16 marca 2019 r.

16 marca 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Książę i pisarka, która niczego nie żałowała

Ośrodek Karta w serii „Świadectwa Polska XX wiek” wydał arcyciekawą pozycję – wspomnienia Amerykanki Virgili Sapiehy z domu Peterson. Ta utalentowana, inteligentna i dowcipna kobieta była niezwykłym obserwatorem otaczającej ją rzeczywistości. Przez małżeństwo z Pawłem Sapiehą weszła do jednego z najstarszych, arystokratycznych rodów Polski. W 1933 roku zamieszkała w Siedliskach, rodowym gnieździe małżonka.
Dla możnej rodziny była Virgila osobą egzotyczną, często krytykowaną i nierozumianą. Tak samo dla Virgili Sapiehowie byli egzotyczni, ba momentami śmieszni i zaściankowi ze swoim bogoojczyźnianym zadęciem.
Ciągłe wspominanie i rozliczanie przeszłości, zasług, zajmowanego miejsca, brak rozmachu i energii by ten świat zmieniać to główne zarzuty Amerykanki. Sapiehowie nie pochwalali jej wyemancypowanego stylu życia, a przede wszystkim braku religijności w ujęciu Polaka-katolika. Dwa różne światy, dwa różne temperamenty nijak do siebie nie pasowały. Ale dzięki temu Virgila stała się surowym krytykiem życia polskiej arystokracji i ich roli w życiu społecznym.

Dla przybysza zza oceanu – kobiety wykształconej i samodzielnej, byt ograniczony tylko do rezydencji, rodzenia dzieci (urodziła dwoje) i chodzenia do kościoła wydawał się nieznośny. Musiała przełamywać wiele stereotypów, zmieniać swoje otoczenie, w tym wielowiekowe nawyki rodziny i przyzwyczajenia służby. Tu chociażby fragment rozmowy z ekonomem Siedlisk, z którym często dochodziło do scysji …”-Nie pytam pana o zdanie/…/ ale przedstawię swoje. Znalazłszy się na cudzym miejscu, musiałam przejąć prowadzenie domu, którego sobie nie wybierałam. Muszę walczyć z ciemnotą i lenistwem, aby osiągnąć przyzwoity poziom życia. Gdyby pan wiedział jak żyją ci służący, jak myte są nasze naczynia i jakie są warunki w pralni…ale pan zapewne wiedział i uważał, że wszystko jest w porządku”….
Ale dostrzegała też pozytywne cechy polskiej arystokracji, przede wszystkim dbanie o swoich włościan – o edukację, zdrowie, byt socjalny. To właśnie arystokraci stworzyli w Polsce podwaliny pod współczesną pomoc społeczną.

Książkę czyta się jak najlepszą powieść obyczajową z elementami sensacyjnymi . Jest w niej wiele odnośników do życia w Polsce dwudziestolecia międzywojennego. Padają nazwiska znanych polityków, pisarzy, aktorów…Interesująco pokazano życie elit w Warszawie – bale, proszone obiady, spotkania. I znów parada nazwisk, tytułów, czasami blichtr i pozłotka. W tym rozedrganiu słychać już pierwsze sygnały zbliżającej się wojny. Virgilia I Paweł Sapiehowie mieli szczęście – zdążyli umknąć przed nią do Ameryki.

W Ameryce Virgila napisała wspomnienia, za które mocno się jej oberwało od tamtejszej Polonii. Jednak ona, swoim hardym zwyczajem, niczego nie żałowała. Uważała bowiem, że tylko przelała na papier to, co było wynikiem jej obserwacji i przemyśleń. Bajka o księciu i pisarce zakończyła się w 1950, gdy Sapiehowie rozwiedli się. Ona pozostała w Ameryce, on peregrynował po Europie. Do Polski nie wrócił, bo w komunistycznej Ojczyźnie nie było już miejsca dla Sapiehów, Czartoryskich, Radziwiłłów, Poniatowskich, Branickich i innych, którzy przez wieki tu rządzili. Przyszedł czas siermiężnego sojuszu robotniczo-chłopskiego i ich rządów. Dopiero po blisko półwiecznym milczeniu zaczęto przywoływać historię i zasługi znamienitych polskich rodów. I niech kolorowe wspomnienia Virgili dobarwią ten nurt w literaturze.

EKa

Virgilia Sapieha – „Amerykańska księżna. Z Nowego Jorku do Siedlisk”, tłumaczenie Ewa Horodyska, Ośrodek Karta, Warszawa 2019

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>