12 października 2019 r.

12 października 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Kilka błyśnięć

O powieściach i opowiadaniach Alicji Makowskiej pisałam już i jak zawsze z ogromną przyjemnością przeczytałam kolejną część (proszę, proszę, nie ostatnią!) z serii „Aremil Iluzjonistów”. Oczywiście, nie zawiodłam się, choć (jak zawsze) czuję niedosyt. Przecież to doskonały materiał na sagę! Pani Alicjo, to naprawdę nie może być tak, jak w dedykacji: „(…) z ostatniej iluzjonerskiej przygody”. Nie zgadzam się! Niemożliwe!

Niemożliwe to chyba słowo-klucz, które najlepiej definiuje fabułę tej powieści. Zresztą nic dziwnego, jeśli mamy do czynienia z iluzją. Tym razem jest jej wprawdzie niewiele, parę błyśnięć, tak od niechcenia i parę odnośników (realny element w iluzji, który może np. skaleczyć lub nawet zabić), parę scen iluzjonerskiej walki… I niemożliwa, aczkolwiek wzruszająca historia Wyroczni, która ma wpływ na całe uniwersum.

Niewiele tej iluzji, gdyż wymarła czterysta lat przed wydarzeniami z sequelu. Jednakże wystarczyło jedno błyśnięcie (które trwa tylko mrugnięcie okiem), by akcja nabrała iluzjonerskiego wymiaru. Tayana nie chce swojego talentu, ale nie chce też życia, jakie do tej pory prowadziła w domu wuja. Wypadki potoczą się na tyle dramatycznie, że stawi czoło Syndykatowi, wspierana przez Yaxoma i Rudera, w walce na śmierć i iluzję. A w tle – wątek Wyroczni, córki Iluzora, Spadkobierczyni Pierwszej Jedności, Pani Miasta Pogan. I też wyprawa do tego miejsca, legendarnego miasta, w którym rozegrała się wielka bitwa, jest leitmotivem powieści mojej ulubionej szczecińskiej pisarki.

I jak zawsze bohaterowie stają przed trudnymi wyborami, a ich drogi będą się splatać w nieoczekiwany sposób. Komu zaufać? Po czyjej stronie stanąć? Kto okaże się zdrajcą? No cóż, nigdy nie jest się pewnym na dwieście (sto to za mało, gdy w grę wchodzi ludzkie życie) procent nawet tej osoby, którą się obdarzyło miłością czy przyjaźnią. A finał utworu może być ogromnym zaskoczeniem, zgodnie z prawami uniwersum iluzji. I chciałoby się ten świat przedłużyć, choćby o kilka szelestów kartek, kilka błyśnięć… proszę, pani Alicjo…

Mirka Chojnacka   

Alicja Makowska „Aremil Iluzjonistów: Rozbłysk. Sequel”, Wydawnictwo Internetowe E-bookowo, 2019

1 comment to Kilka błyśnięć

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>