Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

„Inspiruję się życiem”- rozmowa z Sylwią Trojanowską

Mieszka i tworzy w Szczecinie. Jest autorką powieści obyczajowych, opowiadań oraz sztuk teatralnych. W 2022 roku wydała swoją dwunastą powieść pt. „Łabędź”.

To niezwykle poruszająca opowieść, której akcja toczy się tuż przed wybuchem II wojny światowej. To historia o sile rodzinnych więzi, o woli życia, nadziei i miłości, trwających nawet w obliczu okrucieństw wojny. Poniżej rozmowa o książkach i miłości z Sylwią Trojanowską.

Monika Wilczyńska: Czy Sylwia Trojanowska jest zakochana w KSIĄŻKACH?
Sylwia Trojanowska: Zdecydowanie tak! Na dodatek staram się tą miłością zarażać innych.

MW: Marzyłaś o zostaniu pisarką, gdy byłaś małą dziewczynką? Pisałaś w sekretnym zeszycie opowiadania? A może wiersze? Jak radziłaś sobie w szkole z wypracowaniami?
ST: Jednym z moich ulubionych szkolnych przedmiotów był język polski i nigdy nie miałam problemów z pisaniem wypracowań. Jednak w tamtych czasach nie marzyłam o karierze pisarki, nie należałam do dziewcząt, które tworzyły do szuflady. O zawodowym pisaniu zaczęłam myśleć dopiero w dorosłym życiu, a mój debiut nastąpił po 40-tce! /więcej/

„Pomysłów mam mnóstwo”- rozmowa z Markiem Stelarem

9 lutego ukaże się najnowsza powieść Marka Stelara pt. „Skrucha”. „Wiosna dwa tysiące osiemnastego roku. Aspirant Dominik Przeworski, „kryminalny” ze szczecińskiej Komendy Miejskiej Policji trafia do niewielkiej miejscowości na samym końcu Polski. Od tej pory ma zaprowadzać porządek jako dzielnicowy w Nowym Warpnie” – tak brzmi zapowiedź, a poniżej rozmowa o książce z Autorem.

Monika Wilczyńska: Gdyby tak jednym zdaniem opisać Twoją najnowszą powieść? Jak by brzmiało?

Marek Stelar: To historia o tym, jak łatwo, koszmarnie łatwo zniszczyć życie sobie i innym ludziom, nawet mając dobre intencje. To duży skrót, ale oddaje w dużym stopniu to, o czym „Skrucha” jest. /więcej/

„Potrzebuję tylko laptopa…” – rozmowa z Markiem Stelarem

Pierwsza powieść Marka Stelara ukazała się w 2015 roku. Dziś na  koncie autora jest ich kilkanaście. 1 września ukaże się najnowsza – trzeci tom z serii o nadkomisarzu Rędzi. Poniżej rozmowa z autorem o pisaniu, inspiracjach i planach na przyszłość.

Podobno szczecińscy czytelnicy dzielą się na tych co czytali Stelara i tych, którzy JESZCZE Go nie czytali. Kiedy w marcu 2020 roku spotkaliśmy się na Targach Książki w Poznaniu, byłam lekko zakłopotana, bo należałam do tej drugiej grupy. Choć słyszałam wiele pozytywnych opinii o Twoich książkach, jakoś z kryminałami nie było mi po drodze. W końcu zrobiłam to! Gdy ukazały się „Blizny” przeczytałam! No i tak się zaczęło… Została mi jeszcze powieść „Sedno” ale to, jak podkreślasz, „inny Stelar”, prawda?

Marek Stelar: Bardzo inny, zdecydowanie nie dla wszystkich, przede wszystkim, to nie jest powieść kryminalna. Wsadziłbym ją do szufladki „weird fiction”. Pokazuje ciemną stronę człowieka i to bardzo ciemną: w czasie jej pisania miałem autentyczny kryzys wiary w człowieczeństwo. /więcej/

Gwiazdy tamtych lat… z akcentem na ich piosenki

Lubię opowieści. Od zawsze. Czytam baśnie, sięgam po mity, odkurzam legendy. Odległe zdarzenia i ludzi zamykam w historiach fantastycznych, w kronikach, które też przecież często i gęsto nasycone są kolorowymi zmyśleniami autorów. Wieki i tysiąclecia powtarzane w przeróżnych wersjach karmią naszą, a przynajmniej moją, wyobraźnię. Inspirują. Opowiadamy więc sobie, powtarzając po raz n-ty ulubione historie – o Kopciuszkach, śpiących królewnach, sierotkach i macochach… Czarodziejskie flety czy lustra zamieniamy na smartfony czy CD, zaś siedmiomilowe buty czy latające dywany w samoloty czy luksusowe ferrari, a nawet statki kosmiczne. /więcej/

„Lubię mieć kontakt ze swoimi emocjami” – rozmowa z Beatą Zuzanną Borawską

„Sama siebie nie pamiętam” to debiut literacki Beaty Zuzanny Borawskiej. Zbiór kartek z dziennika, prozy poetyckiej oraz kolaży Anny Paszkowskiej, to niezwykła literacka podróż, w której ważna jest pamięć i jej brak, cielesność i choroba, kobiecość i więź z otaczającymi nas ludźmi… Wyłuskane słowa i zdania układają się w opis zmagań i doświadczeń, które towarzyszą w opiece nad osobą chorą.
Poniżej rozmowa z Autorką.

Po przeczytaniu Twojego debiutu mam wrażenie, że jesteś uważną i wrażliwą obserwatorką. No i… masz bardzo dobrą pamięć! Jak powstała ta książka? Co było najpierw? Zapiski dnia codziennego, a potem pomysł na książkę? /więcej/

„Legendy Pomorza” w nowej odsłonie – rozmowa z Jarosławem Kociubą

Drugie, zmienione wydanie zbioru “Legend Pomorza” Jarosława Kociuby ukazało się pod koniec 2020 roku. Warto mieć je w swoich zbiorach! A co jeśli mamy już pierwsze wydanie? Czym różnią się obie książki? O tym m.in. w rozmowie z Autorem.

Czytelnik, który zna poprzednie wydanie „Legend Pomorza” (Walkowska Wydawnictwo, 2017) od razu zauważy zmianę formatu, oprawy graficznej i inny układ rozdziałów. Wtedy legendy były ułożone od A do Z. A teraz? I co się jeszcze zmieniło w tym wydaniu? /więcej/

„Mnie sielanka nie interesuje” – rozmowa z Basią Stenką

Mieszka i tworzy w Szczecinie. Pisze dla dzieci i młodzieży, ale jej książki powinni czytać również dorośli. Kto jeszcze nie ma na półce twórczości Barbary Stenki, powinien szybko to nadrobić. Już wkrótce kolejna powieść. Nie tylko dla dzieci!

MW: Staram się policzyć wszystkie Twoje książki… Jest ich już kilkanaście! Pierwsza powieść dla młodego czytelnika, potem kolejne, opowiadania wydane w zbiorach, piosenki i jeszcze wiersz w zbiorze „Tuwimowo”. Ustawmy je na półce. Wyszło mi… 13 publikacji. Pomyliłam się?

Barbara Stenka: Skoro zaczynamy od liczb – mimo że nigdy nie byłam mocna w tym temacie – pewnym głosem powiem: za kilka dni w świat wyfruwa moja dwunasta książka. A jeśli liczą się także moje wiersze i opowiadania w publikacjach zbiorowych, to trzeba dodać jeszcze siedem. No i wreszcie już wiem, do czego przydała mi się matematyka, po co była ta cała męczarnia. Choć obie wiemy, że tu zupełnie nie chodzi o ilość. /więcej/

„Księgarz z zamiłowania” – rozmowa z Jackiem Paszkowskim

Do Księgarni Sedina mieszczącej się w starej kamienicy przy Alei Wyzwolenia przychodzą od lat stali klienci, zwłaszcza ci, którzy szukają książek o regionie. Nieduże, klimatyczne pomieszczenie wypełnione książkami o różnej tematyce tworzy Jacek Paszkowski, miłośnik książek związany z nimi od wielu, wielu lat…
Jakie były początki i co oferuje swoim klientom związany z księgarstwem od ponad 30 lat właściciel, przeczytacie w poniższej rozmowie:

W grudniu 2020 roku obchodzi Pan Jubileusz. Dokładnie 30 lat temu założył Pan własną firmę. Serdecznie gratuluję! A jak długo trwa Pana „przygoda z książkami”?
/więcej/