Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Ciemna strona wszechświata

Z ogromną przyjemnością sięgnęłam po książkę, która mimo okładki i tytułu sugerujących, że jest przeznaczona dla dzieci, zachwyci niejednego dorosłego i sprawi, że tajemniczy Wszechświat stanie się mniej nieznany i jeszcze piękniejszy. I niby tyle się już wie o czarnych dziurach czy antymaterii, teleskopach lub akceleratorach, ale nic nie zastąpi przepięknych zdjęć mgławic i wykładów samego Stephena Hawkinga oraz innych uczonych, dzięki którym lepiej zrozumiemy nasz świat. A jest w nim co odkrywać…

Czternaście miliardów lat temu Wszechświat był bardzo gorący, gęsty i istniał w postaci Wielkiego Wybuchu, który się rozszerzał w procesie zwanym inflacją. Zapewne znamy to określenie z autopsji – wysoka inflacja oznacza podwojenie cen w ciągu jednego roku. To wyobraźmy sobie, jak błyskawiczna była inflacja Wielkiego Wybuchu, skoro Wszechświat podwajał swoje rozmiary w ciągu ułamka sekundy! Dzięki temu, że nie był jednolity, powstały galaktyki i gwiazdy, a potem narodziło się życie. Poprzednie zdanie można przeczytać w pięć sekund, ale proces powstawania wspomnianych w nim galaktyk (czy życia) trwał miliardy lat. To jak musi być ogromny, skoro inflacja była tak szybka? Niewyobrażalnie. Niepojęcie. Niesamowicie!

I tu wkracza matematyka – tylko ona jest w stanie oswoić niewyobrażalne. Dzięki Galileuszowi mamy formułę opisująca, w jaki sposób przyspieszają spadające na ziemię obiekty. Newton rozwinął twierdzenie starszego kolegi, ale zauważył coś jeszcze – każdy obiekt w kosmosie przyciąga z siłą, którą można obliczyć szybką odwrotnością pierwiastka kwadratowego – jeśli odległość zwiększy się dwukrotnie, to grawitacja zmaleje o jedną czwartą. I to właśnie Newton wykazał matematycznie, a także to, że orbity planet mają kształt elipsy, co astronomowie tylko opisywali. Innymi słowy – Newton wielki był i basta – wyjaśniał świat za pomocą równań! Na przykład zastosowano je do obliczenia, gdzie powinny znajdować się Uran i Neptun, a potem dopiero je odkryto. Tak, fizyka jest nauką predykcyjną, co oznacza, że naukowcy mogą przewidywać istnienie rzeczy (np. gwiazd), o których nikt jeszcze nie wie. Fascynujące doprawdy, tym bardziej że dzięki matematyce być może uda się stworzyć jedno wielkie prawo, opisujące wszystkie oddziaływania we wszechświecie. Będzie to – teoria wszystkiego.

Czego jeszcze można się dowiedzieć o świecie z książki o George`u? A tego, że prawa fizyki pozwalają na istnienie tuneli czasoprzestrzennych, ale prawa matematyki mówią, że potrzebna jest antymateria, którą można „pożyczyć” z próżni, jednak trzeba ją szybko zwrócić. Jak to w przyrodzie – nic nie ginie, rachunek musi wyjść na zero. Inaczej tunel implodowałby i nie przetrwalibyśmy w jego środku. Praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb (za kabaretem Dudek). Jaka szkoda… pozostaje mieć nadzieję, że skoro Newton wynalazł rachunek różniczkowy i całkowy podczas epidemii dżumy, to może niedługo… będziemy mieli i teorię wszystkiego, i podróże w czasie, i… ciemną materię lub energię na usługach ludzkości. Tylko… niech ten znany nam wszechświat nie przejdzie na ciemną stronę mocy. Zbyt szybko.

Mirka Chojnacka

Lucy i Stephen Hawking „George i Wielki Wybuch”, Zysk i S-ka, 2020

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>