Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Kuba – wyspa tajemnicza, rozmowa z Joanną Rajch

Joanna RajchJoanna Rajch mieszka w Szczecinie. Wiele podróżuje. W swoich książkach zafascynowana pięknem przyrody i innymi kulturami zabiera czytelników w różne zakątki świata. Poprzez swoje opowieści porusza serca, uwrażliwia, edukuje, zwraca uwagę na krzywdę zwierząt. Jej historie niosą przesłanie i poruszają problemy współczesnego świata.
W swojej najnowszej książce Autorka zabiera czytelników na Kubę. Śledzimy losy małego chłopca Ernesto, którego Rosa Sanchez znajduje pewnego wieczoru pod swoimi drzwiami. Od tej chwili tych dwoje połączy niezwykła więź. Doświadczona życiem kobieta odda mu swe serce. U niej malec znajdzie swój dom. Poniżej rozmowa z Autorką:

Rosa nie przypadkowo nadaje chłopcu imię Ernesto. Ernesto Che Guevara to ważna postać dla Kubańczyków?

Młody mężczyzna o długich włosach, w zielonym berecie z czerwoną gwiazdą i wzrokiem utkwionym w dal będzie jednym z pierwszych wizerunków, jakim powita Cię kubańska ziemia. Wizerunkiem wszechobecnym. Ujrzysz go na wielkich bilbordach, na setkach straganów, w galeriach artystów, w ulicznej grafice. Zobaczysz, jak uśmiecha się ze starych fotografii powielonych na pocztówkach. I nie będzie stać za tym tylko komercyjna chęć zysku, czy też partyjny nakaz. Bo Ernesto Che Guevara spogląda ze ścian w domach prostych ludzi, tuż obok kolorowych obrazów licznych świętych i bogów santerii. I ma swoje miejsce w wielu kubańskich sercach. Jego legenda jako symbolu walki z imperializmem, młodzieńczego buntu i wierności ideałom jest wciąż żywa nie tylko na Kubie, ale również wśród ogromnej rzeszy ubogich mieszkańców Ameryki Południowej. I fascynuje nawet amerykańskich reżyserów. Laureat Oscara Steven Soderbergh aż dwa swoje filmy poświęcił właśnie Che, obsadzając w głównej roli Benicio del Toro. Oczywiście Ernesto Che Guevara jest postacią kontrowersyjną i spór historyków wokół jego osoby trwa.

ernesto oklOkładkę „Ernesto” zdobi fotografia małego chłopca, w koszulce z wizerunkiem Che Guevary. To częsty obrazek na ulicach Hawany?

Pomysł napisania historii, której bohaterem będzie kubański chłopiec, jego przybrana babcia i stara ceiba – święte drzewo, narodził się jeszcze przed podróżą na Kubę, w czasie, gdy zapoznawałam się z tajemniczą, wręcz baśniową kulturą tego niezwykłego kraju.Gdy stanęłam na kubańskiej ziemi – ta historia ożyła i rozkwitła. Zagościła się w małej, rybackiej wiosce, znalazła swoje miejsca, wrosła w Hawanę. I pewnego dnia zobaczyłam swojego Ernesto na ulicy. Szedł tuż obok mnie. Zamyślony, z pochyloną głową. Pamiętam radość, jaka towarzyszyła robieniu tego zdjęcia. I wzruszenie, gdy patrzyłam jak Ernesto znika za zakrętem ulicy.
W pewnym sensie Ernesto sprawił, że moje serce zostanie na Kubie. Na zawsze.

Jaka jest Hawana widziana oczami turysty? Jacy są jej mieszkańcy?

Hawana to jedno z najbardziej intrygujących miejsc świata.Miasto o wielu obliczach i jedynej, niepowtarzalnej atmosferze. Wychodzące z mroku po ponad pięćdziesięciu latach zapomnienia. Rozbrzmiewające muzyką, jakiej próżno szukać gdziekolwiek indziej. Spacerując jej ulicami można odczuć cały wachlarz emocji. Zachwyt nad olśniewającym pięknem i przerażenie dokonanym zniszczeniem. A patrząc w oczy mieszkańców – nadzieję na lepszą przyszłość. Bo właśnie taka, i tylko taka, rysuje się przed Hawaną. Szczerze w to wierzę.

Mój Ernesto otrzymał imię po Che. Ale Kuba ma też swojego drugiego bohatera, o którym nie zapomina. Ernesta Hemingwaya, który spędził na wyspie niemal 20 lat życia. Tam, w małej rybackiej wiosce Cohimar, powstało opowiadanie „Stary człowiek i morze”, które przyniosło pisarzowi Nagrodę Nobla. Tam kubański rybak Gregorio Fuentes stał się przyjacielem Ernesta Hemingwaya i pierwowzorem głównego bohatera – Santiago.
W hawańskim hotelu Ambos Mundos pisarz kreślił słowa „Komu bije dzwon”, a w restauracji Floridita raczył się daikiri. Podróż śladami pisarza, którego uwielbiam, była spełnieniem moich marzeń, a moja książka jest cichym hołdem dla Ernesta Hemingwaya. Myślę, że ślady tej fascynacji są widoczne w mojej książce. Ernesto ma dla mnie podwójne znaczenie.

Książka „Ernesto” to niezwykła opowieść o niespełnionych nadziejach, miłości, samotności, rodzicielskiej kontroli…. To także historia o ludziach borykający się na co dzień z reżimem. Wspominasz o więzieniach politycznych, kontrrewolucjonistach….

Kubańska rzeczywistość to nie tylko klimat tropikalnej wyspy, bajeczne plaże, rum i cygara. To również zmaganie się z życiem w niedostatku, w komunistycznym reżimie. To dramat rodzin rozdzielonych, ucieczka przez ocean ku wolności i cena, jaką trzeba za nią zapłacić. Miałam to szczęście, że poznałam wspaniałych Kubańczyków, których darzę ogromną sympatią i szacunkiem. Książkę zadedykowałam Esmildzie, której opowieść głęboko mnie poruszyła i Glorii, która pokazała mi, jak dzielni potrafią być Kubańczycy. Moja książka jest też pytaniem o jutro Kuby.

To również a może przede wszystkim, piękny obraz wyspy, której kultura, zwyczaje są dla nas tak odległe i mało znane. Czytając powieść mamy okazję przenieść się tam choć na chwilę. Opisy miejsc, obrzędów, wierzeń …… Tekst dopełniają zdjęcia. Gdy czytałam tę książkę trudno mi było uwierzyć, że Autorka odwiedziła Kubę raptem dwa razy!

Kuba jest wyspą tajemniczą. Kuba strzeże swoich tajemnic. Nazywają ją Królową Karaibów i Perłą Antyli. Magia, mistycyzm, duchowość przenika tą ziemię. Możesz odwiedzić ją wiele razy, ale nigdy nie poznasz jej do końca. Ale jeśli otworzysz zmysły – usłyszysz rytm indiańskich przodków tej ziemi, zobaczysz przepych hiszpańskich konkwistadorów, poczujesz cierpienie niewolników i siłę ich afrykańskich bogów. Krzysztof Kolumb, przybijając do brzegów wyspy powiedział: „ujrzałem najpiękniejszą ziemię, jaką widziały ludzkie oczy”. Mogę tylko powtórzyć te słowa.

Dokąd zabierze nas Joanna Rajch w swojej najnowszej książce?

W mojej kolejnej książce zabiorę czytelnika w podróż odległą w czasie i miejscu. Na wody Oceanu Indyjskiego.

Dziękuję za rozmowę.

Z Joanną Rajch rozmawiała Monika Wilczyńska

zdjęcia: archiwum domowe Autorki

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>