SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

„Inspiracje są wszędzie” – rozmowa z Markiem Stelarem

fot. Bartosz Pussak

fot. Bartosz Pussak

O książkach, które ukazały się w tym roku i planach na nowy – rozmowa z Markiem Stelarem, który nie zwalnia tempa i już planuje kolejne historie dla swoich czytelników.

Rok 2023 dobiega końca… W czerwcu otrzymałeś główną Nagrodę Wielkiego Kalibru za najlepszą polską powieść kryminalną roku 2022 na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału we Wrocławiu. To był chyba dobry rok? Ukazało się w nim pięć twoich książek!
Niezłe tempo! Jak Ty to robisz?
Robię to z pasją i satysfakcją! Ja od kilku lat nie pracuję, tylko się świetnie bawię, w dodatku jeszcze mi za to płacą, a to chyba najlepszy sposób na osiągnięcie dobrych wyników. Nie mam chwil zwątpienia w sens tej pracy, zapał do niej wciąż jest na tym samym, wysokim poziomie, a pomysłów nie brakuje. No i nie potrafię przestać!

Czy pisząc kolejny tom w serii, czytasz dla przypomnienia poprzedni? A może zerkasz do notatek, o ile takie masz?
W zasadzie mam ten stworzony przez siebie świat cały czas w głowie, ale czasem faktycznie trzeba zerknąć do poprzedniego tomu. Chodzi głównie o detale, które ciężko spamiętać, ale uważni czytelnicy potrafią takie nieścisłości wyłapać, więc trzeba się pilnować. Zwłaszcza, jeśli kolejne tomy serii rozdzielone są inną historią.

Mówią, że dobrego pisarza poznasz po tym, że potrafi pisać na każdy temat. Tobie świetnie idzie zarówno w mrocznych, jak i zabawnych klimatach. Na jaki temat nie odważysz się, albo nie chciałbyś pisać?
Przestałem myśleć w ten sposób. Kiedyś mówiłem, że nie napiszę tego, czy tamtego, ale z biegiem czasu doszedłem do wniosku, że nie będę się ograniczał. Jestem zdania, że jeśli ktoś potrafi i lubi opowiadać historie, to opowie każdą, choć w moim przypadku to raczej wciąż będą te mroczniejsze klimaty. Wciąż także jestem zdania, że nie każdy styl mi odpowiada, mówię o nieuzasadnionej brutalności, która w fabule wychodzi nagle na pierwszy plan, zaspokajając raczej mniej subtelne wymagania i gusta czytelnicze. To nie ja, i tego się będę trzymał.

Marzec i maj tego roku należał do Iwony Banach. Wtedy ukazały się dwa tomy – „Wygrana” i „Przegrana”. Wiemy, że trzeciego tomu nie będzie, ale … o tym może za chwilę. Potem w czerwcu ukazała się Twoja pierwsza książka dla dzieci – „Chaos i spółka na tropie”. Spotykasz się z młodymi czytelnikami i pewnie pytają o kolejne przygody? Będą? Kiedy?
Tak, spotkania z młodymi czytelnikami pokazały mi, że jest w nich ogromny potencjał, a napisanie historii dla nich było strzałem w dziesiątkę. Za chwilę siadam do drugiego tomu przygód Chaosa, Wojtka i Karoli, fabuła jest już zaprojektowana i książeczka powinna ukazać się wiosną albo na początku lata.

„Milczenie”, które miało premierę we wrześniu tego roku, to trzeci tom o Przeworskim. Fani już rozpaczają, że to koniec serii. Na pewno nie spotkamy już aspiranta? Nie wrócimy do Nowego Warpna? Te okolice przecież mają jeszcze tyle historii do opowiedzenia…
Znasz moje zdanie na ten temat: trzeba wiedzieć, kiedy w porę skończyć. Nigdy nie przepadałem za eksploatacją bohaterów literackich ponad miarę i mówię to przede wszystkim jako czytelnik, a nie tylko jako autor. Zgadzam się, że Nowe Warpno ma potencjał i mam literackie plany z nim związane, ale to już nie będzie Przeworski, a coś z zupełnie innej beczki.


A tak przy okazji,
nawiązując do planów jednej z bohaterek „Milczenia”, czy wizja Spa w Nowym Warpnie, to marzenie Autora? ;-)
Hmm, to trudne pytanie. Zdaję sobie sprawę, że taka inwestycja mogłaby przyciągnąć do tego niewielkiego miasteczka turystów, a co za tym idzie poprawiłoby to nieco sytuację ekonomiczną mieszkańców, ale z drugiej strony boję się, że Nowe Warpno stałoby się drugimi Międzyzdrojami ze wszystkimi związanymi z tym uciążliwościami. Zniknąłby urok miasteczka na końcu świata, gdzie cisza, spokój i otoczenie przyrody jest na pierwszym miejscu.

W październiku ukazał się drugi tom przygód Miśka i Szwagra, czyli „Włoska robota”. Ta komedia pomyłek ma już swoich wielbicieli, którzy bawią się wyśmienicie w trakcie lektury. Ty chyba również? Skąd czerpiesz inspiracje? Chyba nie masz szwagra? ;-)
Nie mam szwagra, ale nie szkodzi. Nigdy też nikogo nie zabiłem, a jednak jakoś piszę kryminały ;-) Inspiracje są wszędzie: memy w internecie, życie, opowieści znajomych i własna wyobraźnia. No i dobra zabawa, bo nie ukrywam: pisząc te historie bawię się może nawet lepiej niż czytelnicy.

Korzystając z okazji, w imieniu fanów Miśka i Szwagra proszę o kolejne przygody tej uroczej dwójki! Czy możesz nam to obiecać? ;-)
Powiem tak: jest taki plan!

Wiem, że pracujesz już nad kolejną książką i będzie to początek nowej serii, choć niektórych bohaterów już znamy, prawda?
Tak, to „Ptasznik” i nowy bohater, Heinrich Vogel. Pojawił się na chwilę w „Milczeniu” jako bohater trzecioplanowy, a teraz został głównym. Ponieważ obiecałem sobie, czytelnikom i Iwonie Banach, że naprawię jej życie, ona również pojawia się w tej serii planowanej oczywiście na trzy tomy. W „Ptaszniku” mignie też Przeworski: taki ukłon w stronę czytelników, którzy polubili faceta i serię nowowarpieńską. Lubię mieszać swoje światy, i to jest tego wyraz.

Jesteś znany z dobrego researchu. Ostatnio odwiedziłeś Areszt Śledczy w Szczecinie. Opowiedz o tym doświadczeniu.
Wstrząsające. Dało mi prawdziwy obraz tego, jak to naprawdę wygląda. Rzadko kiedy w literaturze czy filmach da się oddać realia tego miejsca, zresztą zwykle jest to pokazywane z punktu widzenia więźniów, którym w dodatku kibicujemy. Nie zdajemy sobie sprawy, jak to wygląda z punktu widzenia drugiej strony: funkcjonariuszy Służby Więziennej. To też ludzie, tkwiący w niedoskonałym systemie, ze swoimi problemami i swoim życiem, ale próbujący wykonać swoją pracę najlepiej jak potrafią. Więzienie to taki mikroświat, zamknięty i hermetyczny, do życia w którym albo się przystosujesz, albo nie. Innego wyjścia nie ma.

Podsumowując. Rok 2023 to pięć książek Stelara. A kolejne wkrótce. Kiedy? :-)
„Ptasznik” powinien się ukazać pod koniec lutego, o kolejnym „Chaosie i spółce” już mówiłem, w lipcu wznowienie „Blasku”, a gdzieś pomiędzy tym wszystkim komedia sensacyjno-kryminalna „Kameleon”, no i pewnie kolejne części z Voglem. Przede mną dużo roboty, ale i mnóstwo frajdy!

Dziękuję za odpowiedzi i wierzę w kolejny udany rok!

Z Markiem Stelarem (Maciejem Biernawskim) rozmawiała Monika Wilczyńska

 

 

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>