Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Być albo nie być książki

DSC_8109W maju tego roku, w Książnicy Pomorskiej odbyło się uroczyste przyznanie Honorowego tytułu „Czytelnika Roku 2014”. Otrzymały go następujące osoby: Eryk Dobrowolski, Andrzej Zielony, Ewa Koszur, Robert Dąbrowski i Dorota Skrzek. Zgodnie z regulaminem każdy z nagrodzonych otrzymał nagrodę książkową oraz „Złotą Kartę Czytelnika”, która daje prawo do wypożyczenia większej liczby książek w miesiącu. Nagrodą specjalną był osobisty Ekslibris, opracowany przez plastyka Książnicy Pomorskiej. Nagrody zostały wręczone podczas uroczystego spotkania z dyrektorem Książnicy Pomorskiej. Poniżej rozmowa  z Lucjanem Bąbolewskim, dyrektorem Książnicy Pomorskiej.

Ewa Koszur:Spotkaliśmy się z okazji przyznania tytułu Czytelnika Roku 2014. Od kiedy Książnica przyznaje ten tytuł i jakie daje on przywileje?

Lucjan Bąbolewski: – Przyznajemy go już po raz drugi. W tym roku tytuł ten otrzymały cztery osoby, które wypożyczyły najwięcej książek. Najwięcej pozycji, bo aż 271, wypożyczył pan Irek. To oznacza, iż czyta on niemal jedną książkę dziennie. Dzięki takim osobom nasza praca ma sens. Zdobywcy tytułu Czytelnik Roku mają ten przywilej, iż jako posiadacze Złotej Karty mogą korzystać ze zbiorów naszych czytelni. Książki z ich zbiorów mogą wypożycza do domu, na krótki czas, oczywiście. Dla innych osób te zbiory udostępniane są jedynie na miejscu. /więcej/

” …zachęcił mnie do pisania pan Borsuk” – rozmowa z Tomaszem Szwedem

Tomasz Szwed fot R.Kashmiri 01Tomasz Szwed będzie gościem naszych IV Szczecińskich Spotkań z Książką dla Dzieci i Młodzieży. Spotkanie z Autorem serii książek o Małej Klinice Zwierząt w Leśnej Górce, w niedzielę 14 czerwca. Poniżej krótka rozmowa.

Chwała Zielony Lasom!
I Czystej Wodzie Chwała!

Jak to się stało, że kompozytor i piosenkarz, którego od 1978 roku możemy oglądać na scenie, zaczyna nagle pisać książki dla dzieci?

Zaczęło się od tego, że szedłem sobie ścieżką na Zaborach, kiedy pan Borsuk przeciął mi drogę i popatrzył na mnie. Wyobraziłem sobie wtedy, że mówi: panie Tomku, niech pan coś o nas napisze! Mamy naprawdę ciekawe przygody i w ogóle bardzo ciekawe życie. Mamy dosyć bajek ezopowych, gdzie zwierzęta symbolizują ludzkie przywary. Niejednych ciepłych i dobrych zachowań moglibyśmy nauczyć ludzi. Tak zachęcił mnie do pisania pan Borsuk. Poza tym mam wnuki, dla których należy wymyślać zajmujące historie. Pracuję też w klinice „Budzik” – tam również opowiada się dzieciom bajki. Wszystko więc potoczyło się w naturalny sposób. Najpierw były krótkie opowiadania w pisemku dla przedszkolaków, potem przerodziło się to w większą formę. /więcej/

Zaprzyjaźnij się z książką, czyli LITERACKIE OGRODY w PRZEDSZKOLU

Lidia FMiłość do książek można wynieść z domu, ale przedszkole to również dobre miejsce by miłość tę rozbudzić lub jeszcze bardziej wzmocnić. Poniżej rozmowa z Lidią Florek, nauczycielką Przedszkola Niepublicznego Literackiego w Szczecinie, autorką projektu Literackie Ogrody, których I edycja rozpoczęła się w tym roku szkolnym. Portal SzczecinCzyta.pl z ogromną radością objął patronatem ten projekt.

Jest Pani autorką projektu, który promuje literaturę dla dzieci w waszej placówce. Na czym polegają LITERACKIE OGRODY?

Literackie Ogrody to działania promujące literaturę dla dzieci, a co za tym idzie rozwijanie  potrzeby czytania u dzieci i rozwijanie miłości do książek. Działania prowadzimy przez cały rok i ten etap nazywamy “Podróżą do Literackiego Ogrodu”. Można powiedzieć, iż jest on przygotowaniem do Wielkiego spotkania w Literackim Ogrodzie w ostatnich dniach maja. /więcej/

“Moje książki wywołują emocje” – rozmowa z Joanną Rajch

Joanna RajchMieszka w Szczecinie. W 2014 roku ukazały się Jej książki dla młodych czytelników. To opowieści, których akcja toczy się w naszym mieście, w najbliższej okolicy ale również w odległych zakątkach świata. Poruszają, budzą emocje i edukują nie tylko najmłodszych… Poniżej rozmowa z Autorką.

Podobno książki były dla Pani zawsze bardzo ważne?

Książki były treścią mojego dzieciństwa. Budziłam się i zasypiałam z nimi. Potrafiłam zapomnieć o wszystkim i gdyby nie rodzice, a zwłaszcza moja kochana babcia, pewnie zmarłabym z głodu… /więcej/

Kroniki Saltamontes. Tajemnicze bractwo – premiera w czerwcu!

Tajemnicze bractwo“Kroniki Saltamontes. Ucieczka z mroku” to pełna wzruszeń i przygód powieść dla całej rodziny. Jej Autorka, Monika Marin mieszka w Szczecinie i w rozmowie zdradza nam czego możemy spodziewać się w kolejnym tomie.

Premiera II części trylogii “Kroniki Saltamontes” planowana jest na 1 czerwca. To chyba nie przypadek?

Dzień Dziecka to bardzo dobry czas na premierę książki przeznaczonej dla dzieci i młodzieży. I bardzo ciekawa jestem opinii czytelników, ponieważ w drugiej części bohaterowie są pięć lat starsi, Adam ma już 13, a Aleks 17 lat. W powieści poruszyłam więc zupełnie inne problemy. Pierwsza część adresowana była do dzieci i młodzieży, druga raczej dla małych dzieci już nie jest. Bardziej dla nastolatków, albo ludzi zawsze młodych duchem. /więcej/

Szukam szczęścia w nieszczęściu

Izabela Pietrzyk2Szukam szczęścia w nieszczęściu – mówi IZABELA PIETRZYK, szczecinianka i autorka „Rodzinnego parku atrakcji”, w rozmowie o samotnych ryczących czterdziestkach, życzliwej Rosji i szampańskim nastroju. 

Marcin Wilk: Na samym początku „Rodzinnego parku atrakcji” – Paulo Coelho. Bo lubi Pani autora czy może fraza o bezwarunkowej miłości celna?

Izabela Pietrzyk: Lubię Paulo Coelho za wiele celnych fraz, nie tylko na temat miłości. Mój ulubiony cytat: „Statek jest bezpieczniejszy, gdy kotwiczy w porcie. Nie po to jednak buduje się statki”, to dla mnie złota wskazówka – pasuje do każdej sytuacji, która stawia mnie na rozdrożu. Zadaję sobie wtedy pytanie, czy chcę być statkiem, czy portowym pachołkiem do mocowania cum, i od razu wiem, w którą stronę iść. Przecież nie zostałam stworzona, żeby bezczynnie rdzewieć! /więcej/

Na tropie szczecińskich CUDÓW, czyli rozmowa z Michałem Rembasem

Michał RembasW lutym br. ukazała się czwarta książka Michała Rembasa, szczecińskiego dziennikarza i krajoznawcy. Człowieka, który odkrywa przed mieszkańcami Szczecina tajemnice ich miasta i województwa. W swojej najnowszej publikacji autor kieruje naszą uwagę na detale. Detale, zdobiące stare szczecińskie budynki zadziwiają. Mało kto z nas wie, że oprócz ornamentów, postaci bogów i bestii można zobaczyć na nich również postacie zwierząt (kaczki, sowy, pawie, koguty), mieszkańca Czarnego Lądu a nawet Indianina. Dzięki tej niezwykłej publikacji spojrzymy na Szczecin nieco inaczej… Poniżej rozmowa z Autorem.

/więcej/

Pamiętnik z szuflady – rozmowa z Danutą Słowik

15W maju 2011 roku ukazała się w Szczecinie książka Danuty-Romany Słowik – „Tułacze losy”. Poniżej rozmowa z Autorką.

Książka składa się z dwóch części. Pierwsza z nich to pamiętnik Pani babci – Romany Turońskiej. Druga część jest autobiograficzna. Kim była Pani Babcia? Dlaczego postanowiła Pani opublikować Jej pamiętnik?

W połowie lat trzydziestych 20 wieku, w Warszawie, matka wychowująca 2 dorastające córki nie miała zbyt wielu możliwości zarobienia odpowiedniej sumy, aby zabezpieczyć im godne życie. Pisanie drobnych opowiadań dla dzieci czy granie na pianinie w niemych kinach, nie zapewniało wystarczających dochodów. Wówczas zaczęła prężnie rozwijać się Gdynia – polskie „okno na świat”. Wyczytała w gazecie warszawskiej, że GAL (Gdynia America Line) szuka nowych pracowników do obsługi statków pasażerskich. Pojechała; po kursach PCK i szkoleniach medycznych w Szpitalu Morskim zaczęła pracę jako „siostra okrętowa” – początkowo na „Kościuszce” potem na „Batorym”. I tak zaczęła się największa przygoda jej życia. Niestety, bez happy end’u. Wybuch wojny zastał ją na Atlantyku. /więcej/