SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

„Kupa kultury”, czyli „Czytaj i pytaj”

Kupa kultury2Co się dzieje z naszą kulturą? W jakiej sytuacji znaleźliśmy się w połowie drugiej dekady lat dwutysięcznych, my, wychowani na powieściach Hemingwaya i Bułhakowa, na filmach Felliniego i Godarda… Coś wymknęło się spod kontroli, kultura nieoczekiwanie zdziwaczała, na naszych oczach a jakby niezauważalnie – przemieniła się, stała się czymś zupełnie innym.

Z kulturą wszyscy mamy kłopoty” – tym zdaniem Leszek Bugajski zaczyna swą książkę „Kupa kultury”. Ponieważ – chcąc tego, czy nie – zarówno on, jak i jego czytelnicy, wszyscy stoimy po kolana w zawiesinie kultury, w której przyszło nam dorastać i rozwijać się, książkę – co jest oczywiście signum temporis – rozpoczyna prezentacja czterech jeźdźców apokalipsy. Dzięki popkulturowemu już dziś drzeworytowi Albrechta Dürera wiemy jak wyglądali, symbolizując Wojnę, Zarazę, Głód i Śmierć. U Leszka Bugajskiego morowi jeźdźcy mają inne imiona, są to: Infantylność, Tabloid, Ignorancja i Dewaluacja Słów. Mamy tu wiec do czynienia z tryumfalnym pochodem czterech destrukcyjnych jeźdźców, powoli, systematycznie degradujących ogrody uprawianej przez wieki kultury.
O czym jest ta książka? Jak napomyka w pewnym miejscu autor – „o popkulturze, która pożera kulturę w starym, szlachetnym rozumieniu…” – i nie tylko. O czasie schyłku i przewartościowań. O zagubieniu… umieraniu wartości… Jest o czym rozmawiać? Nie ma co do tego wątpliwości.

Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza na spotkanie z nowego cyklu „Czytaj i pytaj”. Leszek Bugajski z książką „Kupa kultury. Przewodnik inteligenta” i prowadzący, redaktor Michał Nalewski.

Salon Literacki Alef (ProMedia, al. Wojska Polskiego 2), 8 października (środa), godz. 17.00

Kim są nasi goście:

Bugajski 2Leszek Bugajski – krytyk literacki, publicysta, obserwator i amatorski badacz kultury popularnej, staroświecki miłośnik rocka i bluesa. Absolwent WSE w Krakowie i niedokończony filozof (UJ). Autor niezliczonej ilości tekstów prasowych oraz ponad dziesięciu książek o literaturze (m.in. „Następni”, „Pozy prozy”, „Strategia ślimaka”) i kulturze masowej („Zapiski z epoki beatlesów”, „Spotkani drugiego stopnia”, „Seks, druk i rock’n’roll”), laureat rozmaitych nagród literackich (im. Bursy, im. Wyki i in.), odznaczony tym i owym, między innymi Złotym Krzyżem Zasługi za wkład w rozwój kultury polskiej. Na łamach prasy debiutował jako nastolatek w 1966 roku w miesięczniku „Jazz”, jako krytyk literacki – we „Współczesności” w 1971 roku. W latach 70. jeden z nielicznych w PRL free-lancer literacki. Publikował na łamach prasy literackiej i społeczno-kulturalnej. Pierwsza praca etatowa: od lipca 1981 kierownik działu literackiego w tygodniku „Życie Literackie”. Potem redaktor miesięcznika „Nie z tej Ziemi” i „Czwarty Wymiar”, „Playboy”, „Newsweek” i innych. Bywał też nauczycielem akademickim. Od 1988 kierownik działu krytyki literackiej w najstarszym polskim miesięczniku literackim „Twórczość”.

Michał Nalewski – absolwent Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Zaraz po studiach rozpoczął współpracę z tygodnikiem „Newsweek Polska” i miesięcznikiem literackim „Twórczość”. Od września 2012 roku współprowadzi dział literatury polskiej w wydawnictwie Prószyński Media. Pracuje nad rozprawą doktorską dotyczącą prozy Wiesława Myśliwskiego. Zawsze ustępuje miejsca czytającym w komunikacji miejskiej.

Z okładki:

Komuniści kombinowali przez lata i nie udało im się stworzyć kultury dla mas, która by te masy zainteresowała i porwała. Taka kultura kształtuje się teraz, ale nikogo nie indoktrynuje ani nie edukuje – przeciwnie, sprzyja najprostszym gustom. Mimowolnie jednak całkiem sporo opowiada o naszym świecie. O tym, że zdrowy rozsądek jest w nim towarem coraz bardziej deficytowym, że atakują nas rozmaite formy głupoty, że mamy więcej niż kiedykolwiek wcześniej powodów do strachu o teraźniejszość i przyszłość, że Bóg, który podobno to wszystko stworzył, nie chce za nic ponosić odpowiedzialności – schował się i udaje, że go nie ma. I co nam w tej sytuacji pozostaje? Czujność (w gruncie rzeczy bezcelowa), śmiech przez łzy, wymazywanie strachu… A popkultura nam gra do końca, jak orkiestra na Titanicu.

źródło: MBP

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>