21 października 2017 r.

21 października 2017 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Bogaty zbiór e-książek

Bogaty zbiór e-książek

Książka w prezencie

Książka w prezencie

Współpraca

Współpraca

Przeglądarka. Felietony poufałe

Precyzyjnie – jak laserem. Czule – z głębi serca. Z realu i z przestrzeni wirtualnej. Zawsze – w punkt. Jak na poetkę i pisarkę przystało, Anna Janko patrzy na świat oczami szeroko otwartymi na doznania, na chwile i spina je słowami w obserwacje.

Przeglądarka. Felietony poufałe
Anna Janko
Wydawnictwo Zwierciadło, 2017

Annę inspiruje wszystko, a zwłaszcza to, w czym nie zawsze uczestniczy sama, a jedynie zauważa – zwłaszcza w Internecie, bo to z powodu częstego używania przez nas tego narzędzia książka i cykl felietonów w magazynie „Zwierciadło” zaczerpnęły tytuł.

Buszowanie w Internecie może dostarczyć wiedzy, rozrywki – a dla Ani jest źródłem nieustającej inspiracji. Czasem czuje się jak Calineczka wśród mięśniaków i próbuje rozszyfrować w jaki sposób kodują oni swoje plany treningowe, czasem szuka możliwości spowiedzi online, a czasem zgłębia tajniki stron oferujących styl życia bez jedzenia. /więcej/

Spowiedź zdradzonej ziemi

Te wstrząsające historie przesiedleńców spisane przez Krzysztofa Potaczałę nie zdarzyłyby się, gdyby nie II wojna światowa. Gdyby nie zdrada aliantów i krwiożerczy apetyt tyrana z Moskwy. Gdyby nie fakt, że  Kresy Wschodnie zostały wchłonięte przez ZSRR, a ich mieszkańcy bezpardonowo wysiedleni. Zmuszeni zostawić pospiesznie ojcowizny – domy, cmentarze z prochami przodków, kościoły, cerkwie, synagogi. Ich unicestwianie i pogrom wszelako rozpoczęły się dużo wcześniej. Już kilkanaście lat wcześniej- w 1939 roku skończyło się dobrosąsiedzkie funkcjonowanie wielokulturowego państwa. Wojna wyznaczyła jego kres. Kres współbrzmienia różnych nacji żyjących zgodnie przy jednym stole. Najpierw ze świata żywych zniknęli Polacy narodowości żydowskiej wymordowani przez Niemców – …„Żydzi z miasteczek i wsi Bieszczadów zakończyli doczesny byt tak samo, jak ci z Bełza, Sokala, Uhnowa. Zastygli nadzy w wykopanych własnymi rękami dołach, skulili się na wieczność przy kamieniach i drzewach albo zasnęli z grymasem na twarzach i z otwartymi ustami w komorach gazowych, by potem ulecieć tłustym dymem przez kominy Bełżca i Sobiboru /…/” Później Ukraińcy podnieśli siekiery i noże na polskich sąsiadów (rzeź Wołyńska, działalność band UPA). /więcej/

W PRL na bogato

Luksus i PRL, dwa sprzeczne słowa i światy, które naprawdę istniały równolegle. Kiedy pod koniec lat 70-tych wprowadzałem się jako mały chłopiec na nowe osiedle w Szczecinie, nie miałem pojęcia, że ktoś może żyć na innym, wyższym poziomie. Zamieszkanie tam zweryfikowało moją wiedzę o czasach Polski Ludowej. Większą część mieszkańców bloku stanowili rybacy i marynarze. Jakże zazdrościłem im pierwszych kolorowych telewizorów, samochodów, boazerii sosnowej w przedpokoju i szału lat 80-tych – magnetowidu i zakupów w Peweksie czy Baltonie.

Koledzy zawsze pytali swoich mam kiedy tata wraca z rejsu (co prawda parę dni później pytali ojca kiedy wyjeżdża), ale dopiero książka pani Boćkowskiej uzmysłowiła mi paradoks brzemienia luksusu w PRL-u. Na przykładzie marynarzy z Gdyni autorka opisuje ile w tym wszystkim było zwykłego (a może „nadzwykłego”?) kombinowania, takiego naszego polskiego obchodzenia, naginania przepisów, swojskiego „tu kupię, tam sprzedam”. /więcej/

To nie jest miejsce do życia

Operację, o której opowiada ten reportaż nazwano w kręgach władzy poprawianiem granicy. W 1951 roku na życzenie Stalina Polska zrzekła się części terenów nadbużańskich, otrzymując w zamian fragment Bieszczadów. W wyniku polsko-sowieckiej umowy przymusowo przesiedlono kilkadziesiąt tysięcy ludzi – Polaków i Ukraińców związanych od pokoleń ze swoją ziemią. Pierwsi zamienili równiny na góry, drudzy – góry na bezkresne stepy. Jednych rzucono do zapadłych krytych strzechą chat, innym kazano budować lepianki. Polaków i Ukraińców połączył wspólny wysiedleńczy los.

To nie jest miejsce do życia.
Stalinowskie wysiedlenia znad Bugu i z Bieszczad
Krzysztof Potaczała
Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017

Ale książka Krzysztofa Potaczały to nie tylko historia czasów powojennych. Opowieść zaczyna się w latach trzydziestych dwudziestego wieku, kończy zaś na latach sześćdziesiątych. Opierając się na ustnych świadectwach, autor opisuje pogmatwane losy wielokulturowej społeczności na polskich kresach, naznaczone licznymi podziałami, których dziedzictwo trwa do dzisiaj. /więcej/

Wybranki fortuny

Inspirujące kobiety – artystki, skandalistki, uczone, ludzie biznesu, kochanki i władczynie – żyjące na przestrzeni ostatnich 200 lat Polki, których imiona nie schodziły z ust współczesnych. Co je łączy?

Wybranki fortuny. Niezwykłe Polki, które podbiły świat
Andrzej Fedorowicz
Irena Fedorowicz
Wydawnictwo Prószyński i S-ka,2017

Wszystkie przebiły się do światowych elit. Wszystkie pozostawiły trwały ślad na epokach, w których żyły. I wszystkie miały „pod górkę”. Życie żadnej nie było usłane różami, nawet kiedy były wielbione i podziwiane. Każda skrywała jakąś tajemnicę, ból, czasem rozpacz, ale to właśnie te niewypowiedziane, głęboko tłumione uczucia pchały je do przodu i kazały wspinać się na kolejne szczyty. /więcej/

Ten łokieć źle się zgina

Co łączy projekty postaci do gry Wiedźmin, koszulkę Slayera, przewodnik po Szczecinie dla dzieci i Księgę dżungli? Za każdym projektem stoi człowiek – ilustrator.

Ten łokieć źle się zgina
Rozmowy o ilustracji
Sebastian Frąckiewicz
Wydawnictwo Czarne, 2017

Polska ilustracja od lat 60. jest światowym fenomenem – ceniona, dostrzegana i nagradzana, ale zawieszona między światem sztuk wizualnych, projektowaniem graficznym a literaturą nieczęsto staje się tematem książek innych niż naukowe. W jakiej kondycji jest polska ilustracja dziś? Co inspiruje twórców? Czym się zajmują poza pracą? I jak szeroko rozumiana ilustracja radzi sobie na wolnym rynku, nie tylko w przypadku projektów artystycznych, ale także działań usługowych i komercyjnych? /więcej/

Księżyc z Peweksu

W kraju, w którym ludzie gnieździli się z maleńkich mieszkaniach, a z roku na rok półki sklepowe robiły się coraz bardziej puste, słowo „luksus” nabrało specyficznego znaczenia. Ale nawet ten luksus nie był dla wszystkich. Bo był to także kraj równych i równiejszych. Sprytnych i sprytniejszych.

Księżyc z peweksu. O luksusie w PRL
Aleksandra Boćkowska
Wydawnictwo Czarne, 2017

Aleksandra Boćkowska tropiła niczym detektyw, podążała śladem tego, co w PRL-u uchodziło za luksusowe. Szukała kontaktów. „Luksus w PRL to jest bardzo smutna opowieść” – mówili jedni, a drudzy dorzucali: „Luksus w PRL? To brzmi jak ironia”.

Bo z luksusem w PRL jest trochę jak z przynależnością do partii: wszyscy kogoś znali, ale sami nie mieli nic wspólnego. /więcej/

Kaprysik

Kiedy „Kaprysik” wyszedł we Włoszech, jeden z krytyków powiedział, że o kobietach pisze się o wiele trudniej niż o wojnach. O wojnie potrafi napisać każdy, o kobietach tylko niektórzy.

Kaprysik. Damskie historie
Mariusz Szczygieł
Wydawnictwo Agora S.A.2017

Kobiety z tajemniczej listy znalezionej pod stolikiem w kawiarni. Dentystka, która fotografuje się tylko w przebraniu. Dwie przyjaciółki, które piszą do siebie przez 52 lata, ale się nie odwiedzają. Aktorka z Polski nominowana do Oscara, która postanawia z Polski uciec…
To tylko niektóre bohaterki „damskich historii” Mariusza Szczygła. Tekst w porównaniu z pierwszym wydaniem zawiera nowy wstęp i jedną z opowieści o Idzie Kamińskiej.

/więcej/

Strona 1 z 612345...Ostatnia »