Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Magia fantastyki

Wychowałam się na fantastyce naukowej. Te czterdzieści lat temu kupowałam każde czasopismo, w którym mogłam znaleźć jakiekolwiek opowiadanie pozwalające przenieść się w daleką i niedaleką przyszłość. W tamtych czasach były to głównie teksty z „zaprzyjaźnionych” krajów, ale nie powiem, wysokich lotów. Nie było nic piękniejszego od zatapiania się w nierealnych światach, tak odległych od szarej, gierkowskiej rzeczywistości. Z ogromną nadzieją wzięłam więc do ręki zbiór „Fantastycznych opowieści wigilijnych”. Może zadziałają, tak jak kiedyś?

Otwierająca całość „Gazetka” Connie Willis przenosi wprost w świąteczną atmosferę domowych przygotowań i sosu żurawinowego z cząstkami pomarańczy (swoją drogą – muszę wypróbować), jest pełne intertekstualnych nawiązań, a pomysł z inwazją obcych wyśmienity! Czytając to opowiadanie, cały czas cieszyłam się w duchu, że i ja nie cierpię nakryć głowy, więc może udałoby mi się uniknąć… nie powiem, czego, ale czapki żadnej długo nie założę. I pewnie gazetki bożonarodzeniowej też nie napiszę, choć ciekawy to zwyczaj, warto sobie takie roczne podsumowanie zrobić (gorzej, jak nie ma o czym pisać i czym się przed znajomymi pochwalić, no chyba że kwarantanną) i zaplanować coś szalonego w nowym roku? Oby nie był gorszy…
Gdybym miała wybrać to jedno opowiadanie ze wszystkich, z pewnością byłaby to „Podróż trzech króli” Piotra Goćka, choć i parę innych skradło mi myśli na te kilka czy kilkanaście stron. Zupełnie. Niemniej, czytając „Podróż…” poczułam się poza czasem i przestrzenią, kiedy to Caspheer, Baal Thas-Ar i Melkhyor zbliżali się do Betlejem zgodnie z przepowiednią. Spotkawszy po drodze pasterza, próbowali wydobyć z niego informacje o miejscu pobytu przyszłego króla żydowskiego. Udało im się czy nie? Gwarantuję, że o takiej koncepcji złożenia darów jeszcze nie słyszeliście. Perełka, której niedaleko jest do pratchettowskiej konwencji parodystycznej i pythonowskiego humoru – pamiętacie trzech mędrców z „Żywotu Briana”? No właśnie, to lubię. I to działa dokładnie tak, jak kiedyś. Fantastyka rządzi! A może to tylko albo aż… magia świąt?
Trzynaście opowiadań, trzynastu autorów, trzynaście różnych świątecznych opowieści, z których wszystkie zapadają w pamięć. Nie pytajcie dlaczego, tylko przeczytajcie. Po jednej od dzisiaj, zdążycie przed Nowym Rokiem. Warto.

Mirka Chojnacka

Fantastyczne opowieści wigilijne, praca zbiorowa, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2020

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>