16 marca 2019 r.

16 marca 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Dlaczego w trawie piszczy?

Simona Kossak była drobna, ruda i temperamentna. Ponad 30 lat mieszkała w starej leśniczówce Dziedzinka w środku Puszczy Białowieskiej, do cywilizacji pędziła jak torpeda przez śniegi czy błota na wojskowym motocyklu, przyodziana w skórzaną pilotkę i męską kurtkę podbitą futerkiem. Kochała zwierzęta. Biolożka, profesor nauk leśnych, popularyzatorka nauki, zajmowała się m.in. ekologią behawioralną ssaków. Bezkompromisowa, walczyła o ochronę przyrody i zachowanie resztek naturalnych ekosystemów Polski. Mówiła o sobie „zoopsycholog”. Wymyśliła unikatowe na skalę światową urządzenie ostrzegające dzikie zwierzęta przed przejazdem pociągów. Imponujące, prawda? Noooo, nie dla wszystkich. Rodzina była zawiedziona. Simona bowiem miała być czwartym Kossakiem malującym.

Krakowski klan Kossaków był zdumiewającą kumulacją wyjątkowych genów, urody, artystycznych zdolności malarskich, pisarskich i poetyckich. Mężczyźni byli zabójczo przystojni, kobiety nieznośnie piękne, jak się tknęli pędzla czy pióra to pstryk i zaraz im wychodziły arcydzieła. Simona była prawnuczką Juliusza Kossaka (malarz), wnuczką Wojciecha Kossaka (malarz), córką Jerzego Kossaka (malarz), bratanicą Magdaleny Samozwaniec (pisarka, satyryczka) i Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej (poetka). Napór sławy i talentów musiał być mocno przygniatający, bo Simona czmychnęła od rodziny aż do Białowieży, do puszczy i najbliższych sobie istot – zwierząt. Jako naukowiec badała ssaki w Polskiej Akademii Nauk, jako „zoopsycholog” udowadniała, że człowiek nie jest wyjątkowy i nie tak bardzo różni się od zwierząt. Przez wiele lat w autorskich codziennych audycjach pt. „Dlaczego w trawie piszczy” w Radiu Białystok uczyła wrażliwości i otwartości na świat zwierząt. Jej radiowe opowieści były proste, obrazowe, potoczyste, pełne wiedzy, pasji, zaangażowania, humoru, osobistych obserwacji i doświadczeń. Mówiła o tym, że zwierzęta mają życie emocjonalne.

Simona Kossak zmarła w 2007 roku. Jej dorobek twórczy imponuje: kilkaset opracowań naukowych, nieopublikowanych dokumentacji naukowych, artykułów popularnonaukowych i filmów przyrodniczych, trzy książki. Teraz kolej na czwarta, „Serce i pazur. Opowieści o uczuciach zwierząt”, zbiór jej radiowych gawęd. Każdy, komu chociaż raz w życiu towarzyszył pies, kot, koń, sroka to wie, ale tylko Simona tak potrafi opowiedzieć dlaczego zwierzęta rozpaczają, jak się bawią czy smucą, jak rozmawiają, czego się boją, jakie mają strategie życiowe – w grupie czy solo, jak kłamią, są wierne, złośliwe czy radosne. Jak są zdolne do miłości rodzicielskiej i oddania. I o naszych z nimi relacjach. Gdy przewraca się ostatnią stronę „Serca i pazura”, zamyka książkę, w której słonie płaczą, sarny kochają, a goryle łkają ze szczęścia, podnosi głowę i spogląda na świat, to wygląda on już zupełnie inaczej. Mądra i wspaniała lektura. Rodzina powinna być z Simony dumna.

Katarzyna Amon

Simona Kossak: Serce i pazur. Opowieści o uczuciach zwierząt, Wydawnictwo Marginesy, 2019

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>