Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

„Inspiruję się życiem”- rozmowa z Sylwią Trojanowską

Mieszka i tworzy w Szczecinie. Jest autorką powieści obyczajowych, opowiadań oraz sztuk teatralnych. W 2022 roku wydała swoją dwunastą powieść pt. „Łabędź”.

To niezwykle poruszająca opowieść, której akcja toczy się tuż przed wybuchem II wojny światowej. To historia o sile rodzinnych więzi, o woli życia, nadziei i miłości, trwających nawet w obliczu okrucieństw wojny. Poniżej rozmowa o książkach i miłości z Sylwią Trojanowską.

Monika Wilczyńska: Czy Sylwia Trojanowska jest zakochana w KSIĄŻKACH?
Sylwia Trojanowska: Zdecydowanie tak! Na dodatek staram się tą miłością zarażać innych.

MW: Marzyłaś o zostaniu pisarką, gdy byłaś małą dziewczynką? Pisałaś w sekretnym zeszycie opowiadania? A może wiersze? Jak radziłaś sobie w szkole z wypracowaniami?
ST: Jednym z moich ulubionych szkolnych przedmiotów był język polski i nigdy nie miałam problemów z pisaniem wypracowań. Jednak w tamtych czasach nie marzyłam o karierze pisarki, nie należałam do dziewcząt, które tworzyły do szuflady. O zawodowym pisaniu zaczęłam myśleć dopiero w dorosłym życiu, a mój debiut nastąpił po 40-tce!

Kiedy tak na poważnie zaczęła się przygoda z pisaniem? Od książki „Szkoła latania”? Który to był rok?
ST: Aż trudno mi uwierzyć, ale mój debiut twórczy miał miejsce osiem lat temu i wcale nie była to premiera „Szkoły latania”, a mojej sztuki teatralnej pt. „4 Kute Asy”, brawurowo zagranej przez aktorów Teatru Brama. Potem wystawione były „Okna” i dopiero rok później, czyli w 2015 roku na księgarnianych półkach pojawiła się moja debiutancka powieść, czyli „Szkoła latania”.

Czy bycie trenerem biznesu, coachem pomaga w pisaniu? Spotkania z uczestnikami szkoleń inspirują?
Zdecydowanie tak, bo w pisaniu nie ma dla mnie niczego bardziej inspirującego od drugiego człowieka. Podczas pracy trenerskiej czy coachingowej spotykam się z ludźmi, rozmawiam z nimi, przyglądam się im i przysłuchuję. A potem korzystam ze swoich spostrzeżeń przy tworzeniu postaci.

Jesteś autorką 12 powieści. Można powiedzieć, że wszystkie łączy temat MIŁOŚCI i ….TAJEMNIC Z PRZESZŁOŚCI. I jeszcze wpływu wielkiej historii na życie człowieka. To tematy bliskie Twemu sercu? Jesteś romantyczną duszą?
Oczywiście, że jestem romantyczną duszą. Myślę, że daję temu wyraz w mojej twórczości, choć próżno w niej szukać lukrowanych opowieści. Inspiruję się życiem, a tu, jak wiadomo, raz jest słodko, a raz gorzko.

Najnowsza powieść p.t. „Łabędź” to m.in. a może głównie, opowieść o zakazanej MIŁOŚCI. Uczucie, które połączyło Polkę i Niemca tuż przed wybuchem II wojny światowej, to poruszający temat. Dramatyczne wydarzenia, wybory… Co zainspirowało Cię do podjęcia tego tematu?

Pomysł na napisanie Łabędzia pojawił się już w 2018 roku, kiedy tworzyłam swoją pierwszą powieść z historią w tle, czyli „Sekrety i kłamstwa”. Przez kilka następnych lat rozbudowywałam w głowie opowieść o Ani i Gustawie, o rodzinie Łabędziów aż w końcu przyszedł moment, w którym usiadłam do komputera i zaczęłam spisywać tę niezwykłą historię.

Napisanie takiej powieści wymagało gruntownego przygotowania. Ile trwało zbieranie materiałów?
Przez trzy lata przygotowywałam się do pisania „Łabędzia”. Przeczytałam wiele książek, obejrzałam kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset zdjęć i pocztówek dawnego Fordonu i Bydgoszczy, dotarłam nawet do mapy Fordonu z 1938 roku. Korzystałam również z konsultacji historycznych, a wszystko po to, by stworzyć jak najrzetelniejszą opowieść.

Przyznam, że bardzo poruszyła mnie historia rodziny Łabędziów i kiedy zaczynałam czytać tę książkę nie wiedziałam, że to pierwszy tom! Wielu czytelników pewnie chciałoby wiedzieć kiedy ciąg dalszy i w ilu tomach planujesz zamknąć opowieść o losach Anny Łabędź?

Opowieść o Annie Łabędź zamknie się w dwóch tomach.

Mówią, że nie warto oceniać książki po okładce, ale najczęściej tym się kierujemy sięgając po książkę w księgarni. Wiem, że Autorzy często nie mają wpływu na projekt. Okładka książki „Łabędź” jest naprawdę wyjątkowa. Tobie też się podoba, prawda?
Okładka „Łabędzia” to dla mnie, autorki, tak zwana „okładka marzenie”. Jestem nią zachwycona i chylę czoła przed moim Wydawcą za pomysł i odwagę w stworzeniu tak minimalistycznej, a zarazem wymownej okładki.

Niedawno facebookowa grupa Fani książek Sylwii Trojanowskiej obchodziła 5 urodziny. Kontakt z czytelnikami jest dla Ciebie ważny?
Uwielbiam kontakt z Czytelnikami, a nasze facebookowe miejsce spotkań jest na prawdę magiczne i skupia ludzi, którzy starają się pozytywnie patrzeć na świat, okazują empatię i oczywiście kochają książki (nie tylko mojego autorstwa).

Kiedy w takim razie spotkanie z Czytelnikami w Szczecinie?
Sytuacja pandemiczna bardzo wiele zmieniła w kontekście spotkań autorskich. W sumie, ogromną ich liczbę po prostu wykreśliła z kalendarza. Liczę na to, że wiosną uda się jednak zorganizować spotkania i to nie tylko w Szczecinie.

Co oprócz dalszych losów Anny Łabędź ma dla czytelników Sylwia Trojanowska? Czy w tym roku planujesz coś jeszcze opublikować, a może tylko pisać?
Jesienią ukaże się kontynuacja „Łabędzia”, a w kwietniu moje obyczajowe opowiadanie w antologii „Kiedy budzą się motyle”.

Kiedy nie piszesz, jakie książki czytasz?
Nie mam ulubionego gatunku, ani twórcy. Lubię różnorodność i dlatego sięgam i po literaturę obyczajową, i kryminalną. Czytam biografie, literaturę faktu i tę związaną z rozwojem osobistym.

Podobno jesteś ZAKOCHANA….. w Szczecinie? Które miejsca/dzielnice najbardziej lubisz? Zieleń czy architektura?
Jestem szczecinianką z urodzenia i z wyboru. Darzę moje miasto szczególnym uczuciem i kocham jako całość.

Czego Ci życzyć na ten rok, który dopiero się zaczął?
Zdrowia, ono jest absolutnie najważniejsze. Oraz propozycji ekranizacji – to wielkie moje marzenie.

Życzę zatem spełnienia marzeń! Bardzo chciałabym obejrzeć na ekranie film o rodzinie Łabędziów!

Z Sylwią Trojanowska rozmawiała Monika Wilczyńska

Sylwia Trojanowska – pisarka, trener biznesu i coach. Zakochana w Szczecinie, muzyce filmowej oraz Italii. Razem z mężem i synem mieszka w otulinie Puszczy Bukowej w Szczecinie.
Jest autorką powieści obyczajowych, opowiadań oraz sztuk teatralnych. W 2022 roku wydała swoją dwunastą powieść pt. „Łabędź”.
W swojej twórczości stara się zarażać optymizmem i pozytywnym spojrzeniem na to, co przynosi życie.

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>