Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Jak przeżyć w męskim świecie będąc królową

Janina Lesiak jest autorką kilku biografii polskich władczyń, w każdej ze swoich bohaterek dostrzega to czego nie znajdziemy na kartach kronik – kobiecą siłę i słabości, chwile zawahania i dążenie do celu wszelkimi możliwymi środkami. Swoją kolejną książkę poświęciła królowej Marysieńce Sobieskiej – chyba jedynej polskiej władczyni, która przeszła do historii ze zdrobnieniem imienia. Niestety, ten pozornie miły gest nie idzie w parze ze szczególną sympatią potomnych, Marysieńka do dziś ma opinię wyrachowanej i oschłej cudzoziemki, osoby wyniosłej i bezwzględnie dążącej do celu. Autorka w nietypowej formie próbuje przybliżyć czytelnikowi postać królowej, ze wszystkimi jej wadami i zaletami.

Fabułę książki stanowią rozważania królowej w pierwszych godzinach po śmierci króla Jana III Sobieskiego. Znając osobę królowej z kart podręczników i wspaniałych portretów królewskich czytelnika zaskakuje forma i treść monologu. Na kartach książki spotykamy zrozpaczoną, przerażoną i schorowaną kobietę, w pełni świadomą następstw odejścia najbliższej osoby, która była jej podporą i ochroną przed bezwzględnym światem wielkich pieniędzy i wielkiej polityki.

W swoim pełnym goryczy i strachu monologu przyznaje się otwarcie do swoich wad, do małostkowości i złośliwości, do wylewności i rozpieszczania dzieci… Opisuje lata manipulacji i ukrywania bólu fizycznego i psychicznego. Otwarcie opisuje los kobiet w swoich czasach i nie ukrywa swojej uprzywilejowanej pozycji, przyznając że gdyby nie jej stan dawno znalazłaby się na ulicy – zużyta, niepotrzebna, żywa lub martwa.

Marysieńka opanowała sztukę przetrwania w męskim świecie do perfekcji. Potrafiła zwodzić, knuć, ulegać w odpowiednim momencie, a przede wszystkim zaciskać zęby. Okazji do tego ostatniego niestety było najwięcej, począwszy od wyrachowania Marii Ludwiki, która przywiozła swój fraucymer do dalekiego kraju w jednym, określonym celu – wydania za wpływowych mężczyzn i w ten sposób wpływać na politykę kraju; a na walce o zaszczyty dla dzieci skończywszy. Ukryta za maską wyższości i opanowania pozostała dla piszących historię zwycięzców tą, która nie podniosła przyłbicy, nie było więc za co pochwalać jej czynów pozostało oczerniać i przypisywać histerię i niezrównoważenie. W tej kwestii świat nie zmienił się od 300 lat.

Warto poznać bliżej królową Marysieńkę, czarnowłosą śmieszkę, kochaną i kochającą, kobietę z krwi i kości.

Ewa Buszac-Piątkowska

Janina Lesiak „Marysieńka Sobieska. Autoportret malowany nocą z 17 na 18 czerwca 1696 roku”, Wydawnictwo MG, 2020

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>