SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Miłość i intryga

Bardzo dawno temu na dzikim zachodzie… Wozy z osadnikami wędrowały na zachód. Nowi, napływowi bogaci właściciele opanowywali tereny wypierając ich rodzimych mieszkańców. Tworzyły się nowe opowieści i legendy.
Autor Thomas Mayne Reid przed ponad 150 laty był ich uczestnikiem. Z pochodzenia Irlandczyk jest autorem wielu powieści przygodowych opisujących realia tamtych czasów.
Podróż na zachód wolnymi wozami trwała bardzo, bardzo długo…i muszę przyznać, że i mi strasznie dłużyło się czytanie o tym. Być może to maniera pisarska sprzed 150 lat, niezwykle szczegółowego opisywania wszelkich detali sprawiła, że trudno było w lekturę się zagłębiać… ale do czasu!
Jeździec bez głowy… Czy to możliwe? Legenda? Zjawa? Jeździec zaczyna pojawiać się w okolicy… pod pachą trzymając własną głowę! Mieszkańcy przepełnieni są strachem i przerażeniem.
Intrygująca tajemnica. Miłość, namiętność i żądza posiadania. Nieodwzajemnione uczucia. Historia stara jak świat… wydarzyła się ponownie. /więcej/

Tajemnice kufra z drzewa kamforowego

Jak trudno jest drążyć przeszłość w poszukiwaniu swoich korzeni wie o tym Autor, który porównuje sztukę faktografii do układania puzzli – nie wszystkie elementy się zachowały, wielu brakuje. Ale właśnie te brakujące części, są najsmakowitszym kąskiem pisarskim, pobudzają wyobraźnię, rozjaśniają mroki przeszłości. I właśnie na nich stara się Christensen konstruować swoją opowieść o wyjątkowej babci Huldzie, która dla miłości podążyła za swoim mężem, kapitanem statku ratowniczego, na Daleki Wschód. Bo która z dobrze wychowanych kobiet początków XX wieku rzuciłaby ustabilizowane życie w Danii i wyruszyła w 4-miesięczny rejs statkiem do Hongkongu? /więcej/

Z miłości do Vonneguta

Naprawdę nie wiem, jak zacząć. Zwłaszcza po lekturze opracowania Suzanne McConnel, które składa się w sześćdziesięciu procentach ze słów Kurta Vonneguta. Słów o pisaniu. Twórczym. I z cytatów. A pozostałe czterdzieści procent to słowa autorki o… Kurcie. I o niej samej w relacji z Kurtem. Tak, ta książka jest właściwie biografią Vonneguta widzianą oczami słuchaczki Jego kursów pisarstwa. Pilnej, dodajmy.

Pisano już o czułym narratorze (wiem kto, ale nie powiem). McConnel zaś nazywa Kurta ostrym, zabawnym, inteligentnym i właśnie – czułym wykładowcą, podobnym do narratora jego książek. /więcej/

Cichy bohater

„Milczenie” to już dwudziesta powieść w dorobku Marka Stelara. Trzeci tom z aspirantem Dominikiem Przeworskim kończy trylogię nowowarpieńską. Mam jednak nadzieję, że Autor jeszcze nie raz wróci w swoich powieściach do tych okolic. Dzięki niemu wielu mieszkańców Szczecina (i nie tylko) zaczęło odwiedzać malownicze miasteczko nad Zalewem i z wielką fascynacją zgłębiać historię tego miejsca. Autora doceniło również jury na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału we Wrocławiu, gdzie za powieść „Krzywda” (drugi tom) otrzymał główną Nagrodę Wielkiego Kalibru za najlepszą polską powieść kryminalną roku 2022.
/więcej/

Fanny 1814…sposób na młodość…

Według Wikipedii ta powieść „uchodzi za najtrudniejszą dla współczesnego czytelnika z całego dorobku Jane Austen”.
No to…co tam może być takie trudne?
To powieść o wychowaniu młodzieży… Tak tak, z tym jak widać, kolejne pokolenia dorosłych mają kłopoty. Sama młodzież również.
Zaczynając czytać spodziewałam się, że będzie ciężko, może nudnie… ale nic z tych rzeczy! Owszem, to wymagająca lektura. Jednak opowieść pięknie i wartko się toczy i niechętnie odkładałam książkę późnym wieczorem do następnego dnia.
Dziewięcioletnia Fanny dziewczynka z biednego domu zostaje zabrana przez bogatych krewnych. Zrobili to z dobroci serca, to trzeba im przyznać. Choć znamy to powiedzenie, „iż dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane”. Dla Fanny było to bardzo bolesne doświadczenie. Rozłączona z najbliższą rodziną wystraszona i nieszczęśliwa musiała się dostosować do nowego otoczenia. Bogaty dom, owszem piękny, ale ułożenie relacji z domownikami było dla niej wyzwaniem. Tak to już jest. /więcej/

Emma 1815

Dawno, dawno temu… lat aż 208… opowieść o towarzysko-miłosnych perypetiach młodej Angielki z prowincji została oddana czytelnikom. Nadal się podoba i bawi.
Emma to elokwentna młoda dama, której zainteresowania skupiają się na rodzinie i najbliższej okolicy. Zabiega o dobro przyjaciół, przeświadczona o swojej nieomylności i racjach na temat tego, co dla nich najlepsze. Nie pomna na to, czy oni sami z nią by się zgodzili.

Jane Austen Autorki „Emmy” wydanej w 1815 roku nie trzeba przedstawiać. Genialnie opisuje tamten świat. Ta książka to świetna rozrywka. Plejada wspaniałych wyrazistych postaci sprawia, że z przyjemnością spędzamy z nimi czas. Bohaterka tak bardzo skupia się na układaniu życia innym ludziom, że nie ma czasu na przemyślenie swoich własnych postaw, uczuć i pragnień. To kończy się dla niej wielkim niebezpieczeństwem. Wzbudzona zazdrość uświadamia jej, że… kocha. Ale czy mężczyzna którego darzy głębokim afektem odwzajemni jej miłość? O tym trzeba poczytać. /więcej/

Nostalgia Saama

Właściwie mogłaby ta opowieść zacząć się niczym bajka „Dawno, dawno temu żył na północy Europy lud szczęśliwy. W okowach mrozu i śniegu żyli w zgodnej koegzystencji ze zwierzętami i roślinami. Za opiekę, zwierzęta odpłacały się wierną służbą i miłością, a Lapończycy (obowiązująca nazwa obecnie brzmi Saamowie) mieli dzięki nim transport, mleko, skóry i mięso. Żyli Saamowie w niewielkich wspólnotach – zakładali rodziny, pielęgnowali swoje obyczaje wspierali się w chwilach dobrych i złych. Na świat przychodziły kolejne pokolenia. A gdy mrozy siarczyste skuwały ziemię i gdy zaczynało brakować pożywienia dla reniferów ruszali z mroźnej północy na południe. Wiosną zwierzęta i ludzie powracali na swoje tereny, na północy…” . Niestety, nie jest to bajka, a rzeczywistość, która dała znać o sobie w latach 30. ubiegłego stulecia, gdy jak pisze Autorka „panowie postanowili przesiedlić ten lud”. Nikt Saamom nie powiedział, że już nigdy nie wrócą na swoje północne tereny. Szwedzi i Norwegowie postanowili zakończyć koczownicy tryb życia rdzennych mieszkańców Północy. /więcej/

Wypadek czy sabotaż?

Przemysław Kowalewski już po kilku miesiącach od swego debiutu zabiera czytelników w kolejną podróż w czasie. Cofamy się do 7 grudnia 1967 roku, gdy Szczecinem wstrząsnęła wieść o ogromnej tragedii. Katastrofa tramwaju linii numer sześć na Wyszaka, zapisała się jako wypadek z największą liczbą ofiar w historii Polski. Zginęło w niej 15 osób, wiele odniosło obrażenia.
Autor już na początku powieści podrzuca czytelnikom trop i zadaje pytanie: Czy na pewno był to wypadek, czy sabotaż?
Takie samo pytanie zadają sobie władze miasta, a Minister Spraw Wewnętrznych powołuje tajną grupę, która ma zbadać przyczyny wypadku. Jest w niej znana nam z poprzedniego tomu trójka bohaterów, którzy pracowali przy sprawie sekty ze Wzgórza Kupały. /więcej/