Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Hamulec bezpieczeństwa

[25.12.2020]

Tym razem postanowiłam napisać (albo przynajmniej zacząć pisać) recenzję zanim skończę czytać książkę. Jestem akurat w dobrym momencie, kiedy to, teoretycznie, akcja powinna sięgnąć punktu kulminacyjnego. Teoretycznie, gdyż po Stelarze można się spodziewać wszystkiego. I od razu powiem, że bardzo mnie zaskoczył, nie tylko konwencją, ale i treścią. I formą. Wszystkim w sumie. Zobaczymy, czy zakończeniem też.
Pomysł z zasady klasyczny – całkiem obcy sobie ludzie jadący pociągiem, zostają nagle uwikłani w pewną intrygę i wraz z głównym bohaterem próbują rozwiązać zagadkę. Pytań jest wiele, jak chociażby to, dlaczego w okolicach Choszczna na niebie widoczny jest Krzyż Południa, a nie Wielka Niedźwiedzica na przykład. Mgła za oknami sprawia wrażenie, że pociąg pędzi, a z kolei (sic!) zegarki wskazują, że czas się zatrzymał, telefony nie mają zasięgu, nawet numery alarmowe nie działają… pasażerowie stają się nerwowi, a jeden z nich ginie, próbując otworzyć drzwi. Cała sytuacja staje się absurdalna na tyle, że widok niemieckich żołnierzy prowokuje do czynów patriotycznych, aczkolwiek nieomal samobójczych. I gdzie tu logika?
Owszem jest, chociażby w układzie stacji-ekspiacji. Za grzechy. Stacji jest dziesięć, w każdej ktoś inny jest bohaterem, z imienia i nazwiska, wszystkie się łączą w pewien sposób z główną postacią, architekta i budowniczego, który przegrał życie, a teraz nie ma już nic do stracenia. I powiem wam, że bardzo życiowa jest ta historia, miejscami aż za bardzo, miałam wrażenie, że hiperbolizacja zaczyna ocierać się o granice karykatury i zmierza w kierunku groteski, ale… podobno wszystko się da wytłumaczyć racjonalnie. Tylko gdzie leży prawda? W pociągnięciu za hamulec bezpieczeństwa? Wszystko się wyjaśni za kilkadziesiąt stron, mam nadzieję. Lecę czytać dalej. Stop. O czymś nie powiedziałam. Bardzo sprawnie, aczkolwiek natrętnie i za gęsto (jak na mój gust) Stelar raczy czytelnika wiadomościami z różnych dziedzin wiedzy ogólnej (historia, fizyka itp.) i choć są to niewątpliwie ciekawe sprawy, jak choćby o tym, z czego i gdzie husarzy mieli skrzydła, to ja bym wolała takie małe niedomówienia, zmuszające do poszukania informacji gdzie indziej. Ale to ja. Lecę.

26.12.2020

Przeczucie mnie nie myliło. No ale oczywiście nie mogę powiedzieć, bo już nikt nie będzie miał zabawy. Oj, nie, zabawa to bardzo złe słowo, zupełnie niepasujące do tej książki, chociaż do pewnego momentu dałam się wciągnąć w rozgrywkę, ale kiedy zdałam sobie sprawę, o czym tak naprawdę jest „Sedno”, to zaczęło mi być strasznie, ale to strasznie smutno. I tak mi zostało, a to drugi dzień świąt, czas radości itp. itd.
Ostatnie strony są już tak blisko gore, że prawie nie mogłam czytać. Aj, znowu zapomniałam coś napisać. To horror. Horror psychologiczny, trudny, chciałabym użyć kolokwializmu (że zrył mi beret), ale ubierając w ładne słowa – sięgający po sprawy ostateczne i ich… sedno.
Jeśli więc nie boicie się usłyszeć prawdy o życiu i sobie, śmiało, czytajcie. Świąteczny czas nie był dobrym pomysłem, mogłam zostawić lekturę na chwilę przed Nowym Rokiem, gdyż to czas podsumowań i bilansów (księgowość odgrywa niemałą rolę w tej historii), ale… trudno, stało się. Niemniej jestem pełna podziwu i szacunku dla Marka Stelara i gdybym miała przyznać Oscary za niesfilmowaną powieść (może się doczeka ekranizacji, byłoby świetnie), to oprócz nominacji we wszystkich kategoriach, główne nagrody zdobyłoby „Sedno” za scenariusz adaptowany, rolę pierwszo- i drugoplanową, reżyserię, efekty specjalne, scenografię, kostiumy, montaż, a nawet muzykę. Tak, zdecydowanie tak. Ja wracam do stołu, a wy się dobrze zastanówcie, kiedy przeczytacie tę książkę. Nie – czy w ogóle, ale kiedy.
Wybierzcie dobry moment, a jakby co, to zawsze można pociągnąć za hamulec bezpieczeństwa. Tylko po co?

Mirka Chojnacka

Marek Stelar „Sedno”, Wydawnictwo Granda, 2020

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>