Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

“Klub tworzy się z pasji i ludzi” – rozmowa z Sylwią Osowską

1979_bigKluby Czytających Rodzin działają w ramach Programu RodzinneCzytanie.pl, który jest realizowany przez Fundację ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom. Klubowe spotkania są okazją do promowania regularnego czytania dzieciom wartościowej literatury, miejscem, gdzie można wymienić się wrażeniami, wiedzą i konkretnymi lekturami. Jest to też okazja do pełnych wrażeń wspólnie spędzonych chwil, gdy Rodzice są blisko dzieci i pielęgnują sposób spędzania czasu, który ma niezwykle duży wpływ na rozwój i wychowanie najmłodszych. W naszym mieście działają cztery takie Kluby, w tym dwa założone przez Sylwię Osowską – zaangażowaną mamę i czytelniczkę.

Jak to się zaczęło? Na początku założyłaś Klub w przedszkolu swojego syna, prawda?

Prawda :-) W przedszkolu czytają panie przedszkolanki ale u nas bywały także czytania z udziałem rodziców, tyle że najczęściej w okresie zimowym, przy choince i kominku… Tak, tak w PP4 na ten czas powstaje milutki kącik z kominkiem! Nastrój był niesamowity, dzieci uśmiechnięte i bardzo dumne ze swoich rodziców. A rodzice? Przed czytaniem lekko stremowani… ale po czytaniu równie uśmiechnięci i dumni … z siebie! /więcej/

“…moja praca cały czas dostarcza inspiracji” rozmowa z Leszkiem Hermanem

Leszek Herman mPowieść „Sedinum” sam autor podczas jednego ze spotkań określił jako „powieść awanturniczą”, której bliżej do książek Joanny Chmielewskiej niż Dana Browna. Jedno jest pewne, jej treść z pewnością zainteresuje miłośników naszego miasta i ciekawych, często niewyjaśnionych historii. W każdej legendzie jest ziarno prawdy, dlatego lektura rozpala ciekawość i sprawia, że zaczynamy patrzeć na Szczecin zupełnie z innej perspektywy. „Dlaczego nie miałoby wydarzyć się tutaj nic ekscytującego? To nie Szczecin jest byle jaki, tylko my, jego aktualni mieszkańcy!”- mówi na kartach powieści główny bohater.

Podobno na początku był pomysł na portal, a potem na książkę?

Na początku miał być portal o różnych niewyjaśnionych szczecińskich wydarzeniach, legendach, mało znanych dziejach znanych gmachów, tajemnicach przeszłości i różnych nieopowiedzianych historiach, z którymi, jako architekt, spotykam się na co dzień. /więcej/

Kuba – wyspa tajemnicza, rozmowa z Joanną Rajch

Joanna RajchJoanna Rajch mieszka w Szczecinie. Wiele podróżuje. W swoich książkach zafascynowana pięknem przyrody i innymi kulturami zabiera czytelników w różne zakątki świata. Poprzez swoje opowieści porusza serca, uwrażliwia, edukuje, zwraca uwagę na krzywdę zwierząt. Jej historie niosą przesłanie i poruszają problemy współczesnego świata.
W swojej najnowszej książce Autorka zabiera czytelników na Kubę. Śledzimy losy małego chłopca Ernesto, którego Rosa Sanchez znajduje pewnego wieczoru pod swoimi drzwiami. Od tej chwili tych dwoje połączy niezwykła więź. Doświadczona życiem kobieta odda mu swe serce. U niej malec znajdzie swój dom. Poniżej rozmowa z Autorką:

Rosa nie przypadkowo nadaje chłopcu imię Ernesto. Ernesto Che Guevara to ważna postać dla Kubańczyków? /więcej/

“Nie lubię stagnacji”- rozmowa z Agnieszką Bednarską

a.bednarskaAgnieszka Bednarska pochodzi ze Stargardu Szczecińskiego. Od dziesięciu lat mieszka z rodziną w Wielkiej Brytanii. Tam właśnie pisze swoje książki.

Pani pierwsza powieść „Emigracja uczuć” oraz jej kontynuacja „Wszystko przed nami” powstała na bazie osobistych doświadczeń, jak i przeżyć innych znajomych kobiet. Porusza w nich Pani problem emigracji zarobkowej, która wystawia małżeństwa na ogromną próbę. Jakie są reakcje kobiet – czytelniczek na te dwie książki podczas spotkaniach autorskich?

Stosunkowo niewiele rozmawiam teraz na temat moich pierwszych książek, wolę raczej rozmowy o sprawach bieżących, czasami o przyszłych. „Emigracja uczuć” i „Wszystko przed nami” dotyczą szczególnego okresu w moim życiu, okresu już zamkniętego. /więcej/

“Łączę zabawę z pracą” – rozmowa z Magdaleną Podbylską

Podbylska M.W sobotę 13 czerwca podczas IV Szczecińskich Spotkań z Książkami dla Dzieci i Młodzieży, z młodymi Czytelnikami spotka się Magdalena Podbylska, autorka książek „Tajemnice Zatoki Delfinów” i „Tajemnice Świstakowej Polany”, wydanych przez Wydawnictwo BIS. Poniżej rozmowa z Autorką.

Bohaterka pierwszej książki spędza ze swoją kuzynka Jo lato nad brzegiem oceanu, w Zatoce Delfinów… Dlaczego zabiera Pani dzieci właśnie nad ocean?

Ocean to magiczne miejsce. Można godzinami chodzić po plaży i przyglądać się wyrzuconym na brzeg skarbom. Można zbierać muszelki, kamienie, oszlifowane morskim piaskiem patyczki… Ocean kojarzy mi się z wakacjami, z chodzeniem boso po ciepłym piasku, z budowaniem zalewanych falami zamków. I naturalnie z leżeniem na kocu i czytaniem książek. Same przyjemne rzeczy! Miasteczko nad brzegiem oceanu wydało mi się idealnym miejscem wakacyjnych przygód. /więcej/

“To może wydarzyć się wszędzie” – rozmowa z Moniką Kowaleczko – Szumowską

Monika Kowaleczko-Szumowska 01W niedzielę, 14 czerwca podczas IV Szczecińskich Spotkań z Książkami dla Dzieci i Młodzieży, z młodymi Czytelnikami spotka się Monika Kowaleczko – Szumowska, autorka m.in. książki “Gupikowo” oraz “Fajna ferajna” wydanej przez wydawnictwo BIS. Poniżej rozmowa z Autorką.

We wstępie do swojej najnowszej książki pt. „Fajna Ferajna” dziękuje Pani pani Lidii Domańskiej z Wydawnictwa BIS za pomysł i wytrwałość w jego realizacji. Czy mogłaby Pani zdradzić, w jakich okolicznościach narodził się pomysł na powstanie tej książki?

Pomysł na napisanie “Fajnej ferajny” zrodził się dwa lata temu w … Szczecinie podczas Szczecińskich Spotkań z Książką dla Dzieci i Młodzieży. Na stoisku Wydawnictwa BIS przed Teatrem Pleciuga pani Lidia Domańska powiedziała mi, że marzy się jej książka o Powstaniu Warszawskim. Kompletnie mnie tym zaskoczyła, więc zaniemówiłam. Kiedy tylko odzyskałam głos, zgłosiłam się do napisania tej książki. Szczecin to niezwykle inspirujące miejsce. /więcej/

Być albo nie być książki

DSC_8109W maju tego roku, w Książnicy Pomorskiej odbyło się uroczyste przyznanie Honorowego tytułu „Czytelnika Roku 2014”. Otrzymały go następujące osoby: Eryk Dobrowolski, Andrzej Zielony, Ewa Koszur, Robert Dąbrowski i Dorota Skrzek. Zgodnie z regulaminem każdy z nagrodzonych otrzymał nagrodę książkową oraz „Złotą Kartę Czytelnika”, która daje prawo do wypożyczenia większej liczby książek w miesiącu. Nagrodą specjalną był osobisty Ekslibris, opracowany przez plastyka Książnicy Pomorskiej. Nagrody zostały wręczone podczas uroczystego spotkania z dyrektorem Książnicy Pomorskiej. Poniżej rozmowa  z Lucjanem Bąbolewskim, dyrektorem Książnicy Pomorskiej.

Ewa Koszur:Spotkaliśmy się z okazji przyznania tytułu Czytelnika Roku 2014. Od kiedy Książnica przyznaje ten tytuł i jakie daje on przywileje?

Lucjan Bąbolewski: – Przyznajemy go już po raz drugi. W tym roku tytuł ten otrzymały cztery osoby, które wypożyczyły najwięcej książek. Najwięcej pozycji, bo aż 271, wypożyczył pan Irek. To oznacza, iż czyta on niemal jedną książkę dziennie. Dzięki takim osobom nasza praca ma sens. Zdobywcy tytułu Czytelnik Roku mają ten przywilej, iż jako posiadacze Złotej Karty mogą korzystać ze zbiorów naszych czytelni. Książki z ich zbiorów mogą wypożycza do domu, na krótki czas, oczywiście. Dla innych osób te zbiory udostępniane są jedynie na miejscu. /więcej/

” …zachęcił mnie do pisania pan Borsuk” – rozmowa z Tomaszem Szwedem

Tomasz Szwed fot R.Kashmiri 01Tomasz Szwed będzie gościem naszych IV Szczecińskich Spotkań z Książką dla Dzieci i Młodzieży. Spotkanie z Autorem serii książek o Małej Klinice Zwierząt w Leśnej Górce, w niedzielę 14 czerwca. Poniżej krótka rozmowa.

Chwała Zielony Lasom!
I Czystej Wodzie Chwała!

Jak to się stało, że kompozytor i piosenkarz, którego od 1978 roku możemy oglądać na scenie, zaczyna nagle pisać książki dla dzieci?

Zaczęło się od tego, że szedłem sobie ścieżką na Zaborach, kiedy pan Borsuk przeciął mi drogę i popatrzył na mnie. Wyobraziłem sobie wtedy, że mówi: panie Tomku, niech pan coś o nas napisze! Mamy naprawdę ciekawe przygody i w ogóle bardzo ciekawe życie. Mamy dosyć bajek ezopowych, gdzie zwierzęta symbolizują ludzkie przywary. Niejednych ciepłych i dobrych zachowań moglibyśmy nauczyć ludzi. Tak zachęcił mnie do pisania pan Borsuk. Poza tym mam wnuki, dla których należy wymyślać zajmujące historie. Pracuję też w klinice „Budzik” – tam również opowiada się dzieciom bajki. Wszystko więc potoczyło się w naturalny sposób. Najpierw były krótkie opowiadania w pisemku dla przedszkolaków, potem przerodziło się to w większą formę. /więcej/

Strona 3 z 812345...Ostatnia »