Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

„Przeżywam dwa życia – swoje i moich bohaterów” – wywiad z Anną Rozenberg

Anna Rozenberg zadebiutowała w 2021 roku powieścią kryminalną pt. „Maski pośmiertne”. Pierwszy tom o inspektorze Davidzie Redfernie został dobrze przyjęty przez czytelników. Dziś seria liczy już trzy tomy.
Z Autorką, o początkach pisania, sukcesach, warsztacie i planach na kolejne powieści rozmawia Maciej Biernawski, na co dzień również pisarz, znany czytelnikom jako Marek Stelar.

Maciej Biernawski: Czemu piszesz? Co Ci to daje?

Anna Rozenberg: Paradoksalnie to najprostsze i zarazem najtrudniejsze pytanie. Wywodzę się z domu, w którym zawsze dużo się opowiadało. Jako dziecko uczyłam się więc opowiadać, nocami słuchając i chłonąc anegdoty oraz historie znajomych moich rodziców i dziadków. Snucie opowieści jest niejako wpisane w mój genotyp. Natomiast pisanie samo w sobie to żmudny proces, pełny rzemieślniczej pracy z krótkimi tylko zrywami euforii i to chyba właśnie dla tych momentów zdecydowałam się na taką a nie inną pracę. /więcej/

„Dzieje się, proszę Państwa” – rozmowa z Markiem Stelarem

for. Bartosz PussakMarek Stelar, znany czytelnikom z serii kryminalnych, w swoich książkach nie epatuje przemocą. Więcej tu emocji i ludzkich portretów. Każda z jego powieści daje do myślenia i otwiera oczy na wiele spraw. W najnowszej pojawia się wiele tematów. Stelar pisze o porwaniach dzieci, rodzicielskiej miłości i braterskiej…. ale takiej wynaturzonej. Przypomina, że za pieniądze nie wszystko można kupić i pokazuje ile człowiek może zrobić z miłości dla drugiego człowieka – dziecka, brata.
Poniżej rozmowa z autorem.

Monika Wilczyńska: W połowie czerwca ukazała się Twoja najnowsza, czternasta powieść pt. „Ukryci”. Tym razem to thriller psychologiczny. Jeśli o mnie chodzi, uważam że świetnie sobie poradziłeś. Czekam na kolejne. Będą? :-) /więcej/

„Zainspirowały mnie same dzieci” – rozmowa z Małgorzatą Dudą

Mieszka w Szczecinie lubi opowiadać ciekawe historie o tym, co przed wiekami wydarzyło się w Szczecinie i na Pomorzu. Pisze, czyta i inspiruje całe rodziny do wycieczek i weekendowych wypadów. Poniżej rozmowa z autorką serii książek dla dzieci Legendy Pomorza Zachodniego.

Monika Wilczyńska: „Małgorzata Duda – przewodniczka po Szczecinie i Pomorzu Zachodnim, książkoholiczka i storytellerka. Autorka książek dla dzieci oraz przewodników turystycznych. Prowadzi wycieczki, zajęcia edukacyjne, wykłady. Kocha rodzinne Pomorze Zachodnie, o nim z pasją opowiada turystom i głównie o nim pisze”.
Tak przedstawiasz się czytelnikom w swoich książkach. Pięknie to wszystko połączyłaś – turystykę i pisanie o tym, co opowiadasz. Co zainspirowało cię do stworzenia serii książek dla dzieci Legendy Pomorza Zachodniego?
Małgorzata Duda: Zainspirowały mnie same dzieci. Na wycieczkach i zajęciach edukacyjnych, które prowadzę na terenie nie tylko Szczecina, ale całego województwa zachodniopomorskiego, dzieci często pytały mnie, gdzie mogą przeczytać historie, które opowiadam. Mówiły też, że chcą te historie zabrać ze sobą do domu, żeby pokazać rodzicom czy rodzeństwu. I tak narodziła się seria Legendy Pomorza Zachodniego, przeznaczona dla najmłodszych czytelników.
MW: Dlaczego rym a nie proza? /więcej/

„Inspiruję się życiem”- rozmowa z Sylwią Trojanowską

Mieszka i tworzy w Szczecinie. Jest autorką powieści obyczajowych, opowiadań oraz sztuk teatralnych. W 2022 roku wydała swoją dwunastą powieść pt. „Łabędź”.

To niezwykle poruszająca opowieść, której akcja toczy się tuż przed wybuchem II wojny światowej. To historia o sile rodzinnych więzi, o woli życia, nadziei i miłości, trwających nawet w obliczu okrucieństw wojny. Poniżej rozmowa o książkach i miłości z Sylwią Trojanowską.

Monika Wilczyńska: Czy Sylwia Trojanowska jest zakochana w KSIĄŻKACH?
Sylwia Trojanowska: Zdecydowanie tak! Na dodatek staram się tą miłością zarażać innych.

MW: Marzyłaś o zostaniu pisarką, gdy byłaś małą dziewczynką? Pisałaś w sekretnym zeszycie opowiadania? A może wiersze? Jak radziłaś sobie w szkole z wypracowaniami?
ST: Jednym z moich ulubionych szkolnych przedmiotów był język polski i nigdy nie miałam problemów z pisaniem wypracowań. Jednak w tamtych czasach nie marzyłam o karierze pisarki, nie należałam do dziewcząt, które tworzyły do szuflady. O zawodowym pisaniu zaczęłam myśleć dopiero w dorosłym życiu, a mój debiut nastąpił po 40-tce! /więcej/

„Pomysłów mam mnóstwo”- rozmowa z Markiem Stelarem

9 lutego ukaże się najnowsza powieść Marka Stelara pt. „Skrucha”. „Wiosna dwa tysiące osiemnastego roku. Aspirant Dominik Przeworski, „kryminalny” ze szczecińskiej Komendy Miejskiej Policji trafia do niewielkiej miejscowości na samym końcu Polski. Od tej pory ma zaprowadzać porządek jako dzielnicowy w Nowym Warpnie” – tak brzmi zapowiedź, a poniżej rozmowa o książce z Autorem.

Monika Wilczyńska: Gdyby tak jednym zdaniem opisać Twoją najnowszą powieść? Jak by brzmiało?

Marek Stelar: To historia o tym, jak łatwo, koszmarnie łatwo zniszczyć życie sobie i innym ludziom, nawet mając dobre intencje. To duży skrót, ale oddaje w dużym stopniu to, o czym „Skrucha” jest. /więcej/

„Potrzebuję tylko laptopa…” – rozmowa z Markiem Stelarem

Pierwsza powieść Marka Stelara ukazała się w 2015 roku. Dziś na  koncie autora jest ich kilkanaście. 1 września ukaże się najnowsza – trzeci tom z serii o nadkomisarzu Rędzi. Poniżej rozmowa z autorem o pisaniu, inspiracjach i planach na przyszłość.

Podobno szczecińscy czytelnicy dzielą się na tych co czytali Stelara i tych, którzy JESZCZE Go nie czytali. Kiedy w marcu 2020 roku spotkaliśmy się na Targach Książki w Poznaniu, byłam lekko zakłopotana, bo należałam do tej drugiej grupy. Choć słyszałam wiele pozytywnych opinii o Twoich książkach, jakoś z kryminałami nie było mi po drodze. W końcu zrobiłam to! Gdy ukazały się „Blizny” przeczytałam! No i tak się zaczęło… Została mi jeszcze powieść „Sedno” ale to, jak podkreślasz, „inny Stelar”, prawda?

Marek Stelar: Bardzo inny, zdecydowanie nie dla wszystkich, przede wszystkim, to nie jest powieść kryminalna. Wsadziłbym ją do szufladki „weird fiction”. Pokazuje ciemną stronę człowieka i to bardzo ciemną: w czasie jej pisania miałem autentyczny kryzys wiary w człowieczeństwo. /więcej/

Gwiazdy tamtych lat… z akcentem na ich piosenki – rozmowa z Rafałem Podrazą

Lubię opowieści. Od zawsze. Czytam baśnie, sięgam po mity, odkurzam legendy. Odległe zdarzenia i ludzi zamykam w historiach fantastycznych, w kronikach, które też przecież często i gęsto nasycone są kolorowymi zmyśleniami autorów. Wieki i tysiąclecia powtarzane w przeróżnych wersjach karmią naszą, a przynajmniej moją, wyobraźnię. Inspirują. Opowiadamy więc sobie, powtarzając po raz n-ty ulubione historie – o Kopciuszkach, śpiących królewnach, sierotkach i macochach… Czarodziejskie flety czy lustra zamieniamy na smartfony czy CD, zaś siedmiomilowe buty czy latające dywany w samoloty czy luksusowe ferrari, a nawet statki kosmiczne. /więcej/

„Lubię mieć kontakt ze swoimi emocjami” – rozmowa z Beatą Zuzanną Borawską

„Sama siebie nie pamiętam” to debiut literacki Beaty Zuzanny Borawskiej. Zbiór kartek z dziennika, prozy poetyckiej oraz kolaży Anny Paszkowskiej, to niezwykła literacka podróż, w której ważna jest pamięć i jej brak, cielesność i choroba, kobiecość i więź z otaczającymi nas ludźmi… Wyłuskane słowa i zdania układają się w opis zmagań i doświadczeń, które towarzyszą w opiece nad osobą chorą.
Poniżej rozmowa z Autorką.

Po przeczytaniu Twojego debiutu mam wrażenie, że jesteś uważną i wrażliwą obserwatorką. No i… masz bardzo dobrą pamięć! Jak powstała ta książka? Co było najpierw? Zapiski dnia codziennego, a potem pomysł na książkę? /więcej/