taką pozycję znajdę w polskiej literaturze i trwam w jakimś dziwnym, pokracznym stuporze myśli, które ciągle wracają do tekstu „Rozmów na trzech grabarzy i jedną śmierć” Tomasza Kowalskiego. Od momentu zatopienia się w ten nieomalże groteskowy, surrealistyczny klimat, nie potrafię przestać się uśmiechać. Śmiać raczej, z samej siebie, wszechświata i całej reszty, całkowicie obnażonej ironicznym, lecz także refleksyjnym piórem autora. I dziękuję mu bardzo za to, gdyż powodów do uśmiechu nigdy dosyć.
Cmentarz. W Ponurej. Trzech grabarzy. Wampir alkoholik, stara dewotka i Madame, handlarz zniczami, emerytowany nauczyciel – wszyscy uwikłani w pasjonujące rozprawy na temat, który akurat ich interesuje. Nie ma to jak pokonwersować o słuszności eutanazji czy patriotyzmu tuż nad świeżo wykopanym grobem. A do tego jeszcze mieszające w ludzkim życiu oblivokry. No i śmierć, taka antropomorficzna personifikacja, która najwyraźniej nigdzie się nie spieszy i wręcz żali rozmówcom, ile czasu i zachodu kosztowały ją próby przywrócenia komuś życia przez zespół szpitalnych ratowników medycznych. A przecież z nią nikt nie wygra… /więcej/

Królowa jest jedna

prawdziwa krolowaNa podstawie tej książki autorstwa Andrew Marra nakręcono serial „The Crown”. To biografia najdłużej panującej monarchini na świecie – brytyjskiej królowej Elżbiety II, która w 2012 roku obchodziła diamentowy jubileusz władzy. Książka napisana jest w sposób przystępny, zachęcający do poznania historii rodziny Windsorów, postaci historycznych mających wpływ na dzieje Europy, a także świata. To w końcu Elżbieta II stoi na czele tego dziwacznego aliansu 54 krajów – biednych i bogatych – zwanych Wspólnotą Brytyjską. Książka opowiada jak zmieniały się twarde zasady etykiety dworskiej na przełomie lat, jak zmiany kulturowo-gospodarcze na świecie wymusiły metamorfozy rodziny królewskiej. Co kryje się za tzw. „dobrym życiem”, czyli niemartwieniem się o byt, zabezpieczeniem finansowym (rodzina królewska to najbogatsi ludzie na świecie), przyjmowaniem z pompą i paradą gdziekolwiek by się nie pojawili (cudowne podróże po całym globie)? Jaką cenę płaci się za taki status społeczny obarczony odpowiedzialnością za kraj? /więcej/

O kobietach, które pragną miłości…

Matka.swojej.corkiZ twórczością literacką Iwony Małgorzaty Żytkowiak zetknęłam się rok temu. Zrozumiałam wówczas, że znalazłam pisarkę, która jest w stanie zapewnić mi emocje, humor i wzruszenia podane w pięknym stylu. Poza tym przekonałam się, że autorka jest doskonałą obserwatorką życia społecznego, wiarygodnie opowiadającą historie z życia wzięte, takie same, jakie każdy z nas mógłby przeżyć na swoim podwórku. Ten dar ukazywania naszej ludzkiej codzienności odnalazłam ponownie w najnowszej powieści Iwony Żytkowiak „Matka swojej córki”.
Tym razem autorka postanowiła skupić się na kilku ważnych tematach: relacjach między matką i córką, problemie samotności, braku miłości i ciągłym dążeniu do niedościgłych ideałów, które prędzej czy później komplikują nam życie. /więcej/

W dżungli uczuć

ksiega ludzkichTak mniej więcej do 1830 r. nikt nie odczuwał emocji. Doświadczano „namiętności”, „przypadków duszy”, „sentymentów moralnych”, i patetycznie te stany opisywano. Starożytni Grecy wierzyli, że buntowniczy szał roznosi trujący wiatr, pierwsi chrześcijanie sądzili, że nudę zasiewają w duszy złośliwe demony, w XV i XVI w. uważano, że w melancholię popadają nie tylko ludzie, ale i koty, a palmy mogą się darzyć głęboką miłością. Poglądy Hipokratesa stworzyły medycynę humoralną, która opierała się na czterech humorach kształtujących osobowość i nastrój człowieka: krwi, żółci, czarnej żółci i flegmy. Silne namiętności zaburzały równowagę między nimi, podgrzewały organizm, krew buzowała i zaczynała się jazda: rzucanie się do ataku, trujące opary w mózgu i przerażające zwidy. No i nie wiadomo jakby to dalej wyglądało i czy medycyna nie podążyłaby drogą Harrego Pottera, gdyby nie Thomas Willis. /więcej/

Szalony obieżyświat tam był

tu byłem tonyKsiążka to niecodzienna, bo i o niecodziennym człowieku opowiada. O Tonym Haliku, a właściwie Mieczysławie Sędzimirze Haliku, gdyż takie imiona figurują w metryce. Możemy z niej dowiedzieć się prawie wszystkiego o tym podróżniku, dziennikarzu, filmowcu, pilocie, myśliwym, kolekcjonerze, pisarzu. Jakie było jego dzieciństwo, co robił w czasie II wojny, jak i gdzie poznał swoją żonę Pierrete, gdzie razem dotarli w swoich podróżniczych pasjach? Gdzie i jak poznał wreszcie Elżbietę Dzikowską i jak zdobył jej serce? Dlaczego pokochał Argentynę, później Meksyk i dlaczego wrócił do Polski?
Trudną pracę miał autor – Mirosław Wlekły, aby dotrzeć do faktów i potwierdzić je, przez współczesnych panu Halikowi ludzi. Wszyscy, którzy go znali, mówią, że taki człowiek rodzi się raz na tysiąc lat i jest jedyny na świecie. To pasjonat, który nad wygodne życie mieszczucha przekładał nieprzewidywalność przygody w odległych miejscach na mapie świata. Docierał tam samolotem, samochodem, pieszo, łódką, statkiem, jachtem i wszystkim tym, co się poruszało. /więcej/

Transatlantyk nadziei, czyli wyrwani głębinom

Athenia-Miłość-i-torpedaTa historia zdarzyła się w rzeczywistości. Transatlantyk Athenia – statek Jego Królewskiej Wysokości, jako pierwszy w historii II wojny światowej padł pastwą niemieckiego U-bota, o czym przeczytać można w archiwach „Brytyjski statek pasażerski s/s Athenia przeszedł do historii jako pierwszy statek handlowy zatopiony w czasie II wojny światowej. Zaatakowanie go miało miejsce na Atlantyku, w pozycji 56.44N i 14.05W. Dokonał tego, wystrzeloną celnie torpedą, niemiecki okręt podwodny U30 (dow.Oberleutnant Fritz Julius Lemp). Spośród1417osób znajdujących się na pokładzie, nie udało się uratować 128 osób”. Tyle na ten temat historia. Na jej bazie autor Piotr Kitrasiewicz buduje zgrabną narrację o wątkach romansowych.
Jest tu młoda para Anglików, którzy po sprzeczce, usiłują się pogodzić (w każdym razie chce to zrobić Gregory, który w szaleńczej pogoni za Laurą wsiada na transatlantyk). Są tu interesująco nakreślone postaci pasażerów różnej nacji – od Anglików, Irlandczyków, Amerykanów, Niemców po ogarniętych strachem wyznawców Mojżesza. Jest też wątek szpiegowski i zemsty po latach. Póki co, pasażerowie cieszą się, że płynąc do Kanady zdołali uciec przed wojną. Ale czy naprawdę? Nikt z nich nie jest w stanie przewidzieć, że wkrótce im także śmierć zajrzy w oczy. /więcej/

Strona 1 z 7612345...102030...Ostatnia »