Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Czarownica odstawia miotłę

Zna ją każdy i każdy jej się trochę bał. Zgarbionej kobiety z haczykowatym nosem z gigantyczną brodawką, wyłażącymi spod nasuniętego na oczy kaptura siwymi kępkami włosów, przeraźliwie rechoczącej, z jednym zębem i oszalałym spojrzeniem. Dzieci wkładała do pieca, szlachetne i piękne królewny usypiała zatrutymi jabłkami czy toksycznymi wrzecionami, wyrafinowanym królewiczom mieszała w ufryzowanych głowach. Latała na miotle, z siedzącym na jej ogonie czarnym kotem, mieszkała w chatce na kurzej stopie. To czarownica. Siejąca postrach bohaterka baśni dzieciństwa. Smagała wyobraźnię, wywoływała ekscytujące dreszcze przerażenia, wciągała w przygodę, trochę niebezpieczną, ale przecież zawsze znikała w odpowiednim momencie, gdy zamykało się ostatnią stronę książki. Czyżby?

Fantazje i rozbuchana wyobraźnia o nadprzyrodzonych mocach przypisywanych czarownicom z baśniowych kart, czy określenie „czarownica” funkcjonujące w popkulturze z wydźwiękiem bardzo, bardzo cool, mają w swoich korzeniach jedne z największych przekłamań, kłamliwych zarzutów, podejrzeń i aurę niesławy, odpowiedzialnych za cierpienie, tortury i śmierć dziesiątek tysięcy kobiet. Polowania na czarownice, przede wszystkim grasujące w Europie w XVI i XVII wieku, to silny punkt na niechlubnej mapie gnębienia i wykluczania kobiet. Procesy o czary odbywały się na irracjonalnych wyssanych z palca oskarżeniach. Nocne loty na miotłach na sabat, pakty z diabłem, rzucanie uroków siały zbiorowy postrach i urastały do racjonalnych argumentów w procesach sądowych i skazujących wyrokach. W kolejnych wiekach, tragiczne historie torturowanych, palonych na stosach, okrutnie zabijanych i ćwiartowanych kobiet pomawianych o czary, zepchnęły czarownicę z tego tragicznego kontekstu historycznego w sferę urojeń, baśni, halloween i hollywoodzkich celuloidowych wytworów dużych i małych ekranów.

Teraz czarownica wraca do swojego wymiaru. Feminizm, #MeToo przywracają ofiarom sprzed wieków godność, prawa i szacunek. Samodzielna, niezależna, niepodporządkowująca się męskiemu światu kobieta sprzed 400 czy 500 lat była jak trucizna dla patriarchatu. W XXI wieku ma być po prostu samodzielnym i niezależnym człowiekiem. Czyżby?

„Polowania na czarownice mówią nam wiele o naszym własnym świecie. Obrazują przede wszystkim zaciekłość z jaką społeczeństwa systematycznie wyznaczają sobie kogoś do roli kozła ofiarnego, mającego odkupić ich niedole” – pisze Mona Chollet w fascynującej książce „Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet”. Ten esej opowiada o historii polowań na czarownice, których ofiarami padały najczęściej kobiety wyzwolone, niezamężne, bezdzietne i starsze, odnosząc je do narodzin kapitalizmu, czasów współczesnych, rozwoju zachodniego świata.

Fakt, że przez wieki zwalczano pewne zachowania kobiet, piętnowano ich niezależność, doprowadziło nie tylko do mizoginicznych zachowań i wyobrażeń, ale też takich praw. Wciąż dobrze się czujących w naszej kulturze. „Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet” porusza ogromem cierpień kobiet, ale pokazuje to co najważniejsze – jak niezwyciężona jest kobieca moc. Miotła jest odstawiona do kąta.

Katarzyna Amon

Mona Chollet, Czarownice. Niezwyciężona siła kobiet, Wydawnictwo Karakter, 2019

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>