Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Instrukcja

LEM_Pamiętnik-znaleziony_m„Pamiętnik znaleziony w wannie” to powieść szkatułkowa, czyli opowiadanie o opowiadaniu, w którym mieści się jeszcze jedno opowiadanie. A nietypowa, bo zamknięta w dwóch i pół opowieści.

Pierwsza warstwa to opowieść o czasach post apokaliptycznych, o czasach, w których zniszczeniu uległ cały papier istniejący na Ziemi. Ludzkość musi więc funkcjonować bez banknotów, podręczników czy dowodów tożsamości, a pamiętajmy, że Stanisław Lem pisał tę powieść w roku 1961. Czy więc cywilizacja ludzi może istnieć bez papieru? Czy jego zniszczenie oznaczałoby kres znanego nam świata? Mimo że dzisiaj papier coraz częściej zastępowany jest nośnikami elektronicznymi, nawet dzisiaj nie wyobrażamy sobie (a przynajmniej niektórzy z nas) notowania, rysowania czy przechowywania ważnych dokumentów w innej formie. Papier stanowi dla ludzi podstawę do przekazywania emocji, wiedzy i informacji. Jeżeli zniszczeniu ulegnie cały papier na Ziemi czy czepiąc wiedzę jedynie z internetu zdołamy uratować poziom wiedzy jakim dysponujemy? Czy będziemy w stanie prawidłowo odczytać to, o czym pisali nasi przodkowie?

Po porcji pytań i próbie odpowiedzi czytelnik otwiera drugą szkatułkę – właściwą opowieść spisaną na jedynym fragmencie papieru, jaki ocalał z katastrofy. Pamiętnik człowieka powołanego do ważnej Misji, poszukującego jej celu i sposobu realizacji. Bohater błądząc w labiryncie korytarzy Gmachu traci jednego po drugim swoich przewodników, jest wystawiany na dziwaczne próby. Nic nie układa się w sposób jaki powinno, a coraz bardziej zdezorientowany bezskutecznie poszukuje instrukcji działania i – dosłownie i w przenośni – wyjścia z sytuacji.

Jednak zagubionemu w pewnej chwili uchyla wieko tajemnicy zawierające samo sedno, tajemnicze i nie odkryte do końca – instrukcję zamkniętą w żółtej teczce. Dlaczego więc jest to pół opowiadania? Otóż autor pozwala bohaterowi i czytelnikowi zajrzeć tam przez chwilę… przeczytać parę zdań przynoszących więcej pytań niż odpowiedzi. A co do ich treści… to już trzeba przeczytać samemu.

„Pamiętnik znaleziony w wannie” podobnie jak „Rękopis znaleziony w Saragossie” Jana Potockiego doczekał się ogromnej ilości mądrych interpretacji i naukowych analiz. Niektóre niestety nie zachęcają do przeczytania książki, przerażając zawiłościami fabuły i mnogością znaczeń. Jest w nich trochę prawdy, ponieważ książki Stanisława Lema są wieloznaczne i właśnie dlatego ponadczasowe. Każdy czytelnik czyta je inaczej i dla każdego znaczenia są inne, tak i moja interpretacja zrodziła się po lekturze, przefiltrowana przez osobiste doświadczenia, ale i przez rzeczywistość jaka towarzyszyła mi w danej chwili. Czy „Pamiętnik” jest metaforą życia człowieka? Metaforą opowiedzianą poprzez historię jednego wyzwania?

Nie dajmy się jednak zwieść interpretacjom i ich wykładniom tłumaczącym „co autor miał na myśli”. Twórca stworzył dla czytelnika dzieło, które ten interpretuje filtrując przez swoje doświadczenia. Jak każde dzieło sztuki i „Pamiętnik” wywołuje emocje i odkrywa swoje znaczenia – dla każdego z nas tak inne, jak inny jest każdy człowiek. A więc czytajmy Lema – każdy na swój sposób, powierzchownie, dogłębnie, z przemyśleniami i zwyczajnie dla przyjemności – bo przecież to po prostu kawał dobrej literatury.

Dzisiaj „Pamiętnik…” ukazuje się w nowej serii Wydawnictwa Literackiego w spójnej szacie graficznej – geometrycznej, wypełnionej pełnymi, nasyconymi barwami sugerującymi przygodę jaka czeka czytelnika na stronach powieści. Wciąż w wersji papierowej. Doceńmy to.

EKa
Stanisław Lem, „Pamiętnik znaleziony w wannie”, Wydawnictwo Literackie 2017

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>