SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Jak nie zgubić czasu…?

Klasyka! Wyzwanie! Dlatego należy cierpliwie i dokładnie przeczytać wstęp. Autor wstępu i tłumaczenia Tadeusz Żeleński (Boy) poprowadzi nas w dobrą stronę. Nie zaskoczy nas wówczas nagłe zatrzymanie się czasu, które następuje w pierwszym rozdziale. Wielopłaszczyznowy sposób narracji wspomnień z dzieciństwa. Filigranowe opisy. Bogactwo odczuć i wrażeń, wspomnień, zapachów, smaków. Rozmowy, życie dorosłych i starych ludzi. W tym świat wrażliwego, nad wiek rozwiniętego dziecka. Jego sposób odczuwania wszystkiego i to, jak się tym dzieli z czytelnikiem – spowolnia czas. I dopóki się z tym nie oswoimy i pogodzimy będzie nas to denerwować, bo nie pasuje do szybkiego tempa, w jakim żyjemy i postrzegamy współcześnie świat. Szybko, szybko… bez refleksji.

W pierwszym rozdziale czas zwolni i w miarę czytania my sami zaczniemy się zmieniać. Przy odrobinie dobrej woli, powoli zaczniemy odzyskiwać własną wrażliwość. Poznamy Combray. Małe miasteczko i jego zakamarki. Zakamarki jego mieszkańców. A wszystko pomału, lecz intensywnie. Każdy z nas ma swoje Combray, miejsce z dzieciństwa. Proust uczy po mistrzowsku, jak je wspominać. Wakacyjne pobyty w Combray pozostawiły trwały ślad w pamięci małego Marcela Prousta, tak mocny, że jako dorosły pisarz przywraca je na powrót. Choć równocześnie pisząc o przeszłości mówi: „… Starać się ją wywołać – to stracony czas, wszystkie wysiłki naszej inteligencji są daremne…”.

Zapragnęłam poznać to Combray. Odnaleźć jego czar… chociaż już wiedziałam, że należę do tych: „…którzy puszczają się w podróż, aby ujrzeć na własne oczy upragniony kraj, i wyobrażają sobie, że można kosztować w rzeczywistości czaru marzenia.” Czar marzenia… Weszłam na Google Maps opcję Street view i poznałam Combray. Niesamowite miasteczko, jego uliczki, domy. Zobaczyłam kościół i wieżę. Kwitnące bzy w ogrodach. Drogi, którymi mały Marcel chadzał na spacery za miasto. Zrobiłam coś o czym On pisał, że to niemożliwe. Niestety nie mogłam poczuć tego co On, tego czaru. Choć wiem, że tam jest, bo czytam go w każdej linijce tej książki. Tak więc pierwszy rozdział będzie jak terapia. Trudna, ale dzięki niej odzyskamy naszą własną wrażliwość. Przypomnimy sobie, że warto otaczające nas rzeczy widzieć, czuć, delektować i pamiętać.

Drugi rozdział „Miłość Swanna” dla współczesnego młodego czytelnika jest pewnie jak z innego świata. Pierwsze wydanie książki było 100 lat temu. Dziś kwestie miłości bezpośrednio związane są z seksem. Pozbawione tajemnic. Dozwolone omal bez dolnej granicy wieku. Niemniej opisana przez Prousta burza emocji, myśli, wątpliwości, psychologiczna warstwa przeżyć związanych z miłością do Odety może być ciekawa i odkrywcza.

W trzeciej części „Imiona miejscowości: imię” poznajemy wrażenia Prousta, związane bezpośrednio z odczuwaniem sztuki w miejscach takich jak Florencja, Fiesole, Wenecja. Włochy, Normandia, spacery po Polach Elizejskich z Gilbertą. Czuł i widział wszystko. Na koniec zaś zauważył jednak, że wszystko się zmieniło. Napisze: „Rzeczywistość, którą znałem – nie istniała już”.

Na pisanie cyklu W Poszukiwaniu Straconego Czasu Proust poświęcił ostatnie lata życia. Zamknięty od świata, rzeczywistości pieczołowicie odtwarzał w pamięci minione wrażenia, tworzył zapis czasu, który przeżył, nie chciał przeoczyć niczego. Jego wielki talent sprawił, że na zawsze ten swój czas utrwalił jak wszystko co w nim się zawierało.

Pozostaje pytanie, którym zaczęłam: jak nie zgubić czasu? Czy nie marnować go, delektując się życiem, każdą jego chwilą? Czy odwrotnie jak Proust w zamknięciu poświęcić go na wspominanie już minionego? Jest jeszcze sprawa andante z sonety skrzypcowej Vinteuila – podążenie śladem jej tajemnicy przy pomocy współczesnych nam technologii może być dla czytelnika ciekawą przygodą.

F. Mont

Marcel Proust. W stronę Swanna. Cykl „W poszukiwaniu straconego czasu”, Wydawnictwo mg 2013

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>