Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Dziedzictwo limbiczne

Joe Navarro, znawca mowy ludzkiego ciała i były agent FBI, wprowadza czytelników w zaskakujący świat gestów i mimiki. I, jak mówią hasła z okładki książki, odkrywa przed nami różnorodne techniki sprzyjające rozszyfrowywaniu niewerbalnych zachowań. Sięgnęłam więc po „Mowę ciała”, gdyż oczekiwałam jakichś rewelacji, o których nie wiedziałam lub mogłyby mnie zaskoczyć. No i rozczarowałam się.

„Złam ukryty kod gestów i czytaj ludziom w myślach” – nic bardziej mylnego, za to znakomicie zachęcającego do lektury książki-podręcznika Navarro. Podręcznika, ponieważ wiele miejsca autor poświęcił na zdjęcia obrazujące tekst oraz obszerny wstęp o budowie mózgu, a zwłaszcza układu limbicznego. Owszem, jest to z całą pewnością ciekawy obszar badań, ciągle odkrywany na nowo, ale naprawdę nie miało sensu nieustanne powoływanie się na „nasze limbiczne dziedzictwo”, jakby czytelnikowi trzeba było tysiąc razy powtórzyć, że właśnie reakcja limbiczna to to czy tamto, żeby zapamiętał. No chyba, że nie przeczytał wstępnych rozdziałów i od razu przeszedł do praktyki, której i tak (moim zdaniem) było za mało.

Navarro przeprowadza nas przez wszystkie partie ciała, chciałoby się rzec – od stóp do głów. I taki faktycznie jest układ rozdziałów (jak się już przeczyta wszystko o dziedzictwie limbicznym), od mowy stóp po mimikę twarzy, a na końcu zamieszcza ważne ostrzeżenie – żeby być ostrożnym. Przy wykrywaniu oszustw. Otóż, autor bardzo przestrzega przed pochopnym wyciąganiem wniosków zbudowanych na podstawie czyjejś mowy ciała (sic!). To po co ja to wszystko czytałam? Żeby na koniec dowiedzieć się, że mogę mylnie ocenić czyjeś przygryzanie warg lub drżenie rąk? Bo układ limbiczny? Ech, jak dla mnie, wystarczy odrobina empatii, by dowiedzieć się, co druga osoba akurat przeżywa. Wystarczy spojrzeć uważnie. Wystarczy chcieć spojrzeć. I poczuć.

Wydaje mi się, że ta książka mogła zrobić furorę jakieś dwadzieścia lat temu, a nie teraz, tym bardziej, że zdjęcia (ukazujące odpowiednie pozy i gesty) są jak żywcem wyjęte z podręczników szkolnych czy innych z lat 70. ubiegłego wieku. Na pewno nie zachęcają, wręcz zniechęcają. Na okrasę (przepraszam pana Karola) w rameczkach przypadki „rozwiązane” przez agenta FBI. Przypadki, które ani nie intrygują, ani nic nie wnoszą do całości, napisane jakimś dziwnym (czyt. marketingowym) stylem, przypominające mi bardziej wypowiedzi osób, które na własnej skórze odkryły moc cudownego środka na odchudzanie niż autentyczne zdarzenia. Poza tym denerwują, gdyż trzeba przewrócić stronę (bo w tekście jest informacja, żeby zajrzeć np. do ramki nr 14) i gubi się cały wątek. Dużo lepszym rozwiązaniem byłoby zamieszczenie samych ramek i zdjęć na końcu, co umożliwiłoby studiowanie rozwiązanych przez Navarro spraw z jednoczesnym sprawdzeniem własnych umiejętności. O ile w ogóle jakiekolwiek nabylibyśmy.

I tak się zastanawiam, dla kogo napisał tę książkę Joe Navarro? Chyba należałoby ją potraktować jak elementarz, skierowany do osób, które nigdy niczego o mowie ciała nie słyszały, a w dodatku mają problem z rozpoznawaniem nastroju rozmówcy lub jakieś zaburzenia mózgowe w obszarze IFG (zakręt czołowy dolny) odpowiedzialnym za rozszyfrowywanie mimiki twarzy. A przecież ludzka twarz jest bardzo czytelna, gdy się jest osobą empatyczną, wrażliwą, umiejącą wczuć się w sposób myślenia drugiego człowieka. I naprawdę nie są potrzebne do tego podręczniki. Niemniej, poleciłabym „Mowę ciała” tym, którzy chcą się upewnić, że do tej pory świetnie sobie radzili z rozpoznawaniem nieszczerego uśmiechu czy oznak zniecierpliwienia, a może znajdą jeszcze jakieś ciekawe szczegóły, jak choćby te o dziedzictwie limbicznym. :-)

Mirka Chojnacka

Joe Navarro oraz dr Marvin Karlins, Mowa ciała, przekład: Barbara Grabska-Siwek, Wydawnictwo Burda Książki, 2019

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>