Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Ani mru-mru

Tym razem będzie bardzo osobiście. Dzisiaj o książce Lucy Maud Montgomery, którą pierwszy raz w życiu przeczytałam prawie dokładnie czterdzieści trzy lata temu. A dzisiaj po raz drugi. I tak samo szybko, czyli w jeden wieczór. Inaczej z Anią się nie da… I choć doskonale znałam zakończenie, to sprawiło mi ono niewątpliwą przyjemność, bo któż nie lubi happy endów?

Jakoś tak mi się przydarzyło, że nie sięgnęłam po pierwszą część sagi o dziewczynce z Zielonego Wzgórza okrutnie długo. Zaczęłam od „Ani na uniwersytecie”, cofnęłam się do „Ani z Avonlea” i przeczytałam wszystkie kolejne, aż po „Rillę ze Złotego Brzegu”. A wszystko dlatego, że pani bibliotekarka w gminnym ośrodku kultury zniechęciła mnie, mówiąc, że to jest o rudej SIEROCIE. Yhym. I nie kolor włosów był przyczyną odkładania lektury na późniejsze kiedyś tam, ale to, że bałam się czytać o biednej, niechcianej przez nikogo, zielonookiej, małej Ani. Heh. Życie. Szekspira też mi ta sama pani nie chciała wypożyczyć, bo za mądry, a ja za młoda (dwunastolatka – za młoda na Shakespere`a, tfu!). No nic, czasu nie cofnę, oczy zielone mam od urodzenia, na któreś tam imię Anna, sierotą jestem od siedmiu lat, a włosy wreszcie rude (farbowane) – dopięłam swego. Upodobniłam się do mojej ukochanej bohaterki z lat dziecięcych. Uniwersytet też skończyłam. Aj, właśnie, przecież miało być o uniwersytecie!

/więcej/

Z Halikiem przez świat!

Z okładki wita młodych czytelników uśmiechnięta od ucha do ucha twarz Mieczysława Sędzimira Antoniego Halika czyli Toniego Halika. W ceremonialnym karażańskim makijażu, ze śladem dzika wokół ust a także w koronie z piór nazywanej lori – lori. Jest to zapowiedź niezwykłych perypetii jakie dane nam będzie poznać jeśli sięgniemy po tę książkę. I tak właśnie Mirosław Wlekły przedstawił postać dziennikarza, pisarza, fotografa, operatora filmowego i podróżnika, autora wielu programów o tematyce podróżniczej. Jako spragnionego przygód człowieka o duszy dziecka. Ciekawego świata, zaangażowanego i pełnego temperamentu.Który swą pasję odkrył jeszczew szkole, a mapy studiował nie tylko na lekcjach geografii. Na matematyce uczył się portugalskiego by być gotowym na wyprawę do Brazylii. Gdzie w ostępach amazońskiej selwy w zgodzie z naturą żyją plemiona rdzennych ludów – omyłkowo nazwane Indianami. /więcej/

Z jajkiem trzeba pobyć, a oczy są przykre

Znacie uczucie „smutku czytelniczego”, kiedy kończycie czytać książkę i żałujecie, że this is the end? Tak właśnie miałam z tym wywiadem – rzeką: „Naku*wiam zen”, jak przyjęło się nazywać książki będące rozmową z kimś znanym i popularnym. Ta rozmowa jest szczególna, bo rozmówcami są – córka Maria, wokalistka i aktorka oraz jej ojciec – Jan, aktor. Oboje są ekscentryczni, baaardzo inteligentni, nietuzinkowi, o kontrowersyjnych – jak na nasz kraj, oczywiście – poglądach.

Rozmowa Marii z Janem jest bardzo odważna. Są i owszem, środowiskowe ploteczki, ale tak jakby na marginesie. Choćby o artystach – homoseksualistach, którzy bywali w domu Peszków, o Krystynie Feldman, która z Marią Peszek i jej bratem bawiła się w Indian albo o tym, że długo mówiono o tym, iż Jana Peszka i Mikołaja Grabowskiego łączył romans (jak było naprawdę, przeczytacie w książce…). /więcej/

Wielkie oszustwo

Witajcie w roku 2117.
Dwadzieścia cztery obszary.Wszystkie stanowią Republikę Ziemską, na której czele stoi surowy dyktator. W holowizji całą dobę lecą reklamy i programy, w których rząd przypomina ludziom o tym, że Ziemia stała się tykającą bomba. Planeta umiera. Mieszkańcom zagrażają erupcje wulkanów i tsunami. Na szczęście rząd stworzył program ewakuacji mieszkańców na specjalne, bezpieczne Arki. Któż nie chciałby się tam przenieść?

/więcej/

Ten „trzeci”

Ta książka to zbiór trzech historii, z których wyłania się obraz codzienności naznaczonej chorobą.
To opowieść o mężczyznach, ich żonach i tym „trzecim”: Alzheimerze, który wdarł się w ich szczęśliwe życie i pogrzebał marzenia o spokojnej starości.
„Miłość niewątpliwie napędza ten świat, sprawia że dokonujemy czasami rzeczy, zdawałoby się niemożliwych, o które byśmy siebie nie posądzali” – pisze we wstępie Autor, Przemek Pawelec, który na co dzień kieruje Dziennym Domem Opieki w Szczecinie.

I o tym mniej więcej jest ta książka. O wielkim uczuciu jakim darzą swoje żony trzej mężczyźni, którym przyszło się zmierzyć z chorobą otępienną kobiet ich życia. Ta książka to również bardzo ważny głos przypominający o chorobie, o której jeszcze wciąż za mało się mówi. /więcej/

Małomiasteczkowi

Magister Adriana Zybel stoi w korytarzu przedszkola i czuwa nad ruchem. Zbliża się piętnasta i po odbiór swoich świeżo upieczonych zerówkowiczów schodzą się rodzice. Powoli cichnie gwar. Im jest spokojniej tym bardziej magister Zybel jest zaniepokojona. Uświadomiła sobie, że młodych Waszczyńskich, rodzeństwa Mani i Karola nie widziała już od kilku dni. Gdy z gabinetu wychynęła dyrektor Cieślak, przez otwarte z hukiem drzwi przedszkola wpadła ognistoruda zondulowana pięćdziesięcioczteroletnia Halina Skowrońska. „Natalia była?! Była dzisiaj? Dzieci były?”- wrzasnęła babcia Mani i Karola. Niestety, jej córka Natalia, szwagier Marcin i dwójka wnuków, zapadli się pod ziemię. Telefony milczą, dom pusty, planów wakacyjnych nie mieli, a na podjeździe domu stoi wypucowany, pozbawiony jakichkolwiek śladów samochód. Cała rodzina jak kamień w wodę. /więcej/

Między jawą a snem

Ta powieść ukraińskiej pisarki Oksany Zabużko jest niczym zapis stanów świadomości i podświadomości na temat tego co było i jest. Przeszłość z rzeczywistością przeplatają się w semantycznym strumieniu tworząc barwną opowieść o 60 latach historii naszego wschodniego sąsiada i kilku generacjach Ukraińców – o Ołenie Dowhan, członkini UPA straconej przez reżimową policję w 1947 roku, malarce Władzie – przyjaciółce narratorki, która zginęła w wypadku samochodowym oraz samej dziennikarce Darynie Hoszczyńskiej, która na własną rękę prowadzi śledztwa w tych dwóch sprawach. Tak jak w tytułowym muzeum, eksponaty są tylko pretekstem do opowiedzenia historii w szerszym kontekście, a szczególnie intrygujące są te zakurzone i zapomniane, których historię poznajemy od nowa. Ale czy to jest jawa, czy tylko sen? Czy te historie są prawdziwe, czy powstając z fragmentów zapomnianych zdarzeń są tylko zapisem naszych emocji? O tym można przeczytać w tej obszernej, spisanej na blisko 700 stronach sadze. Gdzie wątki sensacyjne mieszają się z romansowymi, gdzie każda postać jest konkretna i kolorowa.
/więcej/

Czy warto wracać do przeszłości?

Proza Kazuo Ishiguro, brytyjskiego pisarza japońskiego pochodzenia (Literacki Nobel 2017) jest bardzo różnorodna i trudna do zaszufladkowania. Książka „Okruchy dnia” to uhonorowana Bookerem trzecia powieść Ishiguro. Ogromny rozgłos przyniosła jej ekranizacja z Anthonym Hopkinsem, który wcielił się w postać głównego bohatera.

Stevens. Marzenie każdego lorda. Oddany, lojalny, powściagliwy, milczący i poważny kamerdyner, który zawsze z godnością wykonuje swe obowiązki. W pełni ufa słusznościom decyzji swego pana i zawsze na pierwszym miejscu stawia dobro pracodawcy.
Nigdy nie pozwala sobie na okazywanie uczuć i emocji, nawet gdy gdzieś w pokoju na piętrze umiera jego ojciec… Nawet, gdy ważna dla niego kobieta oświadcza, że przyjęła oświadczyny swego znajomego. /więcej/