Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Chłopiec z grodu Trygława

Zazwyczaj nie siadam do recenzowania książek dla dzieci. Tym razem jednak zrobię wyjątek. Bo „Borek” to książka wyjątkowa. Adresowana wprawdzie do młodego czytelnika, ale jako jedyna zapełnia pewną niszę na rynku wydawniczym. Większość mitologii ma swoje spopularyzowane, bogato ilustrowane wersje. Nasza rodzima, słowiańska – nie ma. Są tylko publikacje naukowe, skierowane do wąskiego grona odbiorców. „Borek” stanowi wyjątek od tej reguły. Bogato ilustrowana historia przygodowa w konwencji fantasy przenosi nas wraz z Borkiem – Czciborem – głównym bohaterem w świat bogów naszych przodków. Wraz z nim wędrujemy z Zamku Książąt Pomorskich, na którym spotykamy Trzygłowa, bóstwo naczelne Szczecina, poprzez mityczną krainę dawnych Słowian.

Po drodze napotkamy m. in. Świętowida, Mokosz, Rodzanice, legendarnego śpiewaka Bojana, a nawet wilkołaki i przerażającego odyńca. Przekroczymy granice fizyczne obecnych państw oraz duchowe. Nasza podróż kończy się w Nawii, siedzibie Welesa , miejscu, do którego trafiają dusze ludzi po śmierci. Wszystkie elementy wędrówki płynnie splatają się ze sobą i kiedy wreszcie budzimy się z tego mitycznego snu, aż żal powracać do rzeczywistości.

Książka pisana jest językiem skierowanym do młodego czytelnika, ale treści przekazuje nadzwyczaj dorosłe. Dobrze, że taka pozycja pojawiła się na rynku, bo to wstyd, że na wyrywki znamy fragmenty mitologii greckiej i rzymskiej, a o swojej nie wiemy zgoła nic. Bardzo prawdziwe jest w tym kontekście powiedzenie: cudze chwalicie, swego nie znacie. A panteon słowiański jest niezwykle bogaty i w niczym nie gorszy od innych. Bardzo chciałabym doczekać pojawienia się na rynku popularno-naukowego wydania albumowego o wierzeniach dawnych Słowian, tym razem skierowany do dorosłego czytelnika. Tymczasem proponuję – czytajmy „Borka” i wraz z nim poznawajmy magiczny świat bogów naszych przodków.

Na koniec parę słów o autorze. Igor Górewicz nie nazywa siebie pisarzem. Pewnie najchętniej nazwałby się wikingiem, ale prowadzi o wiele szerszą działalność. Poza krzewieniem rodzimej wiary zajmuje się odtwórstwem historycznym, organizuje liczne imprezy miejskie (Noc Kupały, rekonstrukcje historyczne z okazji ważnych rocznic), prowadzi wydawnictwo oraz daje liczne lekcje historii żywej. Pracował przy kilku filmach historycznych, m. in. „Starej baśni”. Jest także członkiem zespołu Casus Beli.

 Marta Kostecka

Igor Górewicz, „Borek i bogowie Słowian” wyd. Triglav, Szczecin 2009

2 komentarze Chłopiec z grodu Trygława

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>