Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Siła wiatru

Jestem zła. Zła na Stelara. Że napisał „Skruchę”. Dobra, jestem wkurzona w sumie nie na to, że ją napisał, ale że miejscem akcji uczynił Nowe Warpno. Nie wiem, jak wiele wiecie o tej mieścinie, ale… słuchajcie, nie jedźcie tam! Któż by przecież chciał pooddychać świeżym powietrzem w urzekających okolicznościach przyrody, w klimatycznym miejscu niedaleko granicy albo zjeść dobrą rybkę w jednej z wymienionych w powieści knajpek. Dajcie spokój – gdzie nie spojrzeć woda, woda i woda Zalewu Szczecińskiego. Same nudy. Jakiś glamping w Podgrodziu czy polanka na dzikie biwakowanie. I pusto. Szkoda czasu. /więcej/

Dom z książek

Nie pamiętam już, jak i kiedy zaczęła się moja przygoda z siostrami Brontë, nie jest to też najistotniejsze, choć w przeczytanych przeze mnie w sieci recenzjach „Profesora” tak właśnie rozpoczynają się akapity. Nie nazwałabym również „przygodą” tego, co połączyło mnie z trzema (a może jedną?) kobietami, których powieści zasłynęły na całym świecie. To jest… Fascynacja? Zauroczenie? Podziw? Tak, chyba ostatnie określenie jest najwłaściwsze, gdyż nie sposób bez należnej atencji o twórczości Brontë pisać. /więcej/

Złoty środek

„Myśl o jedzeniu jak o źródle energii. Tak przecież rzeczywiście jest: zaledwie parę miesięcy temu energia zawarta w związkach chemicznych brokułów była fotonami, które powstały w reakcjach termojądrowych na Słońcu! Znaj i szanuj jedzenie – a ono ci się odwzajemni.”
A. Beloveshkin

Stres, permanentna dekoncentracja, powszechnie gloryfikowana wielozadaniowość i zawrotne tempo życia powoduje powodują, że jedzenie stało się niechcianym przerywnikiem i stratą czasu. Andrey Beloveshkin, wykładowca i doktor nauk medycznych, w swojej książce namawia nas do przywrócenia codziennym posiłkom ich właściwego znaczenia.
W ostatnich kilkunastu latach zaobserwowaliśmy gigantyczny wzrost ludzi cierpiących z powodu chorób cywilizacyjnych, które stały się jednocześnie największym problemem w krajach rozwiniętych i rozwijających się.
Na co więc choruje współczesny człowiek i jakie są tego przyczyny?

/więcej/

Stettin oczami dziecka

O tym, jak wyglądało codzienne życie w przedwojennym Szczecinie dowiadujemy się najczęściej ze skrawków wspomnień publikowanych w Internecie, przy okazji zamieszczania archiwalnych fotografii przez pasjonatów i miłośników naszego miasta oraz niszowych wydawnictw. Każda taka publikacja to niezwykła okazja do poznania historii miejsca, w którym żyjemy.
W listopadzie 2021 roku do rąk czytelników trafiły wspomnienia Christel Schubert, która w 1938 roku jako trzyletnia dziewczynka zamieszkała ze swoimi rodzicami w Stettinie przy ulicy Karkutschstrasse 1 (obecnie Wojciecha 1). Rodzina mieszkała tu do 1946 roku, choć w czasie wojny musieli opuścili na jakiś czas swoje mieszkanie i wyjechać poza miasto.
Dorosła Christel w wieku 73 lat, spisała swoje wspomnienia i wydała je samodzielnie, by opowieść o dzieciństwie w czasach wojny przetrwała w rodzinie. Niezwykły przypadek sprawił, że tekst trafił w ręce Moniki Szymanik – mieszkanki Szczecina i kamienicy, w której dorastała Christel. I tak Kamienica stała się łącznikiem – połączyła dwie kobiety, które nigdy miały się nie poznać… /więcej/

Czy potrafisz dostrzec znak w najmniej oczekiwanym miejscu?

Meg to artystka zamieszkała w Nowym Jorku, której kariera nabiera tempa. Kobieta jest liternikiem, czyli osobą zajmującą się zapisywaniem wszystkiego, o czym marzysz, w możliwie najładniejszy sposób i z użyciem ulubionej przez ciebie czcionki. Jej planery zdobywają furorę w sieci, a filmiki instruktażowe o tworzeniu prac mają imponującą liczbę odsłon na kanale społecznościowym. Biznes się kręci! Kiedy jednak pewien klient przychodzi z reklamacją, sugerując, jakoby Meg umieściła kod na programie ślubnym, my, czytelnicy, możemy spodziewać się naprawdę ciekawej historii.

Reid to quant. Człowiek algorytm. Umysł ścisły, którego supermocą są liczby i to w każdej postaci. Nic dziwnego, że nie jest dla niego problemem znalezienie tajnego kodu, nawet jeżeli specjalnie go nie szuka…Każde z bohaterów reprezentuje inny świat. W jednym królują minuskuły, wersaliki, czcionki bezszeryfowe, a w drugim liczby, kody i zagadki. Czy mimo wszystko jest szansa, że mogą się ze sobą dogadać? /więcej/

Co się stało z żoną Cliffa?

Once upon a time in… Ameryka, Dziki Zachód, Chiny, Petersburg, Wenecja, trawa czy Wonderland. To dokończenia tytułów filmów, które zaczynają się od „dawno temu w…”. A piszę o tym dlatego, że jakoś tak zastanawiam się ciągle, z jakiego powodu tytuł obrazu Tarantina i jego książki przetłumaczono jako „Pewnego razu w…”. Powiem tak – szkoda, gdyż „dawno temu” sugeruje po pierwsze, nawiązania do wymienionych przeze mnie produkcji, a po drugie – wprowadza odrobinę baśniowy nastrój, który jest kluczowy w interpretacji obu dzieł autora „Pulp Fiction”.

Nie sposób pisać o powieści Tarantina, nie porównując jej z filmem, choć postaram się dopiero na końcu zaspoilować niektóre wątki. W każdym razie, zachwycona książką może aż tak nie jestem, ale na pewno zrobiła na mnie ogromne wrażenie. A właściwie kolejny raz sam Tarantino, którego cenię za kreatywność i sposób prowadzenia narracji, nie tylko filmowej. /więcej/

W hołdzie sztuce epistolarnej

Drogie Czytelniczki i Czytelnicy,
w czasach, gdy taka czynność jak pisanie listów zanika, zachęcam Was do lektury „Tajemniczego opiekuna”, nie tylko z sentymentu do książek z dawnych lat, lecz by sprawdzić jak kiedyś pisało się listy i …. powieści dla młodych panien.
Książka amerykańskiej pisarki, Jean Webster (1876 – 1916) wydana raz pierwszy w 1912 roku już po 7 latach doczekała się ekranizacji. W filmie Długonogi tata, w roli głównej zagrała Mary Pickford – gwiazda tamtych czasów. Świadczy to z pewnością o niezwykłej popularności tej historii. Kolejne ekranizacje to – 1955 r. Daddy Long Legs, komedia muzyczna z Fredem Astaire’em i Leslie Caron i 1990 rok, serial animowany (40 odcinków) Tajemniczy opiekun (Watashi-no ashinaga ojisan). Wyprodukowało go japońskie studio Nippon Animation. W Polsce, wyemitowany na antenie TVP2 w 1993 roku.*
Może go pamiętacie? Ja niestety nie… /więcej/

Terra Mirabili

Zastanawiam się, czy Lewis Carroll w najśmielszych snach spodziewał się aż takiej popularności swojej opowieści o dziewczynce pod ziemią – „Alice`s Adventures Under Ground”, pierwszej wersji książki z 1864 roku, której manuskrypt podarował młodziutkiej towarzyszce wycieczki łódką po Tamizie, Alice Liddell. Coś z tymi łódkami jest na rzeczy i Tamizą, gdyż powieść Jerome`a K. Jerome`a „Trzej panowie w łódce (nie licząc psa)” również przyniosła ogromną sławę jej autorowi. Wniosek nasuwa się sam – jeśli chcecie napisać bestseller, musicie wybrać się do Anglii i powiosłować trochę z nurtem Tamizy (lub pod prąd). W każdym razie, powieść o najsłynniejszej Alicji w dziejach światowej prozy ukazała się drukiem z grafikami Johna Tenniela w 1865 roku, trzy lata po pamiętnej wycieczce łódką. Trochę było perypetii z tym wydaniem, na szczęście w grudniu 1866 roku wznowiono książkę i cały nakład rozszedł się w mgnieniu oka. /więcej/