Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Marzec 2019 r.

Marzec 2019 r.

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

OKO W OKO Z PRAWDĄ

projekt-prawdaCzłowiek, broniąc się przed samotnością musi bodaj sam do siebie zagadać, sam przed sobą się oskarżyć i samemu sobie dać rozgrzeszenie. /„Portret z pamięci” Stanisław Stanuch/

Istnieją prawdki i prawdziątka subtelne, ledwie słyszalne, jak ptasi puch kruche i ulotne, prawdy zdławione, świdrujące, uporczywe jak kamyk w bucie. I te gigantyczne ulane ze spiżu, potężne, głębokie. Bywają gwałtowne, nagłe, porażające jak lśnienie lub kiełkujące mozolnie i długo, by dać plon po latach. Bezsporna, niepodważalna, śmiała, prowokująca, obrazoburcza, niesforna, porywista, ożywcza, oślepiająca, dramatyczna, przejmująca, bezwzględna, gorzka, dotkliwa i bolesna. Jaka jest twoja PRAWDA?

Mariusz Szczygieł wprawia czytelnika w osłupienie. Oto czołowy reporter, głoszący wyższość reportażu nad literacką fikcją, wydaje liryczno – nostalgiczną książkę, w której – uważany dotąd za permanentnie pogodnego – staje oko w oko mierząc się z życiem, śmiercią, bolesną stratą i rozdzierającą samotnością. /więcej/

Mankell nie tylko autorem kryminałów

szwedzkie-kaloszeHenning Mankell to jeden z najbardziej popularnych autorów szwedzkich. Zmarły w ubiegłym roku pisarz (przeżył 67 lat) znany jest przede wszystkim z kryminałów, których głównym bohaterem jest komisarz Kurt Wallander. „Szwedzkie kalosze” nie są jednak kryminałem. To powieść obyczajowa, której głównym bohaterem jest emerytowany chirurg Fredrik Wellin. Być może czytelnikom – miłośnikom prozy Henninga Mankella nie jest obcy ten bohater, bowiem wcześniej spotkaliśmy go w powieści „Włoskie buty”.
W „szwedzkich kaloszach” poznaliśmy niektórych bohaterów. To między innymi Harriet – kobieta, z którą Fredrik był związany i z którą, jak się okazało po latach, miał córkę. Ta pojawia się w życiu Fredrika już jako osoba dorosła, mając swojemu ojcu za złe, że nie interesował się nią wcześniej. Winna tu jednak wydaje się matka, która, złożona nieuleczalną chorobą, umiera w domu Fredrika. W „Szwedzkich kaloszach” córka Louise pojawia się ponownie – niespodziewanie, potem znika, kolejny raz się pojawia, co Fredrika drażni. Wydaje się, że nie nawiąże z córką bliższego kontaktu. Kolejne wydarzenia jednak sprawiają, iż oboje poczują się sobie bliżsi. /więcej/

Porywająco o Meryl Streep

maryl-streep„Pierwsza tak wnikliwa biografia Meryl Streep” – napisał w nocie z tyłu okładki wydawca. I nie ma w tym żadnej przesady. Prolog prezentuje czytelnikowi wielką gwiazdę kina, która odbiera trzeciego Oskara, tym razem za rolę premier Margaret Thatcher.

W następnych rozdziałach Michael Schulman szczegółowo przedstawia rozwój osobowości i aktorskiej kariery tej największej gwiazdy światowego kina – od szkoły średniej, po pierwszego Oskara za rolę w „Sprawie Kramerów”. Zdumiewa i pozytywnie zaskakuje ilość faktów, opinii zebranych przez autora, ułożonych w porywającą całość. /więcej/

Poczet Wielkich Wielbicieli Jamników oraz Ich pupili

jamnikariumTę cudowną książkę pragnę polecić wszystkim, którzy kochają zwierzęta, a szczególnie psy jamniki. Autorka – Agata Tuszyńska w ciepły i barwny sposób przybliża sylwetki wielkich ludzi oraz ich czworonożnych pupili – jamniki gładko-, długo- i szorstkowłose. To zapis bezwarunkowej miłości człowieka i zwierzęcia, bo „jamniki są dla ludzi, którzy bardziej cenią niezależność psa niż swoją własną wygodę. To wielki sprawdzian charakterów”. Książka wzrusza i uczy, pokazuje, że posiadanie jamnika to wielkie wyzwanie dla jego właściciela. Ten indywidualista na krótkich nóżkach ma bowiem charakterek. Niektóre z przywołanych przez Tuszyńską  osób mówią wręcz „bandyta”, bo lubi niszczyć meble, demolować mieszkanie i objadać się do nieprzyzwoitości. Właściciel wielkiego, węszącego nosa jest bowiem zawsze tam gdzie jest coś do zjedzenia (obojętnie co by to nie było, nawet surowy ziemniak, mniam, mniam). Ten psi komandos ma do perfekcji opanowane wypychanie z łóżka swojego pana, przymilne minki, gdy znów coś nabroi, i wielką odwagę, gdy uważa, że bezpieczeństwo właściciela jest zagrożone np. przez inkasenta lub listonosza z ważną przesyłką. /więcej/

Międzygatunkowe porozumienie

co-jest-kocie1Koty są stworzeniami skończonymi, reszta świata jest wadliwa, taki jest obiektywny stan rzeczy. /Jerzy Pilch/

Rozmruczana doskonałość, wrażliwość, gracja i skończone piękno. Nieprzewidywalne, tajemnicze indywiduum, fascynująca i unikatowa osobowość. Może pokocha cię od pierwszego spojrzenia, a może właśnie popadłeś w niełaskę i będziesz musiał zapracować sobie na jego zaufanie.

Gdy ponad dziesięć lat temu podjęłam decyzję o adopcji ośmiotygodniowej Zuzy niewiele wiedziałam o kotach. Targały mną na przemian ekscytacja i panika. Przeczytałam wszystkie dostępne poradniki, pociągnęłam za języki kilku znajomych kociarzy. Mimo to przekroczywszy próg domu z transporterkiem pod pachą byłam nie mniej przerażona niż siedząca w nim srebrno-czarna puchata kulka o bursztynowych oczach. Nasze początki nie były usłane kocimi przysmaczkami. Wyobrażenia o słodkim kociaku, który leżąc na kolanach będzie wpatrywał się we mnie rozmiłowanym wzrokiem spalił na panewce. Zuza nie była typem kota opisanego w poradniku, nie przypominała też uroczych bohaterów kocich filmików i zdjęć z Internetu. Reagowała niemal zawsze przeciwnie do tego co opisywał ówczesny „podręcznik obsługi kota”. Lękliwa, nieufna, nieprzywykła do ludzkiego dotyku. Owszem, jak każdy kociak lubiła się bawić, jednak nie łaknęła bliskiego kontaktu z człowiekiem. Strach wyrażała agresją i posikiwaniem, a bała się niemal wszystkiego. Uczyłyśmy się siebie przez długie miesiące drobiąc małymi kroczkami w przód i w tył. Bardzo chciałam ją zrozumieć, wciąż szukałam choćby najcieńszej nici kocio-ludzkiego porozumienia. Oczywiście brakowało mi międzygatunkowej bliskości, przy czym jednocześnie pociągała i fascynowała mnie jej kocia niezależność. Zawarłyśmy przymierze, a ja chcąc nie chcąc, zaakceptowałam nasz układ, a z biegiem lat przyjmowałam kolejne zuzankowe dowody uczuć wobec mnie z tym większą radością. /więcej/

Wcale nie takie małe ….

małe życieOpasły tom „Małego życia” to wspaniała książka w mądrej okładce. Mądrej bo można z niej wyczytać wszystko co czeka nas w trakcie podróży przez ponad 800 stron tekstu. Jest więc i rytm metropolii, są brudne domy czynszowe i jest w pełnej krasie Miasto – jeden z bohaterów – Nowy Jork. Wszystko to jednak dzieje się wewnątrz głowy głównego bohatera. Człowieka o tak mrocznej przeszłości, że zdoła opowiedzieć o niej tylko paru najbardziej zaufanym osobom.

O czym jest więc „Małe życie”? No cóż „Małe życie” jest najzwyczajniej o życiu. Nie zwyczajnym, nie nadzwyczajnym, nie za szczęśliwym i nie za hojnym … a jednak pełnym przyjaźni i miłości, bezinteresownych uczuć, na które zasługuje każdy człowiek. I o tym, że – ostatecznie – wszystkie rachunki zostaną wyrównane. /więcej/

Habibi, czemu się zmieniłeś?

jestem-zona-szejkaLaila Shukri w książce „Jestem żoną szejka” przenosi nas w świat, gdzie na porządku dziennym jest wręczanie kobietom diamentów, jazda najdroższymi samochodami i trzymanie niebezpiecznych zwierząt /np. tygrysów/, jako domowych milusińskich.

Laila jest literackim pseudonimem Polki, Isabelle, która pracuje w jednej z filii amerykańskiej firmy farmaceutycznej. Filia znajduje się w Dubaju, w świecie dla wielu z nas całkowicie nieznanym, tajemniczym, egzotycznym, można wręcz rzec, magicznym. Dubaj rządzi się prawami odmiennymi od tych, które panują w Polsce. Mentalność Arabów jest zupełnie inna. Kobiety często traktuje się gorzej niż wielbłądy. Za zwierzę z najlepszego chowu trzeba zapłacić około milion dolarów, zaś za dziewczynkę kwota ta rzadko sięga pięciuset dolarów. /więcej/

Przez ciernie…

bura-i-szalBohaterką najnowszej powieści Aleksandry Zielińskiej jest Bura. Kobieta, która pewnej burzowej nocy wraca po wielu latach do swojej rodzinnej wioski. Nikt tam na nią nie czeka, wręcz przeciwnie – siostra bohaterki, już układa plan, jak umieścić dane ,,zmarłej’’ siostry na nagrobku rodziców. Pojawienie się Burej będzie dla niej szokiem.

Można odnieść wrażenie, że autorka stworzyła postać Lulu jako tej słabszej, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym kobiety. Przez wiele lat nawiedzały ją koszmary związane ze starszą siostrą. Te sceny tak bardzo ją prześladowały, że musiała podjąć leczenie. Miała nadzieję, że wspomnienia ją opuszczą i zapomni o siostrze. Gdy jednak Bura wróciła do domu, nie zawahała się i przyjęła ją pod swój dach.. Nie przeraził jej nawet wygląd siostry, przypominający bohaterkę powieści grozy. /więcej/

Strona 30 z 98« Pierwsza...1020...2829303132...405060...Ostatnia »