Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Bez happy endu

Stara i niezmiennie aktualna cecha sztuki, jaką jest katharsis, w powieściach Kinga nabiera nowego wymiaru. Wykracza poza litość i trwogę, które towarzyszą czytelnikowi już od pierwszych stron powieści, przechodząc przez bunt i cierpienie do niepokoju, pozostawiając go gdzieś w głębi duszy jeszcze długo po odłożeniu „Smętarza dla zwierzaków” na półkę (lub gdzie tam kto lubi trzymać książki). Niepokój ten można uciszyć tylko poprzez zrozumienie. Albo pogodzenie się. Z samym sobą i losem bohaterów.

Tym razem mistrz horroru snuje narrację bardzo powoli i dokładnie, można by rzec, że momentami zbyt wolno. Mimo mocnego początku, gdy pierwszego dnia w pracy doktor Creed usłyszy ostrzeżenie od umierającego chłopaka i w umyśle lekarza zagości trwoga, mało się dzieje – akcja toczy się spokojnym rytmem powieści obyczajowej. Aż tu nagle ginie kot. Nie muszę dodawać, że ukochany. Church, po Winstonie Churchillu. I wtedy się zacznie na dobre. A może raczej – na złe. /więcej/

Co wie pies? A ty, co o nim wiesz?

Po tę książkę powinni sięgnąć wszyscy właściciele psów, by lepiej zrozumieć swoich czworonożnych przyjaciół. To nie poradnik i kolejne kompendium. To zbiór ciekawych informacji, nowinek i wyników najnowszych badań dotyczących tych niezwykłych stworzeń. Krótko, ciekawie, przystępnie, z dużą ilością pięknych zdjęć..
Pierwsza część książki dotyczy psich zmysłów. Kolejna, badań nad psią percepcją. Od Darwina do teraźniejszości. Znajdziecie tu również słownik psiej mowy (od poruszania uszami do machania ogonem), a na końcu propozycję gier, zabaw i testów, które pozwolą sprawdzić czy twój pies jest empatyczny, bystry, a może … leniwy? Są też tu pomysły na ciekawe zabawy zręcznościowe, które nie tylko sprawdzą umiejętności psa, ale pozwolą Wam ciekawie spędzić z nim czas. /więcej/

Cuda wydobyte z ruin

W 1945 roku Londyn zabliźnia powojenne rany i wraca do życia. Tuż przed stabilizacją jest jednak zawsze taki napięty czas nerwowości, chaosu, niespodziewanych wydarzeń. Właśnie w takiej chwili rodzice czternastoletniego Nathaniela i jego dwa lata starszej siostry Rachel ich opuszczają i wyjeżdżają zawodowo na rok do Singapuru. W pełnym zamętu i zagrożenia powojennym Londynie była to decyzja niezwykła. Staje się niepokojąco intrygująca, gdy kilka miesięcy po wyjeździe rodziców, dzieci odkrywają ukryty w kącie w piwnicy podróżny kufer matki. Ten, który przy nich pakowała na podróż do Singapuru.

„W roku 1945 rodzice wyjechali i zostawili nas pod opieką dwóch mężczyzn, którzy mogli być kryminalistami” – tak zaczyna się najnowsza książka Michaela Ondaatje „Światła wojny”. Zarówno wyjazd rodziców Nathaniela i Rachel, jak i wybór na ich opiekuna człowieka nazywanego Ćmą, mającego dwuznacznych przyjaciół z kryminalnego pogranicza, są owiane aurą tajemniczości, niedopowiedzeń, dziwnych wydarzeń. Dzieci po czasie tęsknoty za rodzicami, odnajdują się w tym niesprzyjającym świecie, tuż przed wejściem w dorosłość, traktując koniec dzieciństwa jak przygodę. Ryzykowną, niebezpieczną i pociągającą. /więcej/

Krótko, coraz krócej

Żyjemy szybko, coraz szybciej. Mamy mało czasu, coraz mniej. Krótkie wiadomości, krótkie rozmowy, krótkie filmy. Serial symbolem współczesnego człowieka.

Kiedy więc trafi się człowiek – czytelnik, on również żyje szybko i żąda krótszych treści. Cóż więc lepszego ponad opowiadanie. Dzisiaj opowiadanie nie może być fikcją, musi być reporterską migawką życia. Fikcja nie jest na topie.

Wydaje się więc, że zbiór krótkich i bardzo krótkich opowiadań o codzienności wpisuje się jak najbardziej we wszystkie powyższe wymagania. A jednak coś zgrzyta. Wszystkie wymagania spełnione, a jednak czytelnik zatrzymuje się. Opowiadania powodują skojarzenia, przywołują wspomnienia i uruchamiają wyobraźnię. Czytelnik obraca je w głowie i już nie płynie w nurcie rzeczywistości. Dynamiczna rzeczywistość przegrywa z celebracją chwili. Ulotny czas jednorazowy, który nigdy nie powróci staje się dla czytelnika bliższy niż pęd życia. I mimo że za moment rzeczywistość wciągnie czytelnika w wir wydarzeń, przeczytane opowiadania zostaną z nim na długo. /więcej/

Kobieta niezależna, czyli sztuka i skandal

To bezsprzecznie postać intrygująca i kolorowa. Mocna kobieta, która żyła tak jak chciała, kochała jak chciała i kogo chciała. Obdarzona talentem nie tylko do malarstwa, dyktowała styl, sznyt towarzyski i plotki na swój temat, którymi, notabene, sama sterowała. Można powiedzieć, że Tamara Łempicka to XX-wieczna celebrytka, heroina epoki art deco, która umiała sprzedać swój wizerunek. Gdziekolwiek by się nie pojawiła – na salonach Warszawy, Paryża, Nowego Jorku czy Meksyku budziła sensację i zainteresowanie. Kolorowy ptak, który odganiał szarość życia.

Książka opowiada o każdym etapie życia Łempickiej – od narodzin po kres w Meksyku. Choć do niektórych wydarzeń trudno było dotrzeć i skorygować, gdyż uniemożliwiała to siła konfabularyzacji samej Tamary przestawiającej zadziwiająco różnorodnie, w zależności od potrzeby emocjonalnej i wyobraźni, te same fakty. Zakładając jednak, że autorce udała się trudna sztuka udokumentowania faktów i oddzielenie ziarna od plew, trzeba przyznać, że życie Łempickiej było nieprzeciętne. /więcej/

Pisz swoją historię do końca

Fabuła „Trzymaj się z dala od Hazel Wood” rozpoczyna się niewinnie. Historia młodej matki Elli i jej kilkuletniej córki Alice przemierzających Stany Zjednoczone w poszukiwaniu szczęścia, a może aby zgubić prześladującego je pecha… Nad wszystkimi ich poczynaniami unosi się duch Althei Proserpine – babci, bajkopisarki i celebrytki, postaci równie sławnej co nierealnej.

Alice i jej mama Ella osiadają w końcu w Nowym Jorku, rozpoczynają zwykłe życie. Kiedy wydaje się, że wszystko zmierza w dobrą stronę, zza zasłony spokoju wynurzają się cienie i zdarzenia, które nie mają prawa zaistnieć. Fatum Althei i książki jaką stworzyła odżywa w miarę jak Alice odkrywa swoją przeszłość. Kiedy Ella zostaje porwana, Alice mimo swojej hardości i zdecydowania decyduje się przyjąć pomocną dłoń. Wydarzenia nabierają tempa kiedy zwykła rzeczywistość przeradza się w mroczną baśń. /więcej/

Pojedynek diet

Marzenie o szczupłej sylwetce z pewnością choć raz przemknęło każdej pulchniejszej kobiecie przez myśl. Szczupła – nie znaczy zdrowa, niewątpliwie jednak nadwaga czy otyłość prowadzą do wielu chorób. Jak się przed nimi chronić? Co jeść, by było zdrowo i smacznie? Która z diet jest najlepsza? Na te i inne pytania odpowiada w swojej książce Frida Duell.

Nie powiem, pochłonęłam poradnik o jedzeniu najpierw… oczami, gdyż ładnie jest wydany (zwłaszcza okładka, bo w środku już gorzej graficznie – chaotycznie i miejscami nieczytelnie, jakby ktoś miał pomysł, ale go do końca nie zrealizował) i okraszony smakowitymi zdjęciami potraw. Później zagłębiłam się w treść (dalej oczami) i zdumiałam się. Jak to człowiek naprawdę niewiele wie o jedzeniu… a w Europie „głównym czynnikiem ryzyka przedwczesnej śmierci jest złe odżywianie”. O matko. „Przynajmniej co trzeciemu przypadkowi chorób serca i naczyń oraz raka można zapobiec dzięki zdrowym nawykom żywieniowym, utrzymaniu prawidłowej wagi i aktywności fizycznej”. Przechodzę na dietę. Od zaraz.
/więcej/

Young Adult

Nie przepadam za powieściami epistolarnymi ani za pierwszoosobową narracją. Jeśli już, to najlepiej w postaci mieszanej – trochę subiektywnej perspektywy, więcej wszechwiedzącej, co ostatnio jest dość częstym (i modnym) zabiegiem wielu autorów. Annabel Pitcher zaryzykowała. Cóż mogę powiedzieć? Kto nie ryzykuje, ten… nie wygrywa. Lub przegrywa, jak bohaterka „Chmur z keczupu”.

Co można przegrać we własnym życiu? Chyba wszystko, kiedy miłość wymyka się spod kontroli. O ile da się ją w ogóle kontrolować… Zoe, autorka listów, nie ma już nic do stracenia – musi się z kimś podzielić swoją tajemnicą i swoją rozpaczą, gdyż przez zagmatwany zbieg okoliczności popełniła straszny czyn. Oczywiście z miłości. Tak bywa, kiedy jedno kłamstwo rodzi następne i nie widzi się wyjścia z pozornie beznadziejnej sytuacji, a bliscy ludzie oceniają tylko pozory. Melodramatycznie to wszystko brzmi, ale taka jest też po części powieść Pitcher. Na szczęście autorka rozkłada ciężar i wagę podejmowanych tematów na wiele listów, a co za tym idzie – lżej się tę powieść czyta niż później o niej myśli.
/więcej/