Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Nielegalne związki

Dawno już nie było bohatera literackiego, który irytowałby mnie tak, jak bohater „Nielegalnych związków” – Janusz – pretensjonalnie zangielszczony na Jonathana. Pan ten, z pozoru prezentuje się bardzo sympatycznie. Jest bajkopisarzem, prowadzi kurs kreatywnego pisania. Jest uroczym mężem swej żony Magdy (oczywiście na potrzeby unijnej, brukselskiej śmietanki urzędniczej przemianowanej na Megi), jest wspaniałym ojcem dwójki dzieci. Gotuje, sprząta, opiekuje się dziećmi, towarzyszy żonie na nudnych przyjęciach. Nazywa żonę swoim najlepszym przyjacielem. Ale co może o przyjaźni wiedzieć zdrajca? Bo, drodzy Państwo, Jonathan, pod przykrywką faceta idealnego ma kochankę – i to nie byle jaką. Życiowym partnerem kochanki Jonathana Andrei jest unijny urzędnik nad urzędnikami – przełożony Megi. /więcej/

Słowiańskie pieśni

Kiedy sięgałam po ten niewielki tomik, spodziewałam się odrodzonego Bojana. Bojan był słynnym słowiańskim pieśniarzem, a autorowi zbiorku jest bardzo po drodze z mitologią – i słowiańską, i grecką. Bojana nie ma, ale i tak jest nieźle.
Z całą pewnością Tomasz Połoński jest pieśniarzem. Nie poetą, bo to słowo zbyt współczesne. Jest bardem, trubadurem, gęślarzem, wędrownym śpiewakiem. „Wielki Syriusz” to zbiór 16 utworów o różnej formie i długości. Wszystkie odwołują się do mitologii: 4 do greckiej, pozostałe do słowiańskiej.  Autor chętnie sięga po klasyczne formy; w jego tomiku znajdziemy zarówno pieśni i sonety, jak i poematy, modlitwy, a nawet piękna balladę „Baśń ruską”. /więcej/

Czubaszek? Na poprawę humoru!

kazdy szczyt maMaria Czubaszek jest inteligentną „celebrytką”. To znaczy obecnie jest celebrytką bo kiedyś nie była (a inteligentna i dowcipna była zawsze). Jej wizyty w studiach telewizji porannych, w studiach radiowych czy na łamach prasy są częste. Ale nie są celebryckie, bo to zawsze popis błyskotliwości i humoru wysokiej próby…  A „zwykłym” celebrytom poczucia humoru brakuje, inteligencji też nie mają  w nadmiarze.
Maria Czubaszek w rozmowie z Arturem Andrusem „Każdy szczyt ma swój CZUBASZEK”  to książka lekka, łatwa, przyjemna i inteligentna. I dowcipna. Podobno satyrycy nie-w-pracy to smutni ludzie. W tej rozmowie smutek wyziera niezbyt nachalnie, a jeżeli to podany w formie gorzkiego żartu. No, czasem Maria Czubaszek  powie o ludzkości coś dosadnie, zwłaszcza, gdy owa ludzkość źle traktuje zwierzęta.

/więcej/

Życie pozaradiowe? Nie dla Marka Niedźwieckiego!

Kim jest Marek Niedźwiecki, wiedzą prawie wszyscy Polacy. Jaki jest, co go ukształtowało, kto wywarł wpływ na jego życie – mogą dowiedzieć się z autobiograficznej książki zatytułowanej „Nie wierzę w życie pozaradiowe”. Mogą dowiedzieć się do pewnego stopnia…
Fragmentaryczne wiadomości o tym, że jest odludkiem i ma dziwaczne nawyki od dawna docierały do opinii publicznej. W książce Pan Redaktor Marek potwierdza te zdawkowe informacje. Ale nie pisze „wszystkiego” – i bardzo dobrze !
W „Nie wierzę…” największa osobowość Polskiego Radia przełomu wieków opisuje dzieciństwo i młodość w Szadku, opowiada o rodzeństwie i rodzicach. Autor przedstawia pierwsze radiowe i muzyczne fascynacje. Wspomina, jak zaczął pracę w radiu w Łodzi oraz jak trafił do „Trójki”. Pisze też, dlaczego z niej odszedł i dlaczego wrócił. /więcej/

Ibiza? Majorka? A może lepiej Pomorze Zachodnie?

Michał Rembas to cmentarolog, jak informuje nas jego konto na Facebooku. Ale to nie wszystko. Historyk z wykształcenia, jest przede wszystkim pisarzem, piewcą Szczecina i okolic. Dziennikarzem Gazety Wyborczej i National Geografic. Autorem licznych artykułów i współautorem książek Nekropolie. Zabytkowe cmentarze wielokulturowej Polski, Dąbie. Prawobrzeże Wielkiego Szczecina, Jezioro Miedwie i Nizina Pyrzycka.
Najnowsza książka pana Rembasa jest żywym dowodem na to, że świat powinniśmy zacząć zwiedzać od najbliższej okolicy. /więcej/

Książe powraca!

Młody książę powraca po wielu latach na Ziemię! Ten fakt może ucieszyć wielu miłośników „Małego księcia” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. „Jeśli czujesz się całkowicie opuszczony, jeśli Twoje serce jest nadal czyste, jeśli twoje oczy wciąż jeszcze mają w sobie zdumienie dziecka, to być może czytając te strony, odkryjesz, że gwiazdy znów się do Ciebie uśmiechają……” pisze autor we wstępie.
Wielokrotnie nawiązując do książki o Małym Księciu, czyni ze swej opowieści jej kontynuację.
Jego opowieść jest relacją ze spotkania i wspólnego podróżowania z przypadkowo spotkanym na pustej autostradzie młodym mężczyzną. Ten mężczyzna o książęcym wyglądzie, odziany w długą niebieską pelerynę z epoletami okazuje się Młodym Księciem, który powrócił na Ziemię aby odszukać swego przyjaciela. /więcej/

Inspirujące nie tylko dla PR-owców!

“Public Relations” Richarda Laermera i Michaela Prichinello to książka nie tylko dla wąskiej grupy specjalistów od wizerunku. Publikację powinni przeczytać wszyscy, którzy szukają nowych pomysłów na wzrost sprzedaży usług czy produktów. Napisana prostym językiem przez wybitnych fachowców trafi do każdego.

Autorzy nie przedstawiają nam wiedzy tajemnej, od której wara maluczkim. Ci dwaj wybitni specjaliści od PR-u dają szereg praktycznych wskazówek, jak wykorzystać media do upowszechnienia osoby lub produktu. Dostarczają też wielu znakomitych przykładów, ilustrujących przedstawiane tezy.

Osią tematyczną książki jest kategoria „szumu”, wywodzącego się z publicity. Jak robić dużo „szumu” wokół tego, co chcemy „sprzedać”? Jak umiejętnie wykorzystać media dla swoich celów ? Jak posłużyć się gwiazdą w strategii Public Relations, czy też jak odpowiednio ująć temat, aby media się nim zainteresowały? Odpowiedzi na te pytania czytelnik znajdzie w tej książce. Jednak autorzy na tym nie poprzestają: z lektury można dowiedzieć się, co zrobić, aby utrzymać zainteresowanie mediów oraz jak nawiązywać i utrzymywać dobre relacje z dziennikarzami.

To inspirująca książka, która wciąga. A to nieczęste w przypadku pozycji poświęconych PR.

 /Wolf/

Richard Laermer i Michael Prichinello, Public Relations, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2004.

Na wiersze Szody czasu nam nie szkoda, czyli o lekkiej liryce i poważnych tematach

Świadome, dojrzałe, a dziecięcym okiem pisane – zapraszamy w tajemniczy świat bajek (i nie tylko) Alicji Szody, słowami samej autorki: Książka, którą trzymacie w dłoniach to taki tajemny klucz, zaproszenie na zawsze, bez konwenansów i nadętych bzdur. Tutaj otwiera się przed nami inny świat – dom babci Alicji (Wstęp, z tomiku Bajanie, 2004). Poczytaj nam, babciu.

W bajkach „babci Alicji” słychać wzorcowe echa bajek klasycznych, nie brak też nienarzucających się, lekkich morałów. Zaś w jej wierszach dominują przerzutnie, w niemal każdym wersie, jednak dzięki temu cała poetyckość (a razem z nią rymy, sam podział na wersy) nie rzuca się w oczy, z liryki przemieniając się w swoistą epikę rytmiczną, stając się bajaniem z przypadkowym, tu i ówdzie, zrymowaniem.

Alicja Szoda to poetka, pisarka urodzona w Bydgoszczy, obecnie mieszka w podszczecińskim Wołczkowie. /więcej/