12 października 2019 r.

12 października 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Królowa jest jedna

prawdziwa krolowaNa podstawie tej książki autorstwa Andrew Marra nakręcono serial „The Crown”. To biografia najdłużej panującej monarchini na świecie – brytyjskiej królowej Elżbiety II, która w 2012 roku obchodziła diamentowy jubileusz władzy. Książka napisana jest w sposób przystępny, zachęcający do poznania historii rodziny Windsorów, postaci historycznych mających wpływ na dzieje Europy, a także świata. To w końcu Elżbieta II stoi na czele tego dziwacznego aliansu 54 krajów – biednych i bogatych – zwanych Wspólnotą Brytyjską. Książka opowiada jak zmieniały się twarde zasady etykiety dworskiej na przełomie lat, jak zmiany kulturowo-gospodarcze na świecie wymusiły metamorfozy rodziny królewskiej. Co kryje się za tzw. „dobrym życiem”, czyli niemartwieniem się o byt, zabezpieczeniem finansowym (rodzina królewska to najbogatsi ludzie na świecie), przyjmowaniem z pompą i paradą gdziekolwiek by się nie pojawili (cudowne podróże po całym globie)? Jaką cenę płaci się za taki status społeczny obarczony odpowiedzialnością za kraj? /więcej/

O kobietach, które pragną miłości…

Matka.swojej.corkiZ twórczością literacką Iwony Małgorzaty Żytkowiak zetknęłam się rok temu. Zrozumiałam wówczas, że znalazłam pisarkę, która jest w stanie zapewnić mi emocje, humor i wzruszenia podane w pięknym stylu. Poza tym przekonałam się, że autorka jest doskonałą obserwatorką życia społecznego, wiarygodnie opowiadającą historie z życia wzięte, takie same, jakie każdy z nas mógłby przeżyć na swoim podwórku. Ten dar ukazywania naszej ludzkiej codzienności odnalazłam ponownie w najnowszej powieści Iwony Żytkowiak „Matka swojej córki”.
Tym razem autorka postanowiła skupić się na kilku ważnych tematach: relacjach między matką i córką, problemie samotności, braku miłości i ciągłym dążeniu do niedościgłych ideałów, które prędzej czy później komplikują nam życie. /więcej/

W dżungli uczuć

ksiega ludzkichTak mniej więcej do 1830 r. nikt nie odczuwał emocji. Doświadczano „namiętności”, „przypadków duszy”, „sentymentów moralnych”, i patetycznie te stany opisywano. Starożytni Grecy wierzyli, że buntowniczy szał roznosi trujący wiatr, pierwsi chrześcijanie sądzili, że nudę zasiewają w duszy złośliwe demony, w XV i XVI w. uważano, że w melancholię popadają nie tylko ludzie, ale i koty, a palmy mogą się darzyć głęboką miłością. Poglądy Hipokratesa stworzyły medycynę humoralną, która opierała się na czterech humorach kształtujących osobowość i nastrój człowieka: krwi, żółci, czarnej żółci i flegmy. Silne namiętności zaburzały równowagę między nimi, podgrzewały organizm, krew buzowała i zaczynała się jazda: rzucanie się do ataku, trujące opary w mózgu i przerażające zwidy. No i nie wiadomo jakby to dalej wyglądało i czy medycyna nie podążyłaby drogą Harrego Pottera, gdyby nie Thomas Willis. /więcej/

Szalony obieżyświat tam był

tu byłem tonyKsiążka to niecodzienna, bo i o niecodziennym człowieku opowiada. O Tonym Haliku, a właściwie Mieczysławie Sędzimirze Haliku, gdyż takie imiona figurują w metryce. Możemy z niej dowiedzieć się prawie wszystkiego o tym podróżniku, dziennikarzu, filmowcu, pilocie, myśliwym, kolekcjonerze, pisarzu. Jakie było jego dzieciństwo, co robił w czasie II wojny, jak i gdzie poznał swoją żonę Pierrete, gdzie razem dotarli w swoich podróżniczych pasjach? Gdzie i jak poznał wreszcie Elżbietę Dzikowską i jak zdobył jej serce? Dlaczego pokochał Argentynę, później Meksyk i dlaczego wrócił do Polski?
Trudną pracę miał autor – Mirosław Wlekły, aby dotrzeć do faktów i potwierdzić je, przez współczesnych panu Halikowi ludzi. Wszyscy, którzy go znali, mówią, że taki człowiek rodzi się raz na tysiąc lat i jest jedyny na świecie. To pasjonat, który nad wygodne życie mieszczucha przekładał nieprzewidywalność przygody w odległych miejscach na mapie świata. Docierał tam samolotem, samochodem, pieszo, łódką, statkiem, jachtem i wszystkim tym, co się poruszało. /więcej/

Transatlantyk nadziei, czyli wyrwani głębinom

Athenia-Miłość-i-torpedaTa historia zdarzyła się w rzeczywistości. Transatlantyk Athenia – statek Jego Królewskiej Wysokości, jako pierwszy w historii II wojny światowej padł pastwą niemieckiego U-bota, o czym przeczytać można w archiwach „Brytyjski statek pasażerski s/s Athenia przeszedł do historii jako pierwszy statek handlowy zatopiony w czasie II wojny światowej. Zaatakowanie go miało miejsce na Atlantyku, w pozycji 56.44N i 14.05W. Dokonał tego, wystrzeloną celnie torpedą, niemiecki okręt podwodny U30 (dow.Oberleutnant Fritz Julius Lemp). Spośród1417osób znajdujących się na pokładzie, nie udało się uratować 128 osób”. Tyle na ten temat historia. Na jej bazie autor Piotr Kitrasiewicz buduje zgrabną narrację o wątkach romansowych.
Jest tu młoda para Anglików, którzy po sprzeczce, usiłują się pogodzić (w każdym razie chce to zrobić Gregory, który w szaleńczej pogoni za Laurą wsiada na transatlantyk). Są tu interesująco nakreślone postaci pasażerów różnej nacji – od Anglików, Irlandczyków, Amerykanów, Niemców po ogarniętych strachem wyznawców Mojżesza. Jest też wątek szpiegowski i zemsty po latach. Póki co, pasażerowie cieszą się, że płynąc do Kanady zdołali uciec przed wojną. Ale czy naprawdę? Nikt z nich nie jest w stanie przewidzieć, że wkrótce im także śmierć zajrzy w oczy. /więcej/

Don Kichot i jego betonowce

CorbusierGdyby ludzkie ego miało skrzydła, to Charles-Edouard Jeanneret-Gris szybowałby po niebie niczym orzeł, z regeneracyjnymi miniprzerwami na górskich szczytach i graniach, do jeszcze wyższych lotów. Był tyranem z manią wielkości, mizoginem, cholerykiem, koniunkturalistą, oportunistą, zadufanym w sobie arogantem i kabotynem całe życie identyfikującym się z Don Kichotem. Czyli potwór. Ale z tych potworów genialnych. Tych geniuszy z inteligencją jak brzytwa i piekielnym talentem, tych, których dzieła zapisują ich nazwiska na zawsze w historii świata. W tym wypadku nazwisko to było za mało. W 1920 r. Jeanneret-Girs przyjął pseudonim, stwarzając nowego człowieka, ale też instytucję i światową markę. Tak narodził się najsłynniejszy architekt świata, bijący na głowę wszystkich XX-wiecznych innowatorów projektowania, górujący nad rywalami wizjoner i prorok modernizmu – Le Corbusier.

/więcej/

Nie kłam z miłości

oszpicynPowieść Krzysztofa Zajasa obudziła we mnie od lat skrywane emocje. Zwłaszcza te, o których nie wiedziałam, że jeszcze istnieją, głęboko wypierane do podświadomości i te, których nawet nie przeczuwałam. „Oszpicyn” wywrócił mnie na drugą stronę, wyprał i nie pozwolił wyschnąć. A wszystko w dwa wieczory, pełne napięcia, porywającej historii i doskonałej warsztatowo prozy.
Początkujący dziennikarz przyjeżdża do miasta obciążonego tragiczną przeszłością i od początku wiadomo, że jego zadanie nie będzie należało do najłatwiejszych. Nie w mieście, którego nazwy nie można wymówić normalnie. Nie w mieście, gdzie trauma żydowskich dzieci przeplata się z teraźniejszością, po ulicach grasują szczury, poszukiwacze skarbu gotowi są na wszystko, a śmierć kolejny raz zbiera swoje żniwo. Nie w Oszpicynie. /więcej/

Victoria Regina

wiktoriaHistorię Wiktorii, królowej Anglii możemy śledzić aktualnie w serialu telewizyjnym. I chyba za sprawą Jenny Coleman, odtwórczyni roli młodej monarchini, postać ta zyskuje akceptację widza. Wiktora filmowa jest ładna, rezolutna, ambitna i pełna apetytu na życie. Samotnie wychowywana przez matkę i jej doradcę nie daje sobą manipulować. Wie czego chce, a chce przede wszystkim (w opisywanym w książce etapie życia) lorda Melbourna, swego politycznego doradcę i premiera. Traktuje go jak sobie przynależną rzecz, o którą jest bardzo zazdrosna (z opresji wybawia premiera pojawienie się młodego księcia Alberta, któremu Wiktoria oświadcza się). Może tę emocjonalną huśtawkę spowodował brak ojca w dzieciństwie? A może to pierwsze sygnały prawdziwego „charakterku” młodej królowej? Wiktoria rządziła wszak Anglią ponad sześćdziesiąt lat i decyzje podejmowała samodzielnie. /więcej/

Strona 30 z 105« Pierwsza...1020...2829303132...405060...Ostatnia »