SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Kobiety na pierwszym planie. Jadwiga, jej dwórki i … Kraków rzecz jasna

Do sięgnięcia po powieść Lucyny Olejniczak skłoniło mnie to, że akcja rozgrywa się w Krakowie. To był pierwszy tom serii „Kobiety z ulicy Grodzkiej”. Potem przeczytałam kolejne części. Jakiś czas temu autorka pokusiła się o rozpoczęcie nowej serii. To „Lilie Królowej”. I znów akcja rozgrywa się głównie w Krakowie, tyle że w średniowieczu. Niedawno ukazał się tom drugi: „Wiedźmy”.

Średniowiecze to dość modny w ostatnich kilku latach, jeśli tak można to określić, okres w powieściach historycznych. Bywa i tak, że właśnie ta epoka staje się tłem nie tylko historii obyczajowych, ale też – tak, tak! – kryminalnych. Zdarzało mi się czytać takie powieści, w których na dobrze zarysowanym tle historycznym, sama akcja była dość nieciekawa. Tak, jakby autor,, zafascynowany historią średniowiecza, odpuścił sobie wartką akcję i ciekawe dialogi. Bywało również tak, że interesująca fabuła niejako była jedyną zaletą, bo z kolei kulała w książce dbałość o detale historyczne. A jak jest u Lucyny Olejniczak? Zadziwiająco dobrze, choć – muszę się do tego przyznać – dość ostrożnie podchodziłam do kolejnej, nowej serii autorki. Myślałam, niestety!, dość stereotypowo: jakoby laborantka medyczna na emeryturze nie jest w stanie stworzyć dobrej powieści z fabułą osadzoną w średniowieczu. A jednak była w stanie!

Akcja najnowszej powieści z serii „Lilie Królowej” osadzona jest w okresie panowania Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława Jagiełły, oczywiście w Krakowie. Zapewniam, że to jak została sportretowana w książce właśnie Jadwiga, może zaskoczyć wielu czytelników. Dlaczego? To nie jest postać przedstawiana w formie” świętego wizerunku” na obrazach, ale młoda kobieta, której nie była obca namiętność czy miłość. Tytułowe „lilie” to z kolei dwórki królowej: Litwinka Milda i Amalia, pochodząca z Węgier. W nowym, drugimi tomem obie stały ofiarami rozmaitych intryg oraz… Tu postawię kropkę, by nie zdradzić zbyt wiele.

Podoba mi się, że autorka w serii średniowiecznej oddała głos kobietom, z nich czyniąc właśnie główne bohaterki. Choć z historii wiemy, iż w tym okresie historycznym panie były raczej ozdobą mężczyzn, nawet te o królewskim statusie. Bardzo jestem ciekawa kolejnej części książek. Ech, gdyby tak ktoś wpadł na ekranizację serii, to byłoby coś!
Na koniec łyżka dziegciu: bardzo nie podoba mi się okładka powieści. Tak ciekawa książka wymaga bowiem zatrudnienia kreatywnego grafika do zaprojektowania niebanalnej oprawy wizualnej literackiej opowieści.

Monika Gapińska – bookstagram @Setka z kotem

Lucyna Olejniczak „Lilie Królowej. Wiedźmy”, Wydawnictwo Prószyński i S-Ka, Warszawa 2022


Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>