SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Czcionka a sprawa polska

PANEUROPAKażdy czytelnik wie, że od czcionki i składu książki zależy komfort czytania. Nie każdy jednak zastanawia się czy od wielkości liter zależy objętość tomu, od szerokości liter zależy długość wersów, od szeryfów jednolitość tekstu a nawet … charakter czytanego tekstu. To jedynie wierzchołek góry zagadnień z jakimi musi zmierzyć się typograf opracowujący nową czcionkę.

Zagadnieniem, na którym skupili się autorzy książki „Paneuropa, …” to znaczenie czcionki dla poczucia wspólnoty języka i poczucia jedności narodowej. Waga projektu czcionki dedykowanego dla konkretnego języka pojawia się tuż po wynalezieniu druku. Wraz z powstaniem książki drukowanej pojawiła się konieczność ujednolicenia zapisu języka i co ciekawe to właśnie pierwszym drukarzom i odlewnikom czcionek przypadło to zadanie.
Jako pierwsza – na terenach XV w. Polski – powstała czcionka służąca do składania druku … cyrylicą. Czy na tą czcionkę było większe zapotrzebowanie niż na czcionkę polską tego nie wiadomo, jednak powstała w Krakowie czcionka używana była głównie w prawosławnych pismach religijnych, swojemu twórcy nie przyniosła szczęścia- wkrótce został oskarżony o herezję i zaprzestał działalności drukarskiej. Pierwsza polska czcionka powstała prawie 100 lat później również w Krakowie. Jej autorem był Jan Januszowski Łazarzowicz, właściciel drukarni, którego ambicją było „ojczyźnie swej darować rzecz potrzebną i ozdobną”. Krój ten nazwany „Nowym karakterem polskim” jako pierwszy uwzględniał polskie znaki diakrytyczne i charakterystyczne dla języka dwuznaki.

Występowanie w języku znaków diakrytycznych (kresek, kropek i ogonków) oraz próby ujednolicenie zapisu języka narodowego towarzyszy pierwszym projektom czcionek. Początkowo powszechny druk łaciński szybko okazuje się niewystarczający, a że stworzenie nowej, kompletnej czcionki w języku narodowym nie jest łatwe ani tanie, na takie przedsięwzięcie mogła więc pozwolić sobie osoba zamożna lub mająca wsparcie możnych, a nierzadko i władców. Niestety w Rzeczpospolitej nigdy nie narodziła się tradycja mecenatu nad odlewem czcionek narodowych, a rodzime drukarnie korzystały ze składów tworzonych w krajach Europy Zachodniej.

Po odzyskaniu niepodległości, w czasach dwudziestolecia międzywojennego liternictwo stało się jednym z elementów działań mających na celu scalenie narodu żyjącego pod trzema zaborami. Zgodne z zasadami modernizmu czyste formy, prosty i czytelny przekaz miał wpłynąć na poprawę świadomości społecznej i stanowić podstawę do nowej wspólnoty. W tym czasie powstają tak awangardowe projekty jak krój „Komunikat” upraszczający kształt liter do granicy czytelności, przedstawiający poprzez swoją nowoczesną geometryczną formę nowego człowieka w nowym, czystym otoczeniu.

W siermiężnych latach powojennej Polski ambicje projektantów rozbijały się o ograniczenia żelaznej kurtyny. Dzięki uporowi grafików powstają nowe składy czcionek, a graficzne arcydzieła pojawiają się w gazetach, książkach i na neonach.
Niestety po upadku poprzedniego ustroju stan powszechnie używanego liternictwa przekształciło się w „Typopolo” – radosną twórczość reklamową.

Historia powstawania pierwszych czcionek i rozwój liternictwa, a później typografii i grafiki na przestrzeni wieków jest fascynująca i pouczająca. Autorzy „Paneuropy …” przedstawili szkic czy jak sami piszą esej przedstawiający przekrój historii typografii na terenach dawnej i obecnej Polski. Jest to fascynująca opowieść z wielką historią w tle, obrazującą jak ważny dla świadomości narodowej jest język i słowo pisane.

Warto wiedzieć jak istotne jest, kto powinien projektować czcionkę i dlaczego jest to tak ważne estetycznie, graficznie, technologicznie oraz … emocjonalnie. Mimo, iż jak piszą autorzy projektowanie czcionek to dziedzina „hermetyczna”, to ma – choć nie zdajemy sobie z tego sprawy – wpływ na nasze codzienne życie. Czcionki są wszędzie, otaczają nas w przestrzeni miasta, w domu i w pracy – są naszym codziennym kontaktem z grafiką użytkową. Dobrze zdawać sobie sprawę jaki przekaz niosą oprócz treści pisanej.

Ewa Buszac-Piątkowska

Agata Szydłowska, Marian Misiak „Paneuropa, Kometa, Hel. Szkice z projektowania liter w Polsce.” Wydawnictwo Karakter 2015

 

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>