Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

A miało być tak pięknie

Mroczny_lasNie wiem, czy tytułem recenzji nie zdradziłam za wiele, ale też zbyt wiele Virginia C. Andrews nie ma do ukrycia w „Mrocznym lesie”. Drugi tom sagi o Willow de Beers nie zaskoczy nagłymi zwrotami akcji ani bardzo skomplikowaną intrygą. Nie tego jednakże czytelniczki oczekują od autorki, której popularność trwa już całe lata – spodziewają się doskonale poprowadzonej romansowej fabuły. I nie zawiodą się.
Tym, które nie czytały pierwszej części, gdzie Willow poszukuje samej siebie, odkrywając przy okazji rodzinną tajemnicę, powiem wprost, że mogą spokojnie sięgnąć po kontynuację. Mało tego, ten tom może zachęcić do przeczytania poprzedniego – główna bohaterka fascynuje siłą i elokwencją, a dowiadujemy się, że przeżyła wiele, zanim sprzedała dom i wprowadziła się do Palm Beach. Miasta, w którym wszystko miało być takie piękne… /więcej/

Instrukcja

LEM_Pamiętnik-znaleziony_m„Pamiętnik znaleziony w wannie” to powieść szkatułkowa, czyli opowiadanie o opowiadaniu, w którym mieści się jeszcze jedno opowiadanie. A nietypowa, bo zamknięta w dwóch i pół opowieści.

Pierwsza warstwa to opowieść o czasach post apokaliptycznych, o czasach, w których zniszczeniu uległ cały papier istniejący na Ziemi. Ludzkość musi więc funkcjonować bez banknotów, podręczników czy dowodów tożsamości, a pamiętajmy, że Stanisław Lem pisał tę powieść w roku 1961. Czy więc cywilizacja ludzi może istnieć bez papieru? Czy jego zniszczenie oznaczałoby kres znanego nam świata? Mimo że dzisiaj papier coraz częściej zastępowany jest nośnikami elektronicznymi, nawet dzisiaj nie wyobrażamy sobie (a przynajmniej niektórzy z nas) notowania, rysowania czy przechowywania ważnych dokumentów w innej formie. Papier stanowi dla ludzi podstawę do przekazywania emocji, wiedzy i informacji. Jeżeli zniszczeniu ulegnie cały papier na Ziemi czy czepiąc wiedzę jedynie z internetu zdołamy uratować poziom wiedzy jakim dysponujemy? Czy będziemy w stanie prawidłowo odczytać to, o czym pisali nasi przodkowie? /więcej/

Kim jest Lolek?

lolek„Oooo, to Lolek. Dołącza swój głos do sprawy” – Adam Wajrak skomentował głośne i radosne szczekanie nieco zagłuszające jego newsowy telewizyjny komentarz podczas protestu w Puszczy Białowieskiej. Tak Polska usłyszała Lolka. Kim jest więc Lolek?
Tak naprawdę nie wiadomo, co przeszedł Lolek, kiedy nie był jeszcze Lolkiem. „Każdy pies marzy o tym, aby być z jakimś człowiekiem, a wielu ludzi marzy o tym, by spotkać psa” – mówił Juliusz Rawicz. Adam Wajrak, jego hiszpańska żona Nuria i zagubiony, przerażony, nieufny psi cień spotkali się mroźną zimą na stacji kontroli pojazdów w małym miasteczku pod puszczą. Pies, a raczej to, co z niego zostało, wychudzony, skołtuniony, posiwiały, stał i patrzył pustymi oczami. Nie było w nich niczego, nawet psiego smutku. Oswajany i uspokajany przez wiele dni psimi ciasteczkami, podstępnie zwabiony do samochodu aromatyczną kiełbasą, pies trafił do domu Wajraków w Teremiskach. Tam w stresie wlazł pod werandę i na długi czas odmówił kontaktów. Weterynarz ostrożnie określił jego wiek na dwa lata. Po tygodniu dał mu rok. Na podstawie jego zachowania i potwornych blizn na ciele można było próbować odtworzyć jego życie. Jedno jest pewne – było okropne. I pies postanowił z niego uciec.
/więcej/

O pisarzu, który miał duszę dziecka, czyli komu zagrażał Koziołek Matołek?

makuszynskiNajnowsze „dziecko” Mariusza Urbanka – biografia Kornela Makuszyńskiego to wzruszający zapis zmagań twórcy z przeciwnościami historii. Makuszyński – pisarz o duszy dziecka niosący radość, śmiech i przenoszący swoimi książkami do krainy wyobraźni kilka pokoleń dzieci (i dorosłych także!), autor tak poczytnych książek jak „O dwóch takich, co ukradli księżyc”, „Panna z mokrą głową”, „Awantura o Basię”, „Szatan z siódmej klasy” czy „Przygód Koziołka Matołka” dużą część życia zmagał się z nieprzychylnością władz PRL-u. Był wszak Makuszyński wytworem przedwojennych wyobrażeń o Ojczyźnie – honoru, towarzyskości, ukochania Warszawy, Lwowa. Tam też młody Makuszyński zdobywał szlify literata i krytyka teatralnego. Miał talent do rymowanek, zgrabnych wierszyków („Na próżno jędza w ubraniu księdza z lodu nas spędza…”), które nie zawsze zjednywały mu przyjaciół. Ale ci, z prawdziwym poczuciem humoru kochali go jak brata. Pamiętali o nim nie tylko w czasach dobrobytu i koniunktury, ale słali dowody pamięci po wojnie, by druh nie przymierał głodem (Kazimierz Wierzyński wysyłał z Ameryki do Zakopanego paczki z żywnością i odzieżą). Makuszyński to najlepszy dowód jak polityka i władza mogą zniszczyć samorodny talent i pogrążyć twórcę w depresji. Jak politycy usiłują ingerować w to, co mamy czytać czy też oglądać w telewizji (to w obecnych czasach). /więcej/

Jak dokopać przyjaciółce…

półtora trupaDzięki Annie Kleiber zasoby beletrystyki polskiej wzbogaciły się o jeszcze jedną powieść, skierowaną przede wszystkim do kobiet, jako że mężczyźni z reguły nie lubią czytać książek z heroinami w roli głównej. A zwłaszcza kryminałów, gdyż „Półtora trupa na głowę”, mimo intrygującego tytułu, kryminałem nazwać nie można – gatunkowo zbliża się bardziej do powieści obyczajowej z marginalnie ujętym wątkiem morderstwa.
W największym skrócie – Wanda wyleci z pracy (jest redaktorką w podupadającym czasopiśmie), jeśli nie przeprowadzi wywiadu z autorem widmo, Ignacym Knychałką, którego przypadkiem rozpoznaje na ulicy. Dzięki wielu zbiegom okoliczności, udaje jej się nawiązać z nim kontakt. Do akcji wkracza wydawca i jeszcze dwie pisarki oraz przyjaciółka bohaterki z eksmężem. Niemałą rolę w dramacie odegra również chłopak siostrzenicy Wandy – Norbas, którego postać, moim zdaniem, jest najlepiej skonstruowana – taki macho z krwi i kości, a przy tym dbający o bliskie mu kobiety. Pozostałym, niestety, brakuje głębi psychologicznej, zadziwiają swoją nieudolnością życiową lub odwrotnie – przesadzonym cwaniactwem. /więcej/

Omijajcie wrzosowiska

Pies-Bask_KDCConan Doyle się zestarzał. Razem ze swoim psem. Jednakże to zestarzenie ma nieodparty urok, żeby nie powiedzieć – psi urok. A przede wszystkim – urok klasyki gatunku, który od ponad wieku nieodmiennie wciąga czytelnika tajemniczością, nadprzyrodzonymi zjawiskami i klimatem zamglonych wrzosowisk. Jak na prawdziwą, detektywistyczną, powieść grozy przystało.
Fabuła jest schematyczna (ale pamiętajmy, że te schematy to między innymi właśnie Conan Doyle wymyślał), nie mniej perfekcyjnie poprowadzona – zagadka do rozwiązania, rozumowanie bohaterów zmierzające do jej rozwikłania, a na koniec monolog detektywa, wyjaśniający logikę wszystkich zdarzeń.
Do Sherlocka Holmesa zgłasza się lekarz, Jakub Mortimer, opowiada o tajemniczej śmierci swojego pacjenta, sir Charlesa Baskerville`a, przytaczając przy tym legendę o diabelskim psie. Sherlock wysyła Watsona do posiadłości Baskerville Hall razem z dziedzicem majątku, któremu tuż po przyjeździe do Anglii skradziono but i dostarczono anonim z ostrzeżeniem. Akcja zagęszcza się, nowe fakty komplikują coraz bardziej sytuację, Watson dzielnie pisze sprawozdania do Sherlocka… Aż do finału, zakończonego suspensem i szczegółową, dedukcyjną relacją najsłynniejszego detektywa świata.

/więcej/

“Życie idealne? To tylko gra pozorów”

wielkie kłastewskaSeriale telewizyjne święcą ostatnimi czasy triumfy. Kiedyś sposobem określenia popularności autora było sfilmowanie jego książki, dziś na topie jest zrobienie z niej serialu. Szczególnie cenione są te, wyprodukowane przez HBO. Wiosną wielką popularnością cieszył się miniserial “Wielkie kłamstewka”. Został on nakręcony na podstawie powieści Liane Moriarty, o tym samym tytule.
Idealny świat. Malownicza, położona nad oceanem miejscowość. Po ulicach jeżdżą tu luksusowe samochody. Za ich kierownicami siedzą ludzie sukcesu. Właściciele dobrze prosperujących firm, mówcy motywacyjni, biznesmeni. Kobiety są tu piękne i zadbane. Piją drogą kawę i kupują markowe buty. Miejscowa szkoła jest idealnym miejscem dla maluchów. Dzieci mogą tu w przyjaznej  atmosferze rozwijać swoje wyjątkowe talenty. To centrum towarzyskie tej miejscowości. Tu spotyka się elita i tu nawiązywane są nowe przyjaźnie, znajomości i skomplikowane układy zależności. Życie idealne? To tylko gra pozorów. Mała społeczność rządzi się swoimi prawami. Łatwo tu dać się zwieść pozorom. /więcej/

Po piosenkach ich poznacie

PIOSENKARZE_strEmilia Padoł to niestrudzona tropicielka kultury PRL. Pisze barwnie, ciekawie, dociera do wypieranych coraz bardziej ze zbiorowej pamięci detali, zdarzeń, ludzi. Jej kolejna książka (po wspomnieniach o aktorach, aktorkach i piosenkarkach PRL) to zapis życia i twórczości takich piosenkarzy jak: Maciej Kossowski, Krzysztof Klenczon, Andrzej i Jacek Zielińscy, Stan Borys, Edward Hulewicz, Andrzej Dąbrowski i Andrzej Zaucha. Dla ich fanów (a ich szeregi choć przerzedzone przez lata wciąż są liczne) będzie to zapewne sympatyczne, literackie, spotkanie. Wciąż bowiem brzmią nam w uszach (na pewno mojej generacji) takie piosenki jak „To była blondynka”, „Za zdrowie pań”, „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał” czy „10 w skali Beauforta”. Piosenki, które czyniły naszą młodość radosną i szaloną. Sprawiały, że pomimo licznych ograniczeń, które niosły tamte czasy, prywatki i pierwsze randki miały kolor i smak. I co tu dużo ukrywać – owi piosenkarze byli naszymi idolami – na ich koncerty waliły tłumy, a gdy pojawiali się w TV sprawiali, że pustoszały ulice. No i te liczne rzesze zakochanych po uszy nastolatek a także pań w słusznym wieku. Tego już nikt nie odbierze kulturze PRL-u, nie zaprzeczy faktom. /więcej/

Strona 32 z 111« Pierwsza...1020...3031323334...405060...Ostatnia »