SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Jeszcze bliżej Niedźwiedzia

radiota„Radiota, czyli skąd się biorą niedźwiedzie” to druga książka Marka Niedźwieckiego. Książka, którą liczni fani „Niedźwiedzia” oraz Listy Przebojów „Trójki” przyjmą tak samo ciepło, jak pierwszą, zatytułowaną „Nie wierzę w życie pozaradiowe”.

Nie jest to literatura przez duże „l”. Ale nie o literaturę przecież tu chodzi, a o bliższe poznanie życia Marka Niedżwieckiego oraz jego przemyśleń. Jaki jest autor tej książki? Sam o sobie pisze, że jest „fafułą”. Wyznaje , że asertywność ma na poziomie „zero”.
Nie odmówił kiedyś szefowi Trójki Andrzejowi Turskiemu pójścia na program do telewizji i tak został „gwiazdą”. Wbrew sobie, bo nie lubi być na świeczniku. Przyznaje , że każdy występ telewizyjny, na festiwalu, wyjazdowy program radiowy z publicznością jest dla niego ogromnym stresem, który odchorowuje.

Z tego, co pisze wynika, że lubi uregulowany tryb życia. Jest pedantem i samotnikiem. Nie lubi zmian i tych, którzy zakłócają jego spokój. Wtedy staje się nerwowy. W książce opisuje na przykład, jak zrobił awanturę ekipie remontowej, która ośmieliła się w sobotę – nie wczesnym rankiem – wykonywać głośne prace remontowe w jego bloku, a on zaplanował sobie odpoczynek. Nie przepada za prowadzeniem samochodu. Unika skręcania w lewo, woli w prawo. Jak tłumaczy debiut Listy Przebojów „Trójki” w czasie stanu wojennego? Wyjaśnia, że radio było i jest jego niemal całym światem, a polityką zbytnio się nie interesował. Poza tym w tych ponurych czasach „Trójka” była jedynym radiem, w którym można było posłuchać polskiego rocka… Żałuje, że dał się namówić na wywiad z Leszkiem Millerem.

Pisze o dziewczynach, z którymi „nie zaiskrzyło” (a z tego, czego się dowiadujemy „nie zaiskrzyło z żadną), o przyjaźni z Aliną Dragan. O liście przebojów, którą robił w studenckim Radiu „Żak” w Łodzi. O pierwszych wyjazdach za granicę i całych dniach tam spędzonych w sklepach z płytami. Z pasją opisuje swoje długie wyjazdy do Australii. Zachwyca się przyrodą i niektórymi spotkanymi ludźmi. Widać, że uwielbia ten kraj, ale nie akceptuje spartańskich warunków – nie lubi namiotów bez łazienek…

Można pocieszyć Pana Marka, że w przypadku napisania drugiej książki, wyrzucanie samemu sobie braku asertywności zrekompensowało zapewne honorarium. Bo mówił w wywiadach, że ta książka miała być właśnie o Australii. Jednak wydawca namówił go niejako na kontynuację książki pierwszej. Tak więc wielbiciele „Niedźwiedzia” będą zachwyceni. Bo więcej tu prywatnych przemyśleń i zwierzeń niż w pierwszej. Ale bez nachalnego ekshibicjonizmu. Druga książka to lektura obowiązkowa dla „Markomaniaków” i dowód na to, że jest Marek Niedźwiecki jest stuprocentowym „radiotą”.

Wolf

Marek Niedźwiedzki,Radiota, czyli skąd się biorą Niedźwiedzie, Wydawnictwo Wielka Litera, 2014

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>