12 października 2019 r.

12 października 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Komiksowy seans kryminalny

Ta osadzona w latach dwudziestych opowieść graficzna, to adaptacja jednego z najpopularniejszych niemieckich kryminałów Volkera Kutschera pt. „Śliska sprawa”. Arne Jysch zachwycony książką postanowił stworzyć na jej podstawie komiks. Ponad pięciusetstronicową powieść musiał skrócić do około dwustu stron, zmienić kolejność wydarzeń, wykreślić niektóre sceny… Była to trudna i ciężka praca, jednak przy wsparciu samego autora kryminału, zakończona pełnym sukcesem.

„Złoty Berlin” czyta się i ogląda wyśmienicie. Ciekawa historia kryminalna obfitująca w zwroty akcji, osadzona jest w latach dwudziestych XX wieku. Czytelnik śledzi przygody komisarza Gereona Ratha, przeniesionego z Kolonii do Berlina z powodów dyscyplinarnych. Coś co wydarzyło się w Kolonii może zniszczyć jego karierę w policji.  Wydział zajmujący się sprawami obyczajowymi do którego został przydzielony w Berlinie, to dla niego degradacja. Jednak już podczas pierwszej sprawy do której zostanie przydzielony, Rath wpada na trop bardziej skomplikowanej historii i rozpoczyna prywatne śledztwo. Rosyjska mafia, handlarze narkotyków, handel bronią, seks, przemoc, nocne kluby i sytuacje które wymykają się spod kontroli… Komu można ufać? /więcej/

Ludzie tacy jak dziś

Historia jakich wiele się wydarzyło, wydarza i będzie wydarzać. Młoda dziewczyna odesłana w nieznane, ma poślubić mężczyznę, którego nigdy nie widziała, nie mówi jego językiem i nie zna obyczajów jego kraju. Od początku narażona na ostracyzm, niepewna swojego losu – czy zostanie odesłana, czy znajdzie w nowym domu bratnią duszę? Co więc wyjątkowego w tej właśnie historii? Otóż zagubioną dziewczyną jest Elżbieta zwana Rakuszanką, córka Alberta Habsburga księcia Austrii i cesarzówny Elżbiety Luksemburskiej, zaś jej przyszłym mężem wielki książę litewski i król Polski Kazimierz Jagiellończyk. Tylko tyle i aż tyle.

Młoda, niezbyt urodziwa dziewczyna, na polskim dworze niespodziewanie znajduje bratnią duszę w osobie matki Kazimierza, pięknej Zofii Holszańskiej. Z jej pomocą stawia pierwsze kroki jako królowa i uczy się szeleszczącego języka męża. Pierwszą zaś decyzją Elżbiety – jeszcze nie królowej – jest wybór kapłana, który ma udzielić ślubu młodej parze. Niechętny Elżbiecie Kazimierz początkowo dostrzega w niej jedynie doradcę i stratega, potem dopiero odkrywa jako kobietę. Lojalność Elżbiety i przywiązanie Kazimierza zaowocuje wieloletnim i szczęśliwym związkiem. Elżbieta, która przeżyje męża o 13 lat do końca będzie walczyć o pozycję swoich dzieci i Polski na mapie Europy. /więcej/

Nie odkisisz ogórka

Jedyne, co mi przychodzi na myśl, to zdziwienie. Jak to? Jak to możliwe, że mamy rok 2019, a ja jeszcze nie czytałam akurat tej powieści Kinga, wydanej w 2013 roku? Jak? Przeoczenie? Brak informacji? Moje gapiostwo? Wszystko naraz. Na szczęście nadrobione. Przeczytane i zachwycone. Jeszcze tylko pójść do kina i będzie komplet. „Doktor Sen” Kinga plus Flanagan. Uczta!

Uczta dla ducha, oczywiście, gdyż Prawdziwy Węzeł w powieści „ucztował” dla ciała. No cóż, wampiry przecież czymś żywić się muszą. Zaskoczył mnie autor swoim wampirzym rozwiązaniem pokarmowym, w życiu nie wpadłabym na coś takiego. A co to jest, nie powiem, gdyż odgrywa kluczową rolę w całym utworze, wiąże się i z głównym bohaterem, i z drugoplanowymi postaciami także. A skoro już o bohaterach mowa… /więcej/

Doskonalsze rasy

Wiek XIX. Karol Darwin wsiada na HMS Beagle i przez pięć lat pływa po oceanach świata, by wysnuć teorię, bez której nikt już dzisiaj nie wyobraża sobie nauk przyrodniczych. Tak naprawdę, zbierał materiały do badań geologicznych i nie sądzę, żeby spodziewał się takiego efektu swojej pracy. Teoria ewolucji zrewolucjonizowała biologię tak, jak teoria Einsteina fizykę, czytamy we wstępie do „O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego, czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt”.

Rozdziały poświęcone doborowi naturalnemu i walce o byt są zdecydowanie najciekawsze. I jakoś tak nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że czytam nie o roślinach czy zwierzętach, a o… ludziach! Tak, właśnie. /więcej/

Na szczęście… jest Ramen

Nieustannie szukamy przepisu na szczęście! W miłości, w podróżach, w hobby. Wciągamy noskami powietrze, i tropimy…żeby poczuć jego woń. No i czasami się nam nie udaje. Ale nie przestawajmy. Czasami samo poszukiwanie szczęścia, to już wielkie szczęście.
Kiedy nam zimno na duszy, wracamy do miłych chwil z dzieciństwa, kiedy wiele rzeczy było prostsze. Nasze małe nieszczęścia koiła mama lub babcia talerzem gorącego rosołu z makaronem. Koniecznie z marchewką i koperkiem lub pietruszką! Mniam…

Pewnego razu obejrzałam ciekawy film, którego bohaterem była tajemnicza zupa Ramen. Zaintrygowała mnie magia związana z jej powstawaniem. Przede wszystkim zaś opinia, że ta zupa jest niesamowita w smaku. Od tej pory czegoś o niej szukałam. I znalazłam! I myślę, że miałam szczęście, że tak się stało. To książka, którą wydało Wydawnictwo Prószyński i S-ka RAMEN Zupa szczęścia i miłości. /więcej/

Człowieku, wdychaj oksytocynę!

Lekarze przeprowadzili spektakularny eksperyment z oksytocyną, hormonem wydzielanym podczas porodu. Hormonu użyto w grze w zaufanie. Oto jej zasady. Ochotników połączono w pary. Każdy otrzymał 12 jednostek fikcyjnej waluty. Jeden z graczy, nazwany „inwestorem”, mógł zatrzymać wszystkie pieniądze albo oddać 4, 8 lub 12 jednostek partnerowi zwanemu „powiernikiem”. Kwota przekazana powiernikowi ulegała potrojeniu, a więc jeśli ten otrzymał 12 jednostek, kończył z 48 (12 przekazanych jednostek ulegało potrojeniu do 36, a do tego dochodziło jeszcze 12, z którymi rozpoczynał grę). /więcej/

Trudna sztuka kochania i wybaczania

„Skrzywdzeni i poniżeni” to wczesna powieść Fiodora Dostojewskiego, przyszłego autora „Zbrodni i kary”, „Biesów” czy „Braci Karamazow”, zaliczana do nurtu sentymentalnych. Autor z premedytacją prezentuje czytelnikowi kontrasty materialne i charakterologiczne – postaci bohaterów są osadzone w skrajnej biedzie lub opływają w luksusy, w swoich działaniach są albo kryształowo czyste i dobre, albo przewrotne, mroczne i nieskończenie złe. Również narrator i niejako główny bohater nie jest wyjątkiem w konwencji skrajnych charakterów, jako postać pełna dobra i niepozbawionej uroku naiwności, prowadzi czytelnika przez meandry fabuły pozostając jednak aktywnym uczestnikiem wydarzeń. Jego przeżycia splatają ze sobą losy wszystkich postaci jakie spotkamy na kartach książki, wiążąc je nieraz przedziwne węzły i zależności. /więcej/

Dedal da Vinci

2 maja tego roku minęło pięćset lat od śmierci Leonarda da Vinci. I ponad sto lat od pierwszego wydania książki Mereżkowskiego, a postać najsłynniejszego malarza renesansu wciąż pozostaje tajemnicza. Zapewne nigdy nie poznamy wszystkich szczegółów jego 67 lat życia, ale czyż to właśnie nie jest fascynujące? Geniusz wszech czasów, perfekcjonista w każdym calu, outsider i… wegetarianin. A przede wszystkim – konstruktor, któremu zlecano nawet przebudowy systemów melioracyjnych czy stworzenie machin wojennych. Samotny do końca swoich dni. I do końca pracujący nad kolejnym projektem. Inżynier Vinci.

I tak, jeśli ktoś po powieści Mereżkowskiego spodziewa się wielu ciekawostek z życia Leonarda, to się rozczaruje, niestety. Jednakże udało się autorowi coś innego – uchwycił klimat epoki, w której na pierwszy plan wysuwają się włoskie i francuskie dwory ze swoją polityką wojenną i ludzkimi namiętnościami. Być może zbyt wiele wątków poruszył, które starczyłyby na zupełnie inną powieść (o truciu przeciwników, podstępnych poczynaniach, zdobywaniu i traceniu władzy, układach wśród kleru, inkwizycji), a postać Mistrza przez cały utwór odczuwałam jako drugoplanową, lecz to właśnie zdaje się być metaforą życia artysty. Zawsze w cieniu, zawsze niedoceniany, zawsze sam.
/więcej/

Strona 2 z 10812345...102030...Ostatnia »