21 października 2017 r.

21 października 2017 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Bogaty zbiór e-książek

Bogaty zbiór e-książek

Książka w prezencie

Książka w prezencie

Współpraca

Współpraca

Moment, który zmienił wszystko

Człowiek jest istotą społeczną. Nawet jeśli ceni samotność, to i tak tworzy więzi z innymi ludźmi. Jest to podstawą naszego funkcjonowania. Już w momencie narodzenia tworzymy więź z rodzicami, potem z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi ze szkoły i pracy. Łączą nas wspólne cele, zainteresowania, czy wykonywany zawód. To, jak wyglądają pierwsze relacje kształtuje naszą osobowość i nawyki. Osoby, których więź z rodzicami była zaburzona czy dysfunkcyjna, przenoszą swoje emocje z dzieciństwa na przyszłe związki i determinują nasze kontakty z innymi. Podobnie jest z pierwszymi przyjaźniami. Skąd możemy wiedzieć, jak silne było oddziaływanie przyjaciółki z dzieciństwa na nasze życie? Bohaterkom powieści Liane Moriarty „Moja wina, twoja wina” przyjdzie stawić czoła przeszłości i sprawdzić siłę łączącej je przyjaźni. /więcej/

Uprowadzenie Jane

Rodzinę Whitakerów spotkała straszna tragedia. Pewnej nocy do ich domu włamuje się tajemniczy mężczyzna. Wchodzi do pokoju starszej z córek trzynastoletniej Julie, przykłada nóż do jej szyi i wyprowadza z domu. Świadkiem tego wydarzenia jest schowana w szafie młodsza z córek, dziesięcioletnia Jane. Dziewczynka jest tak przerażona i zszokowana, że zastyga w bezruchu. Nie woła pomocy, nie budzi rodziców. Stoi bez ruchu aż do rana.
Mija osiem koszmarnych lat. Nigdy nie odnaleziono Julie. Nie trafiono na ślad porywacza, ale też nie odnaleziono ciała. Nie wiadomo, czy dziewczynka żyje, czy, jak wskazuje smutna, policyjna statystyka, zmarła zaraz po porwaniu. Jednak po raz kolejny w życiu Whitakerów ma miejsce trzęsienie ziemi. Pewnego poranka do ich drzwi puka zaginiona przed laty Julie. Ten moment zmienia wszystko. Na światło dzienne wychodzą sekrety, tajemnice i długo tłumione uczucia. /więcej/

Demony przeszłości i tajemnice wypędzonych

Tę książkę pamiętają zapewne zwolennicy prozy Marii Nurowskiej pod innym tytułem – „Niemiecki taniec”. Teraz na rynku wydawniczym nosi tytuł – „Misjonarka” i tym bardziej budzi ciekawość. Jest w niej wszystko to z czego pisarstwo pani Marii słynie – demony przeszłości, które nie pozwalają spokojnie spać, tajemnice wypędzonych Niemców – konfrontacje wspomnień z historią, stawianie pytań natury egzystencjalno-religijnej. No i wreszcie seks, który ubarwia całość, bez względu na szerokość geograficzną i epokę historyczną.
„Misjonarka” to historia opowiadana w dwóch płaszczyznach – współczesnej i tej minionej, historycznej, przybliżającej losy przedstawicielek rodu von Saarow – Mariannie vel siostrze Elżbiecie oraz Elizie. Wypędzone z rodzinnego majątku na Pomorzu, żyją a dala od siebie. Łączy je jednak pewna tajemnica z przeszłości. I choć oddzielone tysiącami kilometrów, milczą nie kwapią się, by to milczenie przerwać. /więcej/

10 tabletek na lepszy humor…

Niewiele z nas, współczesnych zapracowanych kobiet ma czas, by spytać… czy sprzyja mi fortuna? Potrzebujemy wytchnienia, odpoczynku i dystansu. Skąd brać siły ? Mądrzy mówią, że historia może być pouczająca.
Dlatego jeśli już znajdziemy czas na relaks z książką, to sięgnijmy po „Wybranki Fortuny”, książkę, dzięki której poczytamy sobie o niezwykłych Polkach, które podbiły świat. Autorzy Irena Fedorowicz oraz Andrzej Fedorowicz wspaniale wybrali kobiety, których życiorysy nas zadziwią a może i zaimponują? Niby Je znamy. Gdzieś na lekcjach historii przewijały się ich nazwiska. W produkcjach filmowych ich losy… a jednak wiemy niewiele. Dzięki tej książce to się zmieni. /więcej/

Duch ula

„Pszczoły to dusza, dusza lata, to zegar znaczący okres dosytu i bujności życia, to skrzydło unoszących się woni, to samoświadomość promieni słońca, to pobrzęk jaźni ogarniającej świat.(…) Temu, kto je zna i kocha, lato bez pszczół wyda się smutne i tak niepełne, jak gdyby nie wydało na świat ani ptaków, ani kwiatów.”

Kogo, lub czego słucha pszczela królowa? Czyje rozkazy spełnia? Po czym można poznać wiek pszczoły? Jak i kiedy pszczoły obchodzą święto miodu? Czy możemy uznać istnienie niemal równie wysokiej, jednak jakże różnej od ludzkiej, inteligencji skrzydlatego ludu? Kiedy i dlaczego pszczoły opuszczają swoje rodzinne miasto w poszukiwaniu nowej ojczyzny? Czego musi się wyrzec pszczoła by osiągnąć dobrobyt i bezpieczeństwo?

Traktat „Życie pszczół” Maurice’a Maeterlincka daje nam sposobność „spędzenia” roku w pszczelim ulu, w którym przy dźwiękach charakterystycznej muzyki buzuje rozwibrowane życie. Zapętlone powstaje, rozwija się, mnoży i dzieli. Przekraczając bramy republiki zamieszkałej przez „dziewice zbierające nektar”, mijamy waleczne amazonki stojące na jej straży. /więcej/

Spowiedź zdradzonej ziemi

Te wstrząsające historie przesiedleńców spisane przez Krzysztofa Potaczałę nie zdarzyłyby się, gdyby nie II wojna światowa. Gdyby nie zdrada aliantów i krwiożerczy apetyt tyrana z Moskwy. Gdyby nie fakt, że  Kresy Wschodnie zostały wchłonięte przez ZSRR, a ich mieszkańcy bezpardonowo wysiedleni. Zmuszeni zostawić pospiesznie ojcowizny – domy, cmentarze z prochami przodków, kościoły, cerkwie, synagogi. Ich unicestwianie i pogrom wszelako rozpoczęły się dużo wcześniej. Już kilkanaście lat wcześniej- w 1939 roku skończyło się dobrosąsiedzkie funkcjonowanie wielokulturowego państwa. Wojna wyznaczyła jego kres. Kres współbrzmienia różnych nacji żyjących zgodnie przy jednym stole. Najpierw ze świata żywych zniknęli Polacy narodowości żydowskiej wymordowani przez Niemców – …„Żydzi z miasteczek i wsi Bieszczadów zakończyli doczesny byt tak samo, jak ci z Bełza, Sokala, Uhnowa. Zastygli nadzy w wykopanych własnymi rękami dołach, skulili się na wieczność przy kamieniach i drzewach albo zasnęli z grymasem na twarzach i z otwartymi ustami w komorach gazowych, by potem ulecieć tłustym dymem przez kominy Bełżca i Sobiboru /…/” Później Ukraińcy podnieśli siekiery i noże na polskich sąsiadów (rzeź Wołyńska, działalność band UPA). /więcej/

W PRL na bogato

Luksus i PRL, dwa sprzeczne słowa i światy, które naprawdę istniały równolegle. Kiedy pod koniec lat 70-tych wprowadzałem się jako mały chłopiec na nowe osiedle w Szczecinie, nie miałem pojęcia, że ktoś może żyć na innym, wyższym poziomie. Zamieszkanie tam zweryfikowało moją wiedzę o czasach Polski Ludowej. Większą część mieszkańców bloku stanowili rybacy i marynarze. Jakże zazdrościłem im pierwszych kolorowych telewizorów, samochodów, boazerii sosnowej w przedpokoju i szału lat 80-tych – magnetowidu i zakupów w Peweksie czy Baltonie.

Koledzy zawsze pytali swoich mam kiedy tata wraca z rejsu (co prawda parę dni później pytali ojca kiedy wyjeżdża), ale dopiero książka pani Boćkowskiej uzmysłowiła mi paradoks brzemienia luksusu w PRL-u. Na przykładzie marynarzy z Gdyni autorka opisuje ile w tym wszystkim było zwykłego (a może „nadzwykłego”?) kombinowania, takiego naszego polskiego obchodzenia, naginania przepisów, swojskiego „tu kupię, tam sprzedam”. /więcej/

Dokąd zmierzamy?

Tytuł być może nie jest zbyt oryginalny, ale właśnie o tym jest „Początek”. Odwieczne pytania ludzkości (skąd pochodzimy? kim jesteśmy?) tym razem stały się tematem głównym najnowszej powieści Dana Browna. I to w otoczce szczytowych osiągnięć techniki, i jak zawsze u Browna – wspaniałych dzieł sztuki. Poruszył mnie ten thriller bardzo, zwłaszcza, że od połowy akcja dzieje się w mieście ostatnio dosyć medialnym, a mianowicie w Barcelonie.
Barcelona, z której wróciłam miesiąc temu zakochana zupełnie w klimacie i zabytkach, nie gra jednak głównej roli, jest tylko (a może aż) tłem dla kulminacyjnych punktów powieści. Zrobiłam po niej około 130 kilometrów pieszo, zwiedzając to miasto w trzy dni… tyle mniej więcej trwa akcja „Początku”. I to naprawdę świetne uczucie, kiedy czyta się o tym, że Langdon jedzie wagonikiem kolejki do zamku Montjuïc i patrzy na stromy klif oraz położony u jego stóp port. Jechałam i patrzyłam tak samo! Za jedyne 11 euro… no cóż, profesorowi wynajęto prywatny wagonik. Langdon to Langdon, niestety schematyczna ta postać się już staje, co odrobinę drażni (znowu zagrożenie życia, tajemnica, piękna kobieta, której pomaga, wymykanie się, pościgi itp. itd.), jednakże wybaczam Brownowi, gdyż jego powieści i tak zawsze wciągają. /więcej/

Strona 1 z 8612345...102030...Ostatnia »