13.10.2018

13.10.2018

Festiwal Czytania

Festiwal Czytania

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Kiedy noc zamienia się w świt

Ostatnimi laty literatura angielska wydała obfity plon nowych powieści. Nie o nich mam jednak mówić, cofnę się o dwa stulecia, do początku wieku XIX. Niech teraźniejszość spowije całun, niech wymaże ją jedno krótkie naciśnięcie klawisza klawiatury, niechże zniknie na zawsze z kopii zapasowych. Ucieknijmy przyszłości, zapomnijmy o lunchu, mińmy brunch i niech nam się przyśni wyspiarski poranek.
Jeśli ten wstęp wzbudził w Tobie, Czytelniku, ochotę na romantyczne wydarzenia, to zapewniam, że nie czeka Cię zawód. „Czy liczysz na sentymentalizm, poezje, rozmarzenie? Czy spodziewasz się płomiennych uczuć, ekscytacji i melodramatu?” Nie uciszaj swych oczekiwań i nie sprowadzaj ich na ziemię. Oprócz prozaicznych wątków odnajdziesz siłę miłości i mądrość, która zadziwia przez stulecia. Warto posłuchać opowieści, tak doskonale ukazującej naturę mężczyzny i kobiety, snutej niedościgłym stylem wielkiej, angielskiej pisarki.

Przenigdy nie chciałabym odkryć, że wszyscy mężczyźni są niestali, szybko się nudzą i to, co z początku wygląda na miłość, wraz z upływem czasu przeradza się w zmęczenie i nudę. A jakiekolwiek próby zadowolenia ich spełzną na niczym, albowiem natura ukształtowała mężczyzn jako zmiennych i obojętnych. Gdybym miała odczuć, że jestem ciężarem, wolałabym „udać się tam, gdzie znajdę samotność” lub pozostać w stanie panieńskim. Jednakże każda z nas „dopatruje się wyjątku w tym, którego kochamy”…

Zrzekłam się go dla niej. Zrzekłam się w dniu, w którym ją ujrzałam, drogi Czytelniku. Jest piękna, a w jej oczach płonie intensywny, „a jednocześnie łagodny płomień”. Będą dwoma wspaniałymi duszami, szczęśliwymi po wsze czasy. Kimże jestem ja, pozostająca zawsze w cieniu, z okrutnymi myślami targającymi ma duszą? Jestem z tego świata. Zrzekłam się go. „On teraz należy do niej, a ona do niego”… Dlatego nie mogę się z nim widywać.

Wyobrażę sobie szum oceanu, pospaceruję brzegiem, przekonam się, czy fale są wielkości wydm, utkane z zielonego światła i usłane „bielszymi od śniegu girlandami piany”. A ciężar, gniotący me serce, wyrzucę z pamięci. Może ujrzę syrenę? Jako kobieta będę bezpieczna, nie wskoczę do lodowatej wody na jedno skinienie czy głos tej zniewalającej czarownicy, jak zwykli czynić to mężczyźni. Nie jestem też do niej podobna, ani ze mnie kusicielka, ani potwór. Och, nie ma o czym mówić, doprawdy, dobrze wiem, że syreny nie istnieją.

Autorzy romansów nie wiedzą nic na temat miłości i małżeństwa, przedstawiają ich fałszywy obraz. Kuszą zielenią, a ani słowem nie wspominają o bagnie pod spodem. Powinnam się cieszyć ze swojej wolności, mimo udręki i tęsknoty, żądeł wbitych w mą duszę. Miłość jest słodko-gorzka i „przepotężna niczym śmierć”. Słodycz egzystuje chwilę zaledwie, a gorycz pozostaje z nami na zawsze, do momentu końca. Wtedy wreszcie przestaje nam dokuczać.

Gdybym powiedziała mężczyznom, co o nich tak naprawdę myślę, w ciągu pół godziny trzy czwarte usunęłoby mnie ze „znajomych” lub – „leżałabym martwa pod kopcem rzuconych z zemsty kamieni”. Oni nie widzą nas takimi, jakimi jesteśmy, wyolbrzymiają nasze dobre i złe cechy. Mężczyznom wydaje się, że umysły kobiet są dziecinne, a to ich błąd. Kolejnym jest dzielenie nas na lalki-anioły i demony i jednoczesne zachwycanie się tymi wytworami wyobraźni. A kiedy kobieta jest dla nich cudowna i boska, to nie zauważają, że może być to sztuczna róża, którą na chwilę przyczepia się do kapoty…

Ile człowiek jest w stanie ścierpieć? Nic nie wiemy o naszym sercu, dopóki nie dotknie go nieszczęście niczym czarny deszcz, wypełniający łzami każdy zakamarek duszy. A zapomnieć nie jest łatwo. Może ktoś poda napój życia i cierpienie zelżeje. Obecność wypełni pustkę. Serce ożyje. Noc zamieni się w świt. Iskra na nowo rozgorzeje.

Drogi Czytelniku, wybitną Charlotte Brontë, na potrzeby niniejszej recenzji, z ogromną przyjemnością sparafrazowała Mirka Chojnacka.

Charlotte Brontë, „Shirley”, Wydawnictwo Mg, 2018

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>