Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

„Lepsza bezimienna mogiła niż życie w upodleniu”

Coraz więcej historii prawdziwych z okresu powojennej Polski (1945-1956) doczekuje się publikacji. Ludzie nie boją się opowiadać i wspominać czasów swojej gorzkiej młodości. Czasu straconych szans i nadziei na wolną Polskę. Tak jest i w tym przypadku. Do rąk czytelników trafia książka będąca zapisem losów żołnierzy wyklętych z terenu Mazur i Kurpiów, w tym zastępcy „Roja” Władysława Grudzińskiego pseudonim „Pilot” i jego ukochanej żony Anastazji Glinickiej. Byli ze sobą bardzo krótko – od nocy świętojańskiej 1949 roku do śmierci „Pilota” w czerwcu 1950 r. Po aresztowaniu Anastazji przez UB, w więzieniu, na świat przyszła ich córka Helena Grażyna. I to cudem, gdyż niemowlak był niedożywiony, słabowity. Lekarze nie dawali na początku szans na przeżycie. Dziecko do czasu odsiedzenia 2-letniego wyroku przez matkę, przygarnęła babcia. Córka zna tylko z przekazów słownych swojego ojca, ojciec nie zdążył jej nawet ucałować…
W tej historii opowiada o tragizmie pokolenia młodych, nieugiętych żołnierzy, którzy nie uznali w 1945 roku władzy komunistycznej i którzy jeszcze długi czas walczyli z bronią w ręku o niepodległą Polskę. Walczyli i bestialsko byli mordowani. Tym ludziom nie dane było cieszyć się przywilejami młodości – miłością, stabilizacją, rodziną. Choć mieli wiele planów na przyszłość, marzeń. Ukrywając się w lasach głodowali, marzli, leczyli rany, żyli w alienacji mogąc liczyć na sporadyczną pomoc ludności wiejskiej. I trudno się temu dziwić, bo za wspieranie „bandytów’ UB rozstrzeliwało lub wsadzało do więzień, by wydać w sfingowanych rozprawach sądowych wyroki śmierci. Wyroki śmierci wykonywano też na rodzinach żołnierzy – żonach, matkach, ojcach, niepokornych sąsiadach (nagradzani byli tylko ci, którzy donosili o miejscach stacjonowania „leśnych”). Na palcach jednej ręki zliczyć można akty ułaskawień, które Bierut podpisał. W tej wojnie domowej zginęło wielu młodych żołnierzy – „Rój”, „Brzoza”, „Huragan”, „Jastrząb”, „Ketling”, „Kmicic”, „Kruk”, „Lew”, Lis”, „Mazur”, „Orzeł” – że wymienię tylko tych, którzy walczyli ramię w ramię z „Pilotem”. Spoczywają, bywa, w bezimiennych mogiłach gdyż woleli to niż życie z honorami w upodlonej ojczyźnie. Pamięć o „Pilocie” i jego partyzantach przetrwała dzięki Anastazji i ich córce.
To one co roku – 23 czerwca w miejscu kaźni stawiają kwiaty, wspominają. Jeszcze niedawno robiły to w tajemnicy, dziś czynią to z podniesionym czołem. To wzruszająca powieść, tym bardziej, że uzmysławia, ile jest jeszcze nieopowiedzianych historii, które czekają, by je spisać.

EKa

Anna Śnieżko, Żona wyklęta. Kobieta, która kochała żołnierza niezłomnego, Wydawnictwo Znak Horyzont, Kraków 2018

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>