Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Świadectwo skazanych …

 „Świadectwo skazanych na śmierć – sześćdziesiąt lat później” powstaje przez 15 lat. Autorka inspirowała się inną książką („Świadectwo skazanych na śmierć” autorstwa Gunhildy i Einara Tegenów), która niestety nie została wydana po polsku. Pierwowzór ukazał się 1945 roku i jest wyborem ankiet przeprowadzonych na byłych więźniach obozów koncentracyjnych, którzy zostali uratowani przez szwedzkie organizacje humanitarne (m. in. skandynawski Czerwony Krzyż i UNRRA[1]).

Na czym polega fenomen tej książki? Pia-Kristina Garde zainteresowała się losami ofiar po ponad półwieczu. Często autorzy sięgają po tego typu wspomnienia np. Henryk Grynberg w „Drohobycz, Drohobycz” (W. A. B., Warszawa 1997), który był nominowany w 1998 do nagrody Nike. Wyjątkowość książki Garde polega na tym, iż korzystając z kwestionariuszy zrobionych tuż po wojnie dociera do tych samych osób i zadaje podobne pytania. Mamy więc dwie wersje odpowiedzi. Pokazuje to jak zmienia się psychika byłych więźniów obozów koncentracyjnych oraz jak bardzo traumatyczne zdarzenie było ich udziałem. /więcej/

Elvis żyje, ale co z tego, skoro świat się kończy

Jakub Ćwiek zostawił czytelnika w środku apokalipsy. Nigdy nie zapomnę mojego oburzenia, gdy rozedrgana oczekiwałam na rozstrzygnięcie końca świata. Zostałam.. porzucona. Zostawiona w pół drogi. Nigdy bym tego autorowi nie wybaczyła, gdyby nie „Kłamca 4”.

Eros utknął w obrazie, Bachus w więzieniu, a Loki a ciele Oberona. Michał toczy wojnę z posłańcami piekieł w pustynnej Australii, a Gabriel i Rafał snują się Bóg wie gdzie. A może i nie wie, bo Boga nie ma. Apokalipsa rozgrywa się bez Jego udziału. Do czasu? /więcej/

Kobieta i depresja

Książka dla wszystkich kobiet, które boją się okazywać uczucia, nie czują się szczęśliwe, pozwalają decydować za siebie innym a przede wszystkim dla tych, które uważają, że okazywanie złości jest czymś złym.

„W naszej kulturze kobiety są dawcami, a nie biorcami troski i opieki. Uczy się je oddawać energię dla dobra innych. Nic dziwnego, że często czują się bezsilne”. To cytat, który w pełni oddaje istotę problemu, który porusza autorka w swojej książce. Nie podpowiada jak szukać wymówek dla swoich uczuć, ale uczy jak pozwalać sobie na ich przeżywanie i zdobywać wewnętrzną siłę. /więcej/

Chłopiec z grodu Trygława

Zazwyczaj nie siadam do recenzowania książek dla dzieci. Tym razem jednak zrobię wyjątek. Bo „Borek” to książka wyjątkowa. Adresowana wprawdzie do młodego czytelnika, ale jako jedyna zapełnia pewną niszę na rynku wydawniczym. Większość mitologii ma swoje spopularyzowane, bogato ilustrowane wersje. Nasza rodzima, słowiańska – nie ma. Są tylko publikacje naukowe, skierowane do wąskiego grona odbiorców. „Borek” stanowi wyjątek od tej reguły. Bogato ilustrowana historia przygodowa w konwencji fantasy przenosi nas wraz z Borkiem – Czciborem – głównym bohaterem w świat bogów naszych przodków. Wraz z nim wędrujemy z Zamku Książąt Pomorskich, na którym spotykamy Trzygłowa, bóstwo naczelne Szczecina, poprzez mityczną krainę dawnych Słowian. /więcej/

Tylko dla dziewcząt

Magdalenę Samozwaniec uwielbiam. Mimo że nie jest fantastyczną poetką, jak jej siostra, to trudno znaleźć lepszą satyryczkę.

„Tylko dla dziewcząt” trafiło do mnie dzięki udziałowi w konkursie. I całe szczęście, że wzięłam w nim udział. Mimo, że bardzo lubię Magdalenę Samozwaniec, to jakoś mi nigdy nie po drodze do kupowania jej książek, a i do zapchanej do granic możliwości mojej listy lektur ‘must read’ trudno coś wcisnąć. Dlatego się cieszę, że niespodziewanie trafiła do mnie ta niewielka, śliczna książeczka. /więcej/

Sny literatów według Krystyny Sakowicz w “Księdze Ocalonych Snów”

„Wiem, że tam jesteś, śnie. Ja jestem tutaj.” – pisze Krystyna Sakowicz w swej „Księdze Ocalonych Snów”. Książka ta to swoisty dziennik snów, oniryczna opowieść, kołysząca jak stukot kół, do snu, zarazem język naładowany jest magnetyzującą siłą, nie pozwala zasnąć, trzymająca w napięciu.

Sny o literaturze, o jej potędze to zarazem literacka relacja o snach tekstów w postaci studium literatury, głównie kilku autorów: Karen Blixen, autorki „Pożegnania z Afryką”, Wacława Niżyńskiego, Marii Dąbrowskiej, Mikołaja Roericha i Jana Lechonia. /więcej/

Utracony raj

Almut i Alma od „zawsze” są nierozłączne. Rozumieją się bez słów, mają różne natury, jednak wspólne sposób postrzegania świata i wspólne marzenia. Fascynuje je historia plemion Aborygenów i kultura Autralii. Tam widzą swój raj, a jego przemijanie je zasmuca.

Bardziej praktyczna Almut pilnuje, żeby dobrze zaplanować ich przyszłość, pilnuje, żeby miałby umiejętności pozwalające im utrzymanie się w czasie podróży – dziewczyny zostają masażystkami. Wszystko idzie dobrze, a marzenie jest coraz bliżej spełnienia. Wtedy Alma postanawia przejechać się samochodem. Ta przejażdżka ma tragiczne skutki – Alma zostaje napadnięta i wielokrotnie zgwałcona. To przeżycie zmienia ją, burzy całą osobowość dziewczyny. Nie może się ona pozbierać. Almut postanawia zabrać ją do Australii mimo wszystko. Może tam przyjaciółce uda się odzyskać utracone życie. /więcej/

Tożsamość w Szczecinie – „Diabelski Młyn” R. Cieplińskiego

Niektórzy swoimi dziełami przypominają fantastów, którzy próbują nauczyć mowy konia lub psa – rzuca gdzieś na wstępie autor. Niecierpliwie czekają na efekt dydaktyczny, a tymczasem nie tylko koń nie przemówi do nas, wypowiadając swoją prawdę, ale też my sami nie jesteśmy w stanie wypowiedzieć nic własnego. Pusta nadekspresja języka… zresztą, wszystko już było – konstatuje, (a jednak stara się stworzyć cos nowego!) Wiele rozmyślań tego typu na kartach powieści zmusi czytelnika do wysiłku, zresztą zgodnie z założeniami serii Kwadrat.

Roman Ciepliński urodził się w Szczecinie w 1965 roku. Jest prozaikiem, malarzem i dziennikarzem, spotkamy go w wielu miejscach Szczecina, także tych internetowych, prowadzi bowiem własny blog. /więcej/