Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

„Pomysłów mam mnóstwo”- rozmowa z Markiem Stelarem

9 lutego ukaże się najnowsza powieść Marka Stelara pt. „Skrucha”. „Wiosna dwa tysiące osiemnastego roku. Aspirant Dominik Przeworski, „kryminalny” ze szczecińskiej Komendy Miejskiej Policji trafia do niewielkiej miejscowości na samym końcu Polski. Od tej pory ma zaprowadzać porządek jako dzielnicowy w Nowym Warpnie” – tak brzmi zapowiedź, a poniżej rozmowa o książce z Autorem.

Monika Wilczyńska: Gdyby tak jednym zdaniem opisać Twoją najnowszą powieść? Jak by brzmiało?

Marek Stelar: To historia o tym, jak łatwo, koszmarnie łatwo zniszczyć życie sobie i innym ludziom, nawet mając dobre intencje. To duży skrót, ale oddaje w dużym stopniu to, o czym „Skrucha” jest. /więcej/

Stettin oczami dziecka

O tym, jak wyglądało codzienne życie w przedwojennym Szczecinie dowiadujemy się najczęściej ze skrawków wspomnień publikowanych w Internecie, przy okazji zamieszczania archiwalnych fotografii przez pasjonatów i miłośników naszego miasta oraz niszowych wydawnictw. Każda taka publikacja to niezwykła okazja do poznania historii miejsca, w którym żyjemy.
W listopadzie 2021 roku do rąk czytelników trafiły wspomnienia Christel Schubert, która w 1938 roku jako trzyletnia dziewczynka zamieszkała ze swoimi rodzicami w Stettinie przy ulicy Karkutschstrasse 1 (obecnie Wojciecha 1). Rodzina mieszkała tu do 1946 roku, choć w czasie wojny musieli opuścili na jakiś czas swoje mieszkanie i wyjechać poza miasto.
Dorosła Christel w wieku 73 lat, spisała swoje wspomnienia i wydała je samodzielnie, by opowieść o dzieciństwie w czasach wojny przetrwała w rodzinie. Niezwykły przypadek sprawił, że tekst trafił w ręce Moniki Szymanik – mieszkanki Szczecina i kamienicy, w której dorastała Christel. I tak Kamienica stała się łącznikiem – połączyła dwie kobiety, które nigdy miały się nie poznać… /więcej/

Pole widzenia psa

„Pole widzenia psa” to trzynasta książka Barbary Stenki – pisarki, poetki, autorki piosenek, scenariuszy i słuchowisk, która mieszka i tworzy w Szczecinie. 22 października w księgarni FiKa odbyła się promocja tego tomiku wierszy (adresowanych do dorosłego czytelnika) z ilustracjami samej Autorki!
Przy dźwiękach gitar (Ryszard Leoszewski i Marian Mazurek), z towarzyszeniem głosów młodych Arficzek (i nie tylko) Basia Stenka przeczytała fragmenty z książki.

/więcej/

Zasada pięciu „p”

Bardzo się ucieszyłam, że tak wiele kobiet przewija się tym razem przez najnowszą powieść Leszka Hermana. Bohaterska Karen z ciotką Anną stanowią świetny duet, ale na tym nie koniec – postaci niewieścich jest tyle, że starczyłoby na kilka, może nawet i kilkanaście osobnych historii z czasów zamierzchłych i tych współcześniejszych. Poszukiwania trzeciego, zaginionego w akcji kufra, stały się więc pretekstem do podróży w czasie i przestrzeni po Europie, w której główną rolę odgrywają właśnie panie. Słaba płeć górą!

Zwłaszcza, jeśli trenuje pięciobój. Nikt nie spodziewa się (chciałam napisać: hiszpańskiej inkwizycji, ale tak daleko „Krzyż Pański” nie sięga), kiedy nabyte zawczasu umiejętności będzie można wykorzystać i w jakich okolicznościach przyrody. Nie zdradzę, do czego ta dyscyplina sportowa przydała się Karen, ale bez niej byłoby ciężko. Podoba mi się to młode dziewczę, wnosi świeży powiew do powieści przesiąkniętej na wskroś zapachem zakurzonych, starych akt i kufrów. Mam też nieodparte wrażenie, że za dużo (w porównaniu z poprzednimi książkami) historii i rodowodów chciał autor opisać naraz i z opowieści w założeniu sensacyjnej, całkiem niezłej zresztą, zrobiło się historyczne czytadło. A wstawki typu „czy ja czasem ciebie nie nudzę”, o ile z początku bawiły i sugerowały dystans autora do samego siebie, w końcu zaczynają drażnić i faktycznie, żeby ogarnąć, kto z kim i dlaczego, należałoby to wszystko rozpisać w Excelu, co zresztą Karen sugeruje.
/więcej/

Horropera – po tamtej stronie burzy

„Horropera – Po tamtej stronie burzy” to na wskroś szczeciński projekt oparty na „muzycznej sztuce grozy dla dzieci o mocnych nerwach” napisanej przez Irenę Naumowicz i Konrada Pawickiego ze znakomitą muzyką Jacka Wierzchowskiego.

Horropera – po tamtej stronie burzy
tekst: Irena Naumowicz i Konrad Pawicki
projekt okładki: Kaja Depta-Kleśta
ilustracje: wykładowcy i studentki Akademii Sztuki w Szczecinie
Wydawca: Fundacja Kultury WEST&ART, 2020
książka zawiera dwie płyty CD ze słuchowiskiem muzycznym

Kiedy jesteś małą dziewczynką, rodziców nie ma w domu i towarzyszy ci tylko kot, jest noc, nie ma prądu, a za oknem szaleje burza, to już jest trochę strasznie.

Kiedy w drzwiach twojego pokoju staje wielki nietoperz, to już jest całkiem przerażająco.

/więcej/

Krzyż Pański

Dwa niepozorne kufry z tajemniczym dopiskiem „IIWW 45-47 POLAND”, znalezione przypadkiem w piwnicy brytyjskiego Archiwum Narodowego, zapoczątkują śledztwo, które obejmie pół Europy. Co kryje się w ich wnętrzu? Leszek Herman, autor niezwykle popularnych thrillerów rozgrywających się na tle historii Pomorza Zachodniego, stworzył kolejną porywającą powieść osnutą na bazie autentycznych wydarzeń. „Krzyż Pański” w księgarniach od 13 października.

Krzyż Pański
Leszek Herman
Wydawnictwo Muza, 2021

George O’Malley, pracownik Archiwum Narodowego Wielkiej Brytanii, odlicza już miesiące do emerytury. Wie już jednak, że ostatnie tygodnie w pracy nie będą słodkim lenistwem. Jego przełożeni oczekują, że jeszcze przed odejściem rozpocznie inwentaryzację dokumentów pochodzących z pierwszych lat po drugiej wojnie światowej. Wśród regałów pełnych starych faktur i nikomu niepotrzebnych papierzysk znajduje tajemnicze kufry, należące do Billa Bentincka, byłego ambasadora Jej Królewskiej Mości w Polsce tuż po drugiej wojnie światowej. /więcej/

Krótki spacer do hipokampu

Już 10 września ukaże się najnowszy komiks Wydawnictwa Granda pt. „Krótki spacer do Hipokampu” A.A. Turkiewicz.

Krótki spacer do hipokampu
Autorka: A.A. Turkiewicz
Wydawnictwo Granda, 2021

Surrealistyczna podróż w głąb ludzkiej (pod)świadomości, w której nie do końca wiadomo, co jest prawdą, a co wizją schorowanego umysłu. Krótka, ale jakże treściwa historia mężczyzny opiekującego się ojcem. A może właśnie historia pogrążającego się coraz głębiej w chorobie mężczyzny, którego syn z każdym dniem ma mniej siły, by się nim opiekować? /więcej/

Rędzia 3.0

Tak sobie zerknęłam do historii moich publikacji i wyszło na to, że prawie równo rok temu (3 września 2020) napisałam o „Bliznach” Marka Stelara, czyli Rędzi 1.0. Historia kołem się toczy, jak to się mawia, więc całkiem niedawno zrecenzowałam „Sektę” i od razu, pochłaniając jeszcze przedpremierowo, „Głębię”, od której nie mogłam się oderwać. Trzecia część przygód Tomasza Rędzi, przeczytana w jedno niedzielne popołudnie, sprawiła, że zapomniałam o nieoczekiwanym końcu lata i głęboko jesiennej pogodzie.

Głębia, to słowo klucz, które pojawia się parę razy w całej powieści w kontekście tytułu, wyjaśniając jego znaczenie albo raczej – umożliwiając interpretację. Oczywiście, jak i w innych utworach Stelara, ten kryminał nie jest tylko opowieścią o rozwikływaniu zagadki przez komisarza policji, ale też utworem z… głębią. I z tejże głębi wynurza się powieść napisana świetnym stylem, trzymająca w napięciu i sprawnie sprowadzająca czytelnika na manowce, o ile się da. Bądźcie czujni, to może od razu wpadniecie na trop, tym bardziej, że w pewnym momencie Rędzia robi takie małe résumé ze wszystkiego, co wie. I opowiada to kotu. Scena przednia, tylko chyba wolałabym spróbować sama poskładać te puzzle. No nic, na szczęście Wilson nie odpowiada, bo to by już była totalna schiza. /więcej/