Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Spacer z Panem Jarosławem

Do zaczarowanego świata dzieciństwa i młodości zabiera nas Jarosław Iwaszkiewicz w „Książce moich wspomnień”. Dla humanistów ceniących twórczość tego pisarza, poety, eseisty i tłumacza będzie to niewątpliwa przyjemność. Czasy ukraińskiego Kalnika, gdzie przyszedł na świat, nauki w Kijowie, rodzinne spotkania i obyczaje, opisy świąt, towarzyskich rautów, przyjaźni młodzieńczych wszystko to znajdziemy na kartach tej powieści. Późniejsze losy w Warszawie, uczestnictwo w 1920 roku w wojnie z bolszewikami, trudny czas stawania finansowego na nogi, ślub z Anną Lilpop, zarządzanie olbrzymim majątkiem teścia po jego samobójczej śmierci, życie w Stawisku, podróże po Europie, wojenna pomoc dla przyjaciół i znajomych, poeci ze Skamandra to tylko zasygnalizowanie tematów, z którymi zetknie się czytelnik. /więcej/

Bądź jak Cedryk!

„Mały lord” to pierwsza powieść angielskiej pisarki Frances Hodgson Burnett (znanej z książek „Tajemniczy ogród” i „Mała księżniczka”), skierowana do młodych czytelników, choć chyba najmniej znana.
Powieść początkowo wydawana w odcinkach przez popularne amerykańskie czasopismo dla dzieci „St. Nicholas Magazine” (1885), jako publikacja zwarta została wydana w 1886 roku. Polscy czytelnicy dostali ją do rąk trzy lata później, kiedy to w przekładzie Marii Julii Zalewskiej ukazała się nakładem wydawnictwa Gebethner i Wolff pod tytułem „Mały lord: powieść dla młodzieży”.
Słodka, sentymentalna, pełna dobrych uczynków i emocji. Po prostu urocza – zachwyca do dziś nie tylko dzieci, ale i dorosłych czytelników. Warto sięgnąć po kolejne, nowe wydanie, które w tym roku ukazało się nakładem Wydawnictwa Mg. /więcej/

Bursztynowa misja

Mierzeja Kurońska. Gdzież to jest? Google. Aaa, no przecież. Obwód Kaliningradzki, Rosja. I posypały się skojarzenia, sami wiecie, jakie. W dodatku, co chwilę trafiałam na skrótowce typu: KGB, GRU, FSO, FSB. Naszpikowany ten „Krwawy bursztyn” tajnymi służbami nieomalże po ostatnią linijkę powieści. Zagadkami i tajemnicami zaś – od pierwszych stron. Trzecia część trylogii Marka Boszko-Rudnickiego kusi nie tylko okładką i tytułem, sugerującym zbrodnię i rozlew krwi, ale też morskim klimatem owianym rozgrywkami politycznymi na wysokim szczeblu. Tak, Putina tu też znajdziecie. I gazociąg. /więcej/

Duch miasta

Co widziały te zielone oczy? Skąd jest ten kot? W jakie sekrety i kłamstwa jest wtajemniczony, jakie widział niegodziwe czyny ludzi przekonanych, że nie mają żadnych świadków.

Szkatułkowa kompozycja tej opowieści to historie opowiadane przez kolejnych głównych bohaterów, pojawiających się następnie jako postaci drugo i trzecioplanowe w kolejnych nowelach, tak różnych od siebie w formie i strukturze. Historie połączone razem niczym puzzle dopowiadają i ukazują pełne abstrakcji oblicze Tokio. Miasto niezwykle opresyjne, które niczym żywy organizm – bezosobowa, samolubna ludzka istota – połączona z nią symbiotycznie współistnieje tylko dzięki jednostce. Każda opisana postać jest w pewien sposób od niego zależna, zniewolona, samotna, przygnieciona codziennym niekończącym się obowiązkiem służenia miastu, a wchłonięta w jego trzewia staje się bezwolna, zagubiona i opuszczona. /więcej/

Od miłości do … obsesji

Z czym kojarzy Wam się miłość? Ale ta sekretna, o której wiedzą tylko nieliczni. Miłość, która rodzi się pewnego dnia, całkiem przypadkowym spotkaniem, i która na kilka lat nakręca, dodaje skrzydeł, ale też zadaje ból i wypala…
Sarah Crossan, irlandzka autorka, którą polscy czytelnicy mieli okazję poznać dzięki książkom dla młodego czytelnika, tym razem proponuje coś dorosłym czytelniczkom. Tak, zdecydowanie kobietom, bo to książka o nich i dla nich. To pełna emocji powieść o romansie, który przerwała… śmierć. Wydana w 2020 roku, w oryginale nosi tytuł „Here is the Beehive”. /więcej/

F4F

Ależ mamo, jeśli chcesz zaistnieć, to musisz mieć konto na Instagramie! Facebook jest już passe. Tyle usłyszałam od młodszego syna, kiedy rozważałam wrzucanie moich dokonań kulinarnych w prywatnym profilu na FB. „Zaistnieć”? W jakim sensie? I po co? Nie no, chwalić się dopiero co upieczoną brioszką lub kilkudniowym kiszonym łososiem? Zarabiać na tym? Dostawać gratisy, lokować produkty itp. itd. Tylko za jaką cenę? Rezygnacji z życia prywatnego? Codziennych wpisów, sprawdzania zasięgów, dobierania hasztagów. Follow for follow, odpisywania na każdy komentarz i dziękowania za serduszka. Serio? Tak miałoby wyglądać moje życie? Wprawdzie w pewnym momencie poczułam wielką pokusę, jednak… Nie, nie i jeszcze raz – nie. Wystarczy mi pokazanie światu, że można coś smacznego ugotować, zrobić nienajgorsze zdjęcie i tyle. A nuż, widelec, kogoś zainspiruję. Emma wybrała inaczej. /więcej/

Kobieta z puchu i stali

Jak do tej pory nie zawiodłam się na książkach Wydawnictwa Znak. Ich propozycje lektury zawsze niosą ze sobą dużą dawkę emocji, wiedzy i poprawności językowej. Są wypełnieniem Wszechświata. Tak jest i tym razem – Autorka książki, Karolina Pasternak dokonała rzeczy niezwykłej – postać wybitnej polskiej reżyserki (o której wydawać by się mogło, że wiemy prawie wszystko) ukazała w nowej optyce literackiej. Dotarła do interesujących detali biografii, dla mnie zupełnie nieznanych, pokazała je oczami przyjaciół i znajomych.
Ten wielogłos buduje niczym sprawny rzeźbiarz postać wielowymiarową, by nie rzec, doskonałą. A na pewno spełnioną. Do tego liczne. czasem niepublikowane dotąd zdjęcia dopełniają tej literackiej całości. /więcej/

Romeo i Julia w czasach wojny

Anna to dziewczyna, z którą większość płci pięknej chciałoby się utożsamić. Atrakcyjna, młoda, ambitna. Kobieta, która wie, czego chce, wie też, jak to osiągnąć. Swoją zaradnością przynosi chlubę rodzinie oraz całej fordońskiej społeczności. Gustaw tymczasem, to tajemniczy przybysz, o którym wiemy tylko tyle, ile sam o sobie zechce powiedzieć. Równie skryty, co przystojny, jeśli wierzyć słowom bohaterki.

Cała historia podzielona jest na dwie części – teraźniejszą i przeszłą. Anna, jako już dorosła kobieta, wraca do Szczecina, by jednej z gazet opowiedzieć, kim naprawdę był Gustaw Guderian. Większa część akcji dzieje się jednak w Fordonie, nieopodal Bydgoszczy, kilkadziesiąt lat wcześniej. To tam, Łabędziówna dorastała wśród braci, sąsiadów Niemców i Żydów, plotkujących przekupek i  kochających ją rodziców i przyjaciół. /więcej/