Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Dobro partii dobrem narodu

Historia turystyki jest nierozerwalnie związana z ryzykiem uczestników i tragicznymi wypadkami podczas podróży. Większość z nich zostaje wyjaśniona, a rodziny ofiar mimo cierpienia zyskują spokój. Są jednak przypadki, kiedy wyjaśnienie jest niemożliwe, czy to z powodu trudności w dotarciu do miejsca, czy trudności w identyfikacji przyczyn wypadku. Jest jednak w historii turystyki przypadek, który trwa w pamięci nie tylko najbliższych ofiar – tragedia dziewięciorga młodych turystów zmierzających w kierunku uralskiego szczytu Otorten.

Pisząca pod pseudonimem Alice Lugen pisarka, przez lata badała powiązania najwyższych władz ZSRR ze sprawą grupy Diatłowa. Dlaczego prokurator generalny i najbliższy współpracownik Nikity Chruszczowa osobiście nadzorował śledztwo, a akta sprawy wielokrotnie wędrowały trasą Swierdłowsk – gdzie studiowali tragicznie zmarli – do Moskwy tracąc niejednokrotnie kluczowe dla sprawy dokumenty? Już od pierwszych dni poszukiwań zaginionych poraża niedbalstwo i brak profesjonalizmu osób w teorii odpowiedzialnych za organizację i bezpieczeństwo turystów. Z jednej strony więc ręczne sterowanie śledztwem, z drugiej zaś niewyobrażalna lekkomyślność i brak odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo turystów.

„Tragedia na przełęczy Diatłowa. Historia bez końca” to reportaż, który opowiada o wydarzeniach poprzedzających samą wyprawę, przedstawia losy osób związanych z ofiarami i pokazuje niezrozumiałe ruchy władz trwające właściwie do dzisiaj. Zgodnie z drugą częścią tytułu, historia tragicznej śmierci dziewięciorga turystów to historia bez końca. I nie chodzi tu o błędy czy brak umiejętności śledczych, lekarzy sądowych czy biorących udział w poszukiwaniach żołnierzy. Jest to niekończąca się historia kłamstw i zacierania śladów, rzucania fałszywych oskarżeń i szukania winnych tam gdzie ich nie ma. Niekończąca się historia stanowiąca spiralę cierpienia dla rodzin tragicznie zmarłych, dla ich przyjaciół i kolegów z roku i uczelni.

Turystyka w Związku Radzieckim, a szczególnie turystyka ludzi młodych pełniła rolę wychowawczą, partia nie mogła dopuścić do dowolnego spędzania wolnego czasu, szczególnie na wzór zachodni. Organizowano więc wszelkiego rodzaju współzawodnictwa, rozdawano ordery i tytuły, najbardziej pożądanym był tytuł Mistrza Turystyki Związku Radzieckiego. Młodzi ludzie chcąc zdobyć odznaczenia podejmowali ryzyko na krawędzi szaleństwa. Wystarczy wspomnieć tylko, że mapa jaką początkowo dysponowali uczestnicy wyprawy była w skali obejmującej cały Ural, a namiot w jakim spali uszyli samodzielnie ze zdobytego materiału…

Warto poznać historię jaką opowiada nam autorka „Tragedii…”, zarówno z powodu rzetelniej podanych informacji jak i ku przestrodze – żadna władza nie ogląda się na jednostkę jeżeli w grę wchodzą interesy wojska i tajnych doświadczeń z nim związanych.

Ewa Buszac-Piątkowska

Alice Lugen „Tragedia na przełęczy Diatłowa. Historia bez końca”, Wydawnictwo Czarne, 2020

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>