Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Z miłości do M

Są takie chwile w życiu kobiety, że chciałaby… i boi się. Tak, chciałabym być jak Magdalena Samozwaniec w wersji Rafała Podrazy i Róży Czerniawskiej-Karcz. I oczywiście, bałabym się. Nie wiem, czy starczyłoby mi odwagi albo raczej – czy moje poczucie humoru poradziłoby sobie ze współczesnym światem. A może wystarczy nie przejmować się opiniami innych i iść przez życie, wypowiadając na głos cięte riposty, w eleganckiej sukience i kapeluszu?
Na pewno nie przejmować się. I na pewno (na tyle mam odwagi), nie dam w sobie zabić dziecka, jak radzi Magda mężowi przyjaciółki, Lulusiowi. Cenimy też w ludziach to samo – „(…) spontaniczne odruchy, naturalność, swobodę, szczerość i prostotę”. Popełniłam w życiu wiele głupstw, ale gdyby dano mi możliwość powtórki z rozrywki, jak mówi Krystyna Chruścielska o Samozwaniec, żyłabym tak samo.
Mądrą kobietą była ta nasza pierwsza dama polskiej satyry – „Nic jej nie dziwiło, nic nie zaskakiwało”. Nie dbała o rzeczy, lecz o dzieła sztuki owszem. A także znała się na modzie, o której historii wiedziała wszystko, w ogóle – wiedziała wszystko. Też bym tak chciała. I jeszcze, żeby w moim towarzystwie nikt się nie nudził, ale do tego trzeba paru dziesięcioleci, gdyż na razie wiele rzeczy mnie zadziwia. /więcej/

Nie wstydźmy się czytać Boccaccia

Pamiętam te wakacje, kiedy z wypiekami na twarzy czytałam pospiesznie dopiero co wypożyczone nowele Boccaccia, a było to lat temu ze trzydzieści pięć. Zawsze wyglądałam na starszą, więc pani bibliotekarka, obrzuciwszy mnie świdrującym spojrzeniem, zaznaczając mimochodem, że to lektura z półki dla dorosłych (już byłam pewna, że nici z poleconej mi przez kuzyna pozycji), niechętnie podała mi „Dekameron”. Dzisiaj, biorąc do ręki przepiękne, nowe wydanie nieśmiertelnych opowieści florenckiego mistrza, czekałam na to samo uczucie. I nie zawiodłam się.
Na Boccacciu nie można się zawieść, gdyż nieprzemijalnie wzbudza emocje, trafiwszy w XVI wieku nawet na listę ksiąg zakazanych. Nazwałabym to wielką pomyłką, a listę – listą ksiąg niezrozumianych. Takie to były czasy, kiedy w każdym tekście obnażającym naturę człowieka (czyt. zakonnika), doszukiwano się obrazoburczych i podważających autorytet treści. /więcej/

Bogini czy maszkara?

„Za głosem serca” Moniki Gut-Bartosiak to powieść, która pozwoli każdemu czytelnikowi się odprężyć i zapomnieć o ciężkim dniu.
Olimpia jest typową szarą myszką na uczelni. Dodatkowo uznawana jest za brzydulę oraz ciągle zamyśloną artystkę pogrążoną w nauce. Robert znany jest ze swoich podbojów i każda dziewczyna na uczelni marzy, by stać się jego celem. Oboje, tak jak wielu innych uczniów na uczelni, biorą udział w losowaniu partnera na bal połowinkowy. Gdy dowiadują się, że wylosowali siebie, są przerażeni.
Olimpia jest gotowa zrezygnować z uczestnictwa w balu, byleby tylko nie iść na niego z Robertem. Jednakże on kierując się swoim poczuciem dumy, zabiera ją na bal. Z „maszkary”, w jego oczach staje się „boginią”, a to wszystko za sprawą sukienki, makijażu oraz nowej fryzury.
Wydawałoby się, że tych dwoje całkowicie odmiennych ludzi nie może połączyć uczucie, tymczasem szkolny playboy łagodnieje pod wpływem szarej myszki. Jednak czy ich związkowi uda się przetrwać? /więcej/

Ciąg dalszy oszustw…

Po „Kradzieży stulecia” Barbary Freethy przyszedł czas na wielkie zaskoczenie czytelników, które czeka ich po przeczytaniu „Wielkiego Skoku”! Evan Chadwick, po ucieczce z rąk władz planuje kolejny skok. Tym razem jego celem stał się żółty diament, który trafił na aukcję w Barclay’s. W tym celu planuje wykorzystać piękną Christinę Alberti, znawczynię kamieni szlachetnych i ozdobnych, historyczkę sztuki oraz pracowniczkę domu aukcyjnego. Zajmując się drogocennym diamentem, nie spodziewa się, że cienie przeszłości wtargną z powrotem do jej życia.
J. T. McIntyre, agent FBI, jest zdeterminowany, by złapać Evana i nie dać mu uciec. Mężczyzna zniszczył jego rodzinę, okradł jego przyjaciela z czasów studiów oraz wielu innym osobom wyrządził krzywdę. Dopóki nie odnajdzie oszusta, nie będzie mógł spać spokojnie. Poznając Christinę, nie wie, czy może jej ufać. Patrząc na jej przeszłość, agent nie może być pewien, czego się po niej spodziewać – czy jest ona wplątana w kradzież? /więcej/

Lektura… prawie obowiązkowa

Zapewne nie wszyscy gustują w książkach historycznych. Jednak tych, którzy interesują się postaciami z przeszłości a zwłaszcza ich życiem osobistym, szczerze zachęcam do przeczytania książki Andrzeja Zielińskiego.
“Żony, Kochanki, Damy, Intrygantki. Niezwykłe kobiety u boku naszych władców” poświęcona jest kilku kobietom. Niektóre z nich są nam dobrze znane, inne mniej. Jednak z pewnością dzięki tej książce poznamy nowe fakty z ich życia. Spojrzymy na nie i na legendę osnutą na podstawie ich życiorysów, zupełnie inaczej. Być może inaczej również ocenimy postacie tych pięknych pań znanych z filmów czy lekcji historii.
To książka dla dorosłych i o dorosłych kobietach. Odsłania fakty i tajemnice, które zaburzą znany nam ich wizerunek. Co do niektórych Pań zupełnie się rozczarujemy. Historia choćby Barbary z Radziwiłłów, wdowy po Gasztołdzie wojewodzie nowogródzkim mocno nas zadziwi. /więcej/

Pociąg do życia

W erze tanich biletów lotniczych, gdy świat jest na wyciągnięcie ręki w stronę komputera i kliknięcia w promocję, podróż pociągiem jest dla mistrzów lotniczych okazji jak komunikacyjna archaiczna wykopalina. Ale świat na szczęście nie składa się z samych lotników, jest w nim miejsce dla analogowych pociągowych podróżników. Pisarze, reżyserzy filmowi, dziennikarze dobrze wiedzą, że w pociągu jest trochę jak w wehikule czasu. To dobry pojazd do rozkręcenia akcji książek, filmów, reportaży. Wie o tym też Janusz Leon Wiśniewski.
Bohater najnowszej powieści Janusza Leona Wiśniewskiego „Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie”, znany naukowiec w średnim wieku, wsiada do pociągu w Berlinie. Zamawia wino w wagonie restauracyjnym, a na szybkiego papierosa wyskakuje na perony kolejnych stacji. Na peronie dworca kolejowego w Apeldoorn, o godzinę drogi do Amsterdamu, zaciąga się głęboko dymem, patrzy w niebo, chmury są takie piękne, jakaś para się obejmuje. /więcej/

Lustro prawdę ci powie

parę tygodni przed czasem Łucji
Po książkę Iwony Żytkowiak sięgnęłam niechętnie, nie przepadam wszak za powieściami psychologicznymi (nie moje klimaty) i przyznam się bez bicia, że parę kartek przerzuciłam, może nawet nie parę… i nagle – jeszcze raz, od początku, po dwutygodniowej przerwie, jakoś tak wzięło mnie w sylwestra. Wzięło i wciągnęło. Oczarowało i oczyściło. Poczułam się jak kobieta, która czyta o własnym życiu, w którym TEN moment jeszcze nie nadszedł. I oby nie.

kilkaset stron przed
Myślałam, że już wszystko w prozie wymyślono w kwestii formy, a jednak myliłam się. W tej powieści nie ma rozdziałów, wszystko podzielone jest króciuteńkimi wpisami, łączącymi przeszłość z teraźniejszością. Najpierw mi to przeszkadzało okrutnie, stawało się nudne i drażniące, nie znajdowałam uzasadnienia. Wolałam, żeby tych tytulików nie było w ogóle – w końcu i tak przecież czytelnik ogarnąłby całość. Niemniej, po jakimś czasie dotarło do mnie, jak prosty, a zarazem genialny to zabieg autorki. Więcej nie powiem, mogę tylko wskazać drogę – tak działa ludzka pamięć.
/więcej/

Jesteś tym, gdzie mieszkasz

Wszelkie dane wskazują na to, że w najbliższym czasie większość ludzkości zamieszka w miastach. Jakie one będą? Czy powstaną pod wpływem impulsu i rozleją się jak nieokiełznany żywioł? Czy powstaną wg ściśle określonej siatki ulic i projektów ultranowoczesnej architektury? Czy będą walczyć z naturą czy próbować z nią egzystować? I najważniejsze pytanie – czy będzie tam miejsce na nasze zwykłe codzienne życie? Na ludzkie troski i emocje, na wspólne spędzanie wolnego czasu i wychowywanie dzieci?

Często nie zdajemy sobie sprawy jaki wpływ ma miejsce zamieszkania na codzienne życie. Na dojazdy do pracy, dostęp do szkoły, czy sposób spędzania wolnego czasu. Miasto, w którym żyjemy może nam zaoferować wygodny dojazd i przyjazne, zielone otoczenie lub zmusi nas do posiadania i codziennego używania samochodu, którym będziemy musieli jechać i do pracy i do miejsca wypoczynku. Miasto to forma i sposób życia, przestrzeń kształtująca gust i przyzwyczajenia, perspektywa rozwoju lub ograniczenie horyzontu. /więcej/

Strona 22 z 111« Pierwsza...10...2021222324...304050...Ostatnia »