Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Kowalska. Ta od Dąbrowskiej

Powieściopisarka, nowelistka, redaktorka. Żona Jerzego, partnerka Marii, matka Tuli. Anna Kowalska była osobą niezwykłej energii, temperamentu i rozległych horyzontów, błyskotliwą intelektualistką, przewrotną i władczą osobą. Znała grekę, łacinę, angielski, niemiecki, biegle mówiła po francusku. Do swojej twórczości zwykle odnosiła się krytycznie, ale pisać nie przestawała. Praca literacka była jej jedynym zawodowym wyborem i celem. Wyjątkowość twórczego talentu Kowalskiej można odnaleźć w prowadzonej od 1940 roku niemającej podobnego przykładu w historii literatury polskiej korespondencji z Marią Dąbrowską.

Kowalska. Ta od Dąbrowskiej
Sylwia Chwedorczuk
Wydawnictwo Marginesy, 2020

Sylwia Chwedorczuk w niezwykły sposób wydobywa z mroku niesłusznie zapomnianą pisarkę, autorkę przejmującej Szczeliny, autorytet dla Andrzejewskiego, Broniewskiego, Iwaszkiewicza, Parandowskiego, Słonimskiego czy Hartwig. /więcej/

Tragedia na Przełęczy Diatłowa

Pod koniec stycznia 1959 roku grupa turystów, głównie studentów i absolwentów Politechniki Uralskiej, postanowiła uczcić kolejny zjazd KPZR zdobyciem góry Otorten w Uralu Północnym. Wyprawa zakończyła się tragicznie i w wyjątkowo zdumiewających okolicznościach.

Tragedia na Przełęczy Diatłowa
Alice Lugen
Wydawnictwo Czarne, 2020

Obozujący na zboczu turyści rozcięli swój namiot, wybiegli w uralską noc, rozpalili ognisko. Nikt nie przeżył nocy – niektórzy zmarli z powodu hipotermii, u innych znaleziono liczne urazy, ślady krwotoku z nosa, sporych rozmiarów sińce na twarzy, złamania. Do dziś nikt nie wyjaśnił tej sprawy, a samo śledztwo z 1959 roku było równie zagadkowe, jak tragedia. Prokurator zamknął je nagle, a w sprawozdaniu napisał, że przyczyną śmierci turystów była „potężna siła”. /więcej/

Polska przydrożna

Początek piekielnie gorącego lata 2019. 15 dni spędzonych w drodze, 4872 kilometry na liczniku. Setki miasteczek, wsi, wiosek i przysiółków. Drogi, ale częściej bezdroża.

Polska przydrożna
Piotr Marecki
Wydawnictwo Czarne, 2020

Wykładowca UJ i bywalec literackich knajp pewnego dnia znika z Krakowa. Omijając duże miasta, zabytki, kościoły, muzea, jedzie przez krainy kebabów, pizzerii i nieczynnych barów. Przemierza Polskę powiatową, gubiąc się na leśnych żwirówkach i polnych szutrówkach. Z premedytacją nie używa GPS-u, przez co błądzi i nierzadko wraca do miejscowości, w których już był. Zapisuje, co widzi, relacjonuje spotkania z mieszkańcami. Fotografuje przydrożne atrakcje: szyldy, małą gastronomię, geesy, cepeeny, ogródkowe instalacje z opon samochodowych. O tej Polsce opowiada w rozmowach telefonicznych swojej narzeczonej, która razem z kotami została w Krakowie. /więcej/

Losy prawdziwe, losy zmyślone

Znany przede wszystkim jako autor nieśmiertelnego „Złego” i „Dziennika 1954”, twórca nazwy najsłynniejszego festiwalu jazzowego w Polsce – Jazz Jamboree, pisarz, dziennikarz, znawca i propagator jazzu, właściciel kolorowych skarpetek i… sztukowanych koszul. Mówiący najboleśniejszą i najmniej wygodną prawdę prosto w oczy, by za chwilę konfabulować i kluczyć, ubarwiając szarą rzeczywistość i… swoje losy. Najbarwniejszy człowiek PRLu – Leopold Tyrmand.

Biografia Leopolda Tyrmanda pióra Marcela Woźniaka, przesiąknięta jest duchem tyrmandowskim – jej tekst kluczy w czasie odbiegając od klasycznego układu chronologicznego, miesza wątki rzeczywiste i fikcyjne. Wybiega w przyszłość, by za chwilę cytatem wrócić do pierwszej myśli. Wojenne losy wyjęte jak ze scenariusza filmowego i powieści „Filip” przeplatają się ze sobą tak ściśle, że chwilami czytelnik ma wątpliwości która ich część jest elementem biograficznym, a która fikcją. /więcej/

Spokojnie, to tylko Rosja

Rosja to żywioł, stan umysłu i ducha, potęga pełna słabości, przekleństwo historyczne i szaleństwo w jednym. Ten kraj to ocean patologii, humoru, nieszczęścia, miłości i brudu, których żadne środki wyrazu nie opiszą w pełni. A jednak Rosja silnie uzależnia. Po prostu jest jak narkotyk. Chcąc ją poznać w całości, w pewnym sensie zdobyć i okiełznać, z góry jesteśmy skazani na porażkę. Ciężko jest oswoić chociaż ułamek, jakąś niewielką część tej potęgi.

Spokojnie, to tylko Rosja
Igor Sokołowski
Wydawnictwo Mg, 2020

W książce Autor pokazuje Rosję tak jak ją widzi współczesne pokolenie Polaków. Spogląda na nią oczyma chłopaka, który zna historię, ale nie jest nią osobiście obciążony. Potrafi być w stosunku do Rosji bezlitośnie krytyczny, ale też jest nią zafascynowany. /więcej/

HERstoria kałankiem pisana

Moje pierwsze skojarzenia z literaturą lat 50., 60., 70. to wysmakowane graficznie serie wydawnicze: PIW (Państwowy Instytut Wydawniczy), KIK (Klub Interesującej Książki), Literatura Współczesna – cykl ze słoneczkiem, czy seria skandynawska Wydawnictwa Poznańskiego.

W tamtych czasach zawód grafika i ilustratora zdominowany był przede wszystkim przez mężczyzn: znakomici Jan Szancer, Marek Rudnicki, Wojciech Fangor, Janusz Stanny, Piotr Młodożeniec, czy Henryk Tomaszewski. Tym bardziej raduje nowy trend odkrywania i przywracania pamięci utalentowanych artystek tamtej epoki. Z przyjemnością sięgnęłam po książkę „Ballada o dziewczynie”, która jest rozmową Janusza Górskiego z Ewą Frysztak, jedną z najznakomitszych ilustratorek i projektantek okładek przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, która jest jednocześnie albumem z ponad dwustoma reprodukcjami jej prac i prywatnymi zdjęciami bohaterki. Mój ulubiony Karakter, we współpracy z wydawnictwem Czysty Warsztat, „Balladą…” rozpoczął serię Sztuka Książki. Jej kuratorem i jednocześnie osobą odpowiedzialną za projekt graficzny jest Janusz Górski – polski grafik, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, nagradzany w konkursie Najpiękniejsze Książki Roku. /więcej/

Ballada o dziewczynie

Choć dziś w Polsce nazwisko Ewy Frysztak niewiele mówi, za granicą jej plakaty stanowią gratkę dla kolekcjonerów. Z rozmowy z Januszem Górskim wyłania się portret nieprzeciętnej kobiety: mistrzyni okładek PIW-u, eleganckiej damy w naszyjniku z pereł, klnącej jak szewc, a przy tym osoby twórczej i niezależnej. Jej barwnym życiem (trzech mężów, stolik w Kameralnej obok stolika Marka Hłaski, przyjaźnie z najwybitniejszymi polskimi grafikami) można by obdzielić kilka biografii.

Ballada o dziewczynie
Ewa Frysztak, Janusz Górski
Wydawnictwo Karakter, 2020

Najważniejsze są jednak jej prace, zwłaszcza tworzone od lat pięćdziesiątych okładki książek – to rysowane zamaszystym gestem, z werwą i rozmachem, to znów skonstruowane z imponującą dyscypliną. /więcej/

Przyszła pani do specjalisty

Justyna Dąbrowska zawodowo rozmawia z ludźmi. Uważa, że rozmowa z drugim człowiekiem to pasja i sposób na samotność. Jest dziennikarką, redaktorką i psychoterapeutką. Te umiejętności działają tak dobrze, że została laureatką Nagrody im. Barbary Łopieńskiej za najlepszy wywiad prasowy. Dobry wywiadowca musi mieć coś z psychoterapeuty. Zwłaszcza, gdy pyta polskich intelektualistów o to, co się myśli, czuje i widzi, gdy droga życia dobiega kresu.

„O starości chciałam porozmawiać” – mówi Justyna Dąbrowska w pierwszym zdaniu swojej książki „Miłość jest warta starania. Rozmowy z Mistrzami”. „Dobrze. Przyszła pani do specjalisty. Możemy rozmawiać” – odpowiada reżyser Kazimierz Kutz, jej pierwszy rozmówca. Kolejni „specjaliści” to elita polskiej inteligencji, naukowcy, filozofowie, pisarze, artyści, aktorzy, dziennikarze, fotograficy, kompozytorzy, m.in.: Danuta Szaflarska, Karol Modzelewski, Magdalena Fikus, Zygmunt Bauman, Ryszard Horowitz, Michał Głowiński, Wanda Wiłkomirska, Jerzy Jedlicki, Edward Pałłasz czy Tadeusz Rolke.
Autorka zadaje swoim Mistrzom pytania o to co w życiu najważniejsze, zabiera ich na wędrówkę po krętych drogach XX w., wspomnień, doświadczeń, ale i teraźniejszości, gdy są w ostatnim etapie swoich lat. Chce wraz z nimi znaleźć odpowiedzi na fundamentalne pytania: po co i dlaczego przyszliśmy na świat?, co jest sensem życia?, skąd czerpać siłę i witalność?, co daje szczęście? /więcej/